Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Walka z bezrobociem niczym walka z wiatrakami

07.08.2012

W ciągu ostatnich siedmiu lat na przeciwdziałanie bezrobociu wydano w Polsce prawie 26 miliardów złotych. Obecnie ważą się losy dofinansowania tych projektów kwotą 0,5 mld zł z Funduszu Pracy (FP). Eksperci nie są pewni, czy takie metody walki z bezrobociem są skuteczne.

O sprawie pisze "Rzeczpospolita". Według jej oceny, przeciwdziałanie bezrobociu może jedynie konserwować jego poziom. Jacek Męcina, wiceminister pracy uważa jednak, że dodatkowe pieniądze są konieczne, by utrzymać bezrobocie na poziomie poniżej 13 procent. Zgodnie z jego szacunkami, dobrze wykorzystane 0,5 mld zł spowoduje obniżenie stopy bezrobocia o 0,3 pkt proc.

Gazeta przedstawia własne szacunki związane z efektywnością projektów prowadzonych przez rząd. Od 2006 roku do dziś z Funduszu Pracy na walkę z bezrobociem ma zostać przekazanych 25,8 mld zł. Tyle samo, zdaniem gazety, poszło na wypłatę zasiłków (26,4 mld zł). Wyniki działań programów prozatrudnieniowych nie są natomiast wielkie. - W ciągu tych siedmiu lat stopa bezrobocia zmniejszy się najprawdopodobniej o niespełna 5 pkt proc. – z 17,6 proc. w końcu 2005 r. do niecałych 13 proc. na koniec roku według planów rządu - czytamy w "Rz".

Jak wskazuje dziennik, w 2006 roku w rejestrach było 2,8 mln osób, a pod koniec roku będzie, jeśli sprawdzą się prognozy resortu pracy, nieco ponad 2 mln bezrobotnych. Według „Rz" do końca czerwca z pomocy państwa skorzystało ponad 3,5 mln osób bez pracy. - Statystycznie więc na jedną osobę, która dostaje wsparcie z urzędu pracy, wydajemy nieco ponad 7 tys. zł - wskazuje gazeta.

Eksperci z którymi rozmawiała "Rz" tłumaczą, że w Polsce istnieją jednak spore problemy ze statystykami. Wiktor Wojciechowski, główny ekonomista Invest Banku, przypomina, że w jednym z urzędów pracy, by zwiększyć zainteresowanie kursami, organizowano je po godz. 17 i dawano kursantom ciepły posiłek. – W ten sposób usankcjonowano to, że część z nich pracuje na czarno – dodaje ekonomista w rozmowie z gazetą.

Wskazuje on, że należy zmienić przepisy zachęcające ludzi do rejestrowania się jako bezrobotni. Często korzystają oni bowiem z tego tylko dla przywilejów związanych z rejestracją, np. z prawa do opieki medycznej. Wiceminister Męcina wskazuje, że ten problem jest już rozwiązywany. Eksperci szacują, że po zmianach jedynie w tym obszarze, z rejestrów może zniknąć aż 30 procent bezrobotnych.

Więcej w "Rzeczpospolitej"

Nal
[Fot. Sxc.hu]
CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook