Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Unia tnie bankowe prowizje od kart

28.07.2013

Komisja Europejska zaproponowała nowe przepisy dotyczące usług płatniczych. Chodzi m.in. o obniżenie opłat interchange, czyli prowizji pobieranych przez banki od transakcji kartami płatniczymi. KE uzasadniając projekt wskazała, że wysokie opłaty interchange kosztują Europejczyków dziesiątki miliardów euro każdego roku.

Zaproponowana przez KE obniżka opłat interchange wydaje się lepszym projektem, niż ten, nad którym pracuje polski parlament - ocenił wiceprezes Związku Banków Polskich. Obawy ekspertów budzi jednak fakt, że stawki miałyby być identyczne dla wszystkich krajów.

Unijna propozycja przewiduje, że maksymalna wysokość stawki interchange dla kart debetowych miałaby wynieść 0,2 proc. wartości transakcji, a w przypadku kart kredytowych - 0,3 proc.

Komisja zaznaczyła, że wprowadzenie limitów będzie miało szczególnie duży wpływ na rynki Polski i Węgier, gdyż w tych krajach stawki interchange są szczególnie wysokie. W przypadku Polski jest to przeciętnie 1,2 proc.

Wiceprezes Związku Banków Polskich Mieczysław Groszek powiedział , że propozycja KE nie zaskoczyła polskich bankowców. - W polskim parlamencie trwają prace nad podobnymi regulacjami. Generalnie jest presja, nie tylko w naszym kraju, na środowisko bankowe i organizacje kartowe na obniżenie stawek interchange - powiedział.

Na początku lipca sejmowa Komisja Finansów Publicznych opowiedziała się za zamianami ustawy dotyczącej usług płatniczych, przewidującymi obniżenie opłat interchange do poziomu 0,5 proc. wartości transakcji. Nowe przepisy miałyby wejść w życie od stycznia 2014 r., ale dostosowanie do nich miałoby potrwać nie dłużej niż do połowy przyszłego roku.

Groszek powiedział, że porównując propozycję przedstawioną przez KE do zmian projektowanych przez posłów, widać znaczącą różnicę w podejściu do zagadnienia. - Pomysł Komisji reguluje sprawę kompleksowo. To jest wielki dokument, gdzie zapisano wiele różnych regulacji. Jest w nich mowa m.in. o różnych bodźcach dla rozwoju płatności mobilnych, czy internetowych. Ponadto Komisja proponuje stosunkowo długi okres przejściowy (22 miesiące), co jest niezmiernie ważne, by nowe przepisy nie uderzyły rykoszetem w konsumentów - podkreślił.

W opinii wiceprezesa ZBP, kiedy w życie wejdą unijne przepisy, czyli co najmniej za dwa lata, poziom stawek może się też różnić od określonych w propozycji. - Biorąc pod uwagę styl, w jakim pracuje Komisja, czyli przeprowadzanie szerokich merytorycznych konsultacji, jestem przekonany, że w rezultacie stawki będą wyższe niż w projekcie; to może być co najmniej o 0,1-0,2 pkt proc. wyżej - ocenił.

Dodał, że w przypadku zmian, nad którymi pracuje polski parlament, obniżka stawki będzie zbyt szybka. - Gwałtowne zmiany spowodują gwałtowność reakcji. Jeśli w krótkim czasie zetniemy stawki z obecnych 1,2 proc., do 0,5 proc., to oczywistym jest, że każda firma, która nastawiona jest na realizacje przychodu i zysku, będzie chciała sobie to zrekompensować. W efekcie podniesie różnego rodzaju inne opłaty - zaznaczył.

Przytoczył też szacunki Narodowego Banku Polskiego, z których wynika, że takie szybkie cięcie uderzyłoby w klientów banków, gdyż np. za wydanie karty płatniczej musieliby zapłacić o ok. 50 zł więcej.

- To, co dla nas jest pewną emocją, to czy polski parlament zawiesi prace związane z obniżką tych stawek w naszym kraju. Tak byłoby najrozsądniej - podkreślił. W jego opinii w krajach, w których poziomy interchange są na zbliżonym poziomie jak w Polsce (np. w Niemczech), nie będą podejmowane inicjatywy ich obniżania, w sytuacji, gdy zajmuje się tym Komisja Europejska.

Wśród organizacji konsumenckich, przedsiębiorców, a także think tanków opinie dotyczące unijnej propozycji są podzielone. Prezes Fundacji Rozwoju Obrotu Bezgotówkowego Robert Łaniewski ocenił, że próby harmonizacji przepisów dotyczących opłat interchange na terenie Unii należy ocenić pozytywnie. "Do czasu jej wprowadzenia, w Polsce powinny obowiązywać wypracowane właśnie rozwiązania prawne" - stwierdził.

W jego opinii obniżka od przyszłego roku tych stawek na naszym rynku, do 0,5 proc., pozwoli polskim bankom przygotować się do wejścia w życie regulacji unijnej. - Łatwiej zejść z 0,5 proc. na 0,2 proc. niż z 1,1 proc. na 0,2 proc. Zatem polska regulacja powinna być traktowana jako swoisty okres przejściowy - wskazał.

W opinii ekspertów Fundacji klienci banków nie powinni obawiać się kompensowania przez banki utraty przychodów z powodu obniżki interchange. Ich zdaniem w przeciwieństwie do duopolu panującego na rynku płatności, rynek usług bankowych charakteryzuje się dużą konkurencyjnością i klient może swobodnie wybrać bank, z którego usług chce korzystać.

Dyrektor generalny Polskiego Instytutu Myśli Gospodarczej Marcin Sęk ocenił, że wprowadzenie takich regulacji bez uwzględnienia poziomu rozwoju rynku płatności poszczególnych krajów budzi wiele obaw związanych z rozwojem rynku płatności bezgotówkowych w Polsce.

- Wprowadzanie tych samych zasad i opłat dla transakcji bezgotówkowych na przykład w Polsce, we Francji, w Rumunii czy w Niemczech będzie błędem. Związane jest to z diametralnie innym stopniem rozwoju rynku płatności bezgotówkowych w danych państwach. Nadmiar regulacji prawnych i wynikające z tego ograniczenia mogą negatywnie wpłynąć na rozwój transakcji bezgotówkowych, uniemożliwiając firmom dopasowywanie się do potrzeb rynkowych. Przesadne regulacje mogą także utrudnić bądź całkowicie odebrać możliwość wejścia na rynek nowym formom płatności, na przykład płatnościom mobilnym - powiedział.

Podobnego zdania jest Marcin Nowacki ze Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. - ZPP nie popiera inicjatywy wprowadzenia regulacji określającej jednolity, nieelastyczny maksymalny poziom opłaty interchange dla całej Unii - wskazał.

- Niedostosowanie obniżki opłat interchange do sytuacji danego kraju skutkuje przenoszeniem kosztów transakcji elektronicznych na konsumentów i drobnych przedsiębiorców. Dlatego, jeśli dużym sieciom handlowym uda się lobbing w KE na rzecz wprowadzenia nieelastycznych opłat interchange w całej Europie, wszyscy na tym ucierpimy. Stracimy dostępność i rosnącą siłę naszego systemu płatności elektronicznych, tylko po to, aby dofinansować duże sieci handlowe i systemy płatności w bardziej rozwiniętych gospodarkach – skwitował.

Zainteresował Cię artykuł? Dołącz do nas na Facebooku!

PAP/JKUB

[fot. sxc.hu]

Słowa kluczowe:

NBP

,

bank

,

karta

,

handel

,

transakcje

,

UE

,

KE

Warto poczytać

  1. paris-1836415960720 16.01.2017

    Paryż walczy z zanieczyszczeniami

    W stolicy Francji od poniedziałku wszystkie pojazdy muszą być zaopatrzone w specjalne winiety wskazujące, w jakim stopniu zanieczyszczają atmosferę.

  2. Zrzut-ekranu-2017-01-16-o-151407 16.01.2017

    Jurgiel zapowiada nowe zmiany

    "Rada Ministrów na wtorkowym posiedzeniu ma zdecydować o powstaniu Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa".

  3. mid-epa05715019 16.01.2017

    Premier May straszy UE?

    "W. Brytania jest gotowa rozważyć alternatywne modele gospodarcze po Brexicie, jeśli będzie do tego zmuszona".

  4. jscedrob-17 16.01.2017

    Kukiz'15 z nowym projektem u Morawieckiego

    Posłowie chcą w poniedziałek przedstawić wicepremierowi ministrowi rozwoju i finansów projekt najprostszej w UE deklaracji VAT-owskiej.

  5. mid-17114342 15.01.2017

    Wektory 2016 dla zasłużonych przedsiębiorców

    Siedmiu przedstawicieli świata gospodarki, kultury i mediów otrzymało w sobotę Wektory 2016 - nagrody Pracodawców RP dla osób i instytucji, którzy swoją działalnością wyznaczyli standardy albo nowatorskie rozwiązania gospodarcze lub społeczne.

  6. hjmuchamkol 15.01.2017

    Mucha: Pracujemy nad rozwiązaniami dla frankowiczów

    Oczekujemy działań banków dot. odwalutowania kredytów oraz że prace parlamentarne nad projektem prezydenta ws. kredytów walutowych będą szły sprawnie - mówi PAP minister prezydencki Paweł Mucha.

  7. 91b0e237b6bf47078578f78a4ffcd46e 14.01.2017

    Ratingi potwierdzeniem stabilności gospodarki

    Jeżeli agencje ratingowe nie zmieniają swoich ocen, oznacza to, że uznają, iż w gospodarce nie zaszły takie zmiany, które powinny wpływać na decyzje inwestorów - mówi PAP ekonomista i były członek Rady Polityki Pieniężnej Dariusz Filar.

  8. DSC02943-2t572d0091m800x841418f0 14.01.2017

    Które zawody są potrzebne na rynku pracy?

    Lekarze i pielęgniarki, specjaliści IT, kierownicy budowy, księgowi, szefowie kuchni, kierowcy oraz blacharze i diagnostycy samochodowi nie powinni mieć problemów ze znalezieniem pracy w tym roku w Małopolsce - wynika z "Barometru zawodów" opublikowanego przez WUP.

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook