Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Unia ma budżet. Oszczędnościowy

19.11.2011

Przedstawiciele Parlamentu Europejskiego i ministerstw finansów krajów UE doszli w nocy z piątku na sobotę w Brukseli do porozumienia w sprawie unijnego budżetu na 2012 rok. Kompromis przewiduje 129,088 mld euro w płatnościach, tyle, ile proponowały kraje UE.

"Udało nam się uzgodnić budżet Unii Europejskiej na 2012 oraz dodatkowo poprawkę do tegorocznego budżetu, co było częścią kompromisu" - powiedział na konferencji prasowej prowadzący negocjacje podsekretarz stanu w ministerstwie finansów Jacek Dominik. Dodał, że są to pierwsze, od wejścia w życie Traktatu z Lizbony, tak szybko zakończone negocjacje między Parlamentem Europejskim i Radą.

Budżet na 2012 rok jest budżetem oszczędnościowym. Poziom zaangażowania wynosi 147,23 mld euro, czyli 1,12 proc. dochodu narodowego brutto krajów UE a poziom płatności 129,088 mld euro, czyli zaledwie 0,98 proc. Jest to tyle samo ile w lipcu proponowały kraje UE.

Pod względem płatności, przyjęta propozycja obcina o 3,5 mld euro pierwotną propozycję Komisji Europejskiej i o nieco ponad 4 mld propozycję Parlamentu Europejskiego. Cięcia uderzają m.in. w badania i politykę społeczną (o 1,06 mld mniej w stosunku do propozycji KE), w politykę regionalną (1,29 mld mniej) i w politykę zagraniczną (338 mln euro mniej).

W rozmowie z PAP unijny komisarz ds. budżetu Janusz Lewandowski zastrzegł, że cięcia w polityce regionalnej nie dotyczą Polski. "Fundusz regionalny, fundusz spójności były niejako pod ochroną w tych negocjacjach" - powiedział. - "Budżet UE na 2012 rok jest typowym budżetem oszczędnościowym, ale lepiej jest mieć porozumienie niż kolejny pokaz niezgody między instytucjami UE. W dzisiejszych dniach budżet UE jest zakładnikiem problemów finansowych państw członkowskich" - dodał na konferencji prasowej.

Kompromis wynegocjowano po wielogodzinnych rozmowach w Brukseli, którym przewodniczył Dominik. Była
to druga i, jak zakładała prezydencja, ostatnia runda negocjacji między przedstawicielami PE i Rady
UE - zgodnie z unijnym kalendarzem termin negocjacji budżetowych upływał w poniedziałek w nocy.

Negocjacje skomplikował dodatkowo problem "dziury" w tegorocznym budżecie. Proponowane przez KE na jej pokrycie 550 mln euro, na samym początku rozmów odrzuciły Francja, Niemcy, Finlandia, Szwecja, Wielka Brytania, Holandia, Austria oraz Dania. Ostatecznie państwa przystały na zasilenie unijnego budżetu, ale kosztem znacznej redukcji proponowanej przez KE sumy: z 550 mln do 200 mln euro. Dyskusje nad wysokością korekty opóźniły jednak rozpoczęcie negocjacji.

Wskazując na kryzys finansowy, już w lipcu, przy uzgadnianiu stanowiska Rady,  rządy obcięły pierwotną propozycję KE ws. budżetu na 2012 rok i już wtedy proponowały płatności wysokości 129 mld euro. Bez korekty obecnego budżetu oznaczało to zamrożenie wydatków z 2011 r. powiększonych jedynie o inflację.  PE proponował z kolei wzrost płatności o 5,2 proc. w stosunku do ubiegłego roku do 133,1 mld euro.

Propozycja wyjściowa KE z kwietnia ws. budżetu 2012 przewidywała wzrost wydatków o 4,9 proc. do 132,7 mld euro. Budżet musi być jeszcze formalnie przyjęty przez PE i Radę, co ma nastąpić w ciągu najbliższych dwóch tygodni.

PAP
Fot. sxc.hu
Słowa kluczowe:

Unia Europejska

,

budżet

,

negocjacje

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook