Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Ukraińska opozycja nie chce wyprzedawać gazociągów

24.02.2012

Opozycja na Ukrainie zablokowała w Radzie Najwyższej prace nad projektem ustawy, która miała zezwolić na prywatyzację sieci przesyłowej gazu – podaje PAP. To oznacza, że sieć przesyłowa, którą tłoczony jest gaz z Rosji m.in. do UE na razie zostanie w rękach ukraińskiego państwa.

Opozycja tłumaczyła, że zmiany lansowane przez prorosyjską partię rządzącą mogłyby doprowadzić do sprzedaży gazociągu Rosji. Obecne regulacja zabraniają sprzedaży oraz dzierżawy sieci przesyłowych gazu. Są one chronione przed przejęciem przez podmioty nie państwowe.

Rządzący na Ukrainie chcieli, by decyzja o restrukturyzacji spółek-córek państwowego koncernu paliwowego Naftohaz Ukrainy mogła zostać podjęta na mocy rozporządzenia rządu.

Prawo zakazujące sprzedaży sieci przesyłowych gazu było odpowiedzią na słowa Władimira Putina, który powiedział, że Kijów jest gotów oddać „oddać Rosji część udziałów w swych magistralach gazowych w zamian za dostęp do rosyjskich złóż”. Ukraińskie władze z ówczesnym premierem, a dziś prezydentem Wiktorem Janukowyczem wykluczały taką możliwość.

Decyzja parlamentu Ukrainy zbiega się w czasie ze sporem, jaki Ukraina toczy z Rosją. Jak zwykle chodzi o cenę gazu. Kijów wskazuje, że w ich kraju jest ona wyższa niż w krajach Europy Zachodniej. Rosja sugeruje, że może obniżyć cenę za surowiec w zamian za przekazanie kontroli nad ukraińskimi gazociągami lub wejście do Unii Celnej Rosji, Białorusi i Kazachstanu.

Jeśli Ukraina ostatecznie zgodzi się na żądania Moskwy, będzie to cios nie tylko w Europą Zachodnią, ale również w Polskę. Wzmocnienie pozycji rosyjskiej energetyki w naszym regionie nie jest na korzyść ani Ukrainy, ani Polski, ani Unii Europejskiej.

saż,forsal.pl

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook