Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Ukraina nie potrzebuje rosyjskiego gazu?

13.07.2014

Eksperci przekonują, że Ukraina wytrzyma bez dostaw rosyjskiego gazu do listopada-grudnia 2014 r. Kijów ma zapasy surowca w wielkich magazynach a jego zużycie jest obecnie stosunkowo niskie.

Zdaniem analityków z Ośrodka Studiów Wschodnich, wstrzymanie przez Rosję dostaw gazu oraz złożenie przez Gazprom i Naftohaz pozwów do arbitrażu świadczą o poważnej eskalacji sporu gazowego, jednak w najbliższych tygodni te działania nie przyniosą negatywnych konsekwencji dla żadnej ze stron. "Ukraińskie zapasy gazu i niskie zużycie w okresie letnim pozwalają bowiem na rezygnację z importu rosyjskiego surowca nawet do listopada-grudnia 2014 roku. Wstrzymanie dostaw na Ukrainę nie będzie także miało w ciągu najbliższych 2-3 miesięcy negatywnych konsekwencji dla odbiorców europejskich, gdyż Kijów wypełnia swoje zobowiązania tranzytowe" - podkreślają.

Autorzy analizy wskazują, że nowy rząd w Kijowie jest zdeterminowany, aby wynegocjować z Gazpromem nie tylko niższą cenę gazu, ale rewizję fatalnego dla Ukrainy kontraktu gazowego z 2009 roku. Wysoka cena rosyjskiego gazu jest jedną z przyczyn problemów gospodarczych Ukrainy w ubiegłych latach. Koszt zakupu rosyjskiego surowca, w znacznym stopniu subsydiowany z budżetu państwa, wzrósł z 8 mld dol. w 2009 roku do 12 mld dol. w 2013 roku.

"W obecnej sytuacji spadku konsumpcji w okresie letnim, zapełnienia magazynów gazowych (14 mld m sześc.) oraz produkcji krajowej pozycja negocjacyjna Kijowa jest silniejsza niż podczas zimowych konfliktów gazowych w latach 2006 i 2009" - informują eksperci. Przypominają, że od września Naftohaz zamierza rozpocząć dostawy gazu ze Słowacji i liczy też, że w obliczu oczekiwanego korzystnego dla Naftohazu wyroku arbitrażu Gazprom będzie bardziej skłonny do ustępstw.

Deklaracje i działania władz ukraińskich wskazują również, że Kijów próbuje podważyć niekorzystny model współpracy gazowej z Gazpromem, dający Rosji możliwość oddziaływania politycznego na Ukrainę.

Rząd ukraiński zamierza m.in. wdrażać regulacje III pakietu energetycznego oraz zapowiada stworzenie operatora ds. zarządzania ukraińskim systemem gazociągowym. Według premiera Arsenija Jaceniuka gazociągi i zbiorniki pozostaną własnością państwa, ale Kijów jest gotów przekazać do 49 proc. akcji operatora firmom zachodnim.

Celem Moskwy - jak podkreśla OSW - jest konsekwentne dyskredytowanie Ukrainy jako niewiarygodnego partnera handlowego (nieregulowanie długów gazowych) oraz jako kraju tranzytowego. Gazprom sygnalizuje bowiem, że niezapełnienie przez Ukrainę magazynów gazowych do poziomu 18-19 mld m sześc. do jesieni br. może skutkować problemami w dostawach do odbiorców europejskich. Jednocześnie Moskwa próbuje wykorzystać konflikt gazowy z Ukrainą do wymuszenia na Komisji Europejskiej przyjęcia korzystnych dla Moskwy rozstrzygnięć dotyczących South Streamu (odstąpienie od kwestionowania jego zgodności z tzw. trzecim pakietem energetycznym) i Nord Streamu (wydanie decyzji umożliwiającej wykorzystanie pełnej przepustowości gazociągu OPAL, lądowego przedłużenia Nord Streamu).

Zdaniem ekspertów niewykluczone, iż Rosja będzie próbowała utrzymać stan konfliktu gazowego do jesieni i aby wzmocnić swoją pozycję negocjacyjną, doprowadzi do dalszej eskalacji sporu, w tym zakłócenia dostaw dla odbiorców europejskich. W miarę upływu czasu, spadku własnych zapasów magazynowych i wzrostu rosyjskiego eksportu gazu do UE Kijów będzie potrzebował coraz więcej tzw. gazu technicznego dla obsługi tranzytu, co może spowodować sięgnięcie po surowiec z gazociągów tranzytowych.

"Spowodowałoby to nasilenie rosyjskich działań mających na celu dyskredytowanie Ukrainy jako partnera w relacjach gazowych. (...)Rozbieżne cele i interesy obu stron oraz wysoka stawka sporu, jaką jest przyszły model stosunków gazowych Rosji z Ukrainą, który będzie miał konsekwencje również dla rosyjsko-unijnej współpracy energetycznej sprawiają, że kryzys najprawdopodobniej okaże się długotrwały" - czytamy w analizie.

Rosja wstrzymała dostawy gazu na Ukrainę 16 czerwca, powołując się na nieuregulowanie w terminie przez stronę ukraińską długów za odebrany surowiec. Zapowiedziała też, że wprowadzi system opłat z góry za gaz, jeżeli strona ukraińska nie zapłaci należności. Kijów odmówił kupowania gazu po podwyższonej cenie 485 dolarów za tysiąc m sześc. surowca. Ukraina sygnalizowała wtedy, że może zgodzić się na stawkę w wysokości 326 dolarów.

W sporze pomiędzy Rosją a Ukrainą w sprawie ceny gazu nie pomogły też negocjacje pod auspicjami UE.

Według danych Gazpromu łączny dług Ukrainy wobec Rosji za gaz wynosi ponad 5 mld dolarów.

W 2013 roku Ukraina zużyła 50 mld metrów sześciennych gazu, z czego 30 mld kupiła od Rosji. ozostałych 20 mld pochodziło z produkcji krajowej. Ukraiński wicepremier Wołodymyr Hroisman powiedział w czwartek, że liczy na kupno w tym roku w Rosji 6-7 mld m sześc. gazu.

W poniedziałek Tomasz Mareczek, szef słowackiego operatora sieci przesyłowej Eustream poinformował, że gazociąg, który umożliwi Ukrainie import gazu z zachodniej Europy przez Słowację, zostanie uruchomiony we wrześniu. Jak dodał, gazociągiem Vojany do 2019 r. może być dostarczane 10 mld metrów sześciennych gazu rocznie, czyli ok. 20 proc. ukraińskiego zapotrzebowania na surowiec.

Gazociąg Vojany nie jest wykorzystywany od 15 lat. Zdaniem Mareczka, wraz z mniejszymi gazociągami z Polski i Węgier Ukraina będzie mogła importować z UE rocznie 16,5 mld metrów sześciennych gazu. Ta ilość, wraz z ograniczeniem zużycia gazu i wykorzystaniem surowca zgromadzonego w podziemnych magazynach, daje Ukrainie szanse na przetrwanie zimy.

Tymczasem we wtorek Naftohaz Ukrainy ogłosił przetarg wśród firm, które mają możliwość dostaw gazu z Węgier na terytorium Ukrainy. Jak przekazano, na ukraińsko-węgierskiej granicy istnieją niewykorzystane jeszcze techniczne możliwości dostaw gazu na Ukrainę (chodzi o punkt odbioru Beregdaroc).

PAP, lz  

[fot: sxc.hu]

Słowa kluczowe:

Gaz-System

,

Ukraina

,

rosjanie

Warto poczytać

  1. erdoganSIpapepaturcja 24.05.2017

    Erdogan zarobił na puczu?

    Przez osiem miesięcy od udaremnionej próby zamachu stanu w Turcji władze przejęły kontrolę nad 879 firmami o łącznej wartości 11,32 mld dolarów, albo je przejmując, albo wyznaczając swoich administratorów - podał kierujący tymi spółkami państwowy fundusz.

  2. tomatoes-946377STEF 24.05.2017

    Wysokie straty w rolnictwie na skutek klęsk żywiołowych

    Klęski żywiołowe dotknęły ponad 7 tys. gospodarstw rolnych.

  3. morawieckifuttechSI 24.05.2017

    Morawiecki: Polska ma szansę stać się Doliną Krzemową

    Coraz więcej twórczych projektów powstaje w Polsce i krajach Europy Środkowej - powiedział w środę podczas Kongresu FutureTech wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki, który wyraził nadzieję, że Polska ma szansę stać się nową Doliną Krzemową.

  4. money-2-1240719-12701x714s54b56s4bs5b 24.05.2017

    MF: Deficyt budżetowy spadł do 0,9 mld zł

    Deficyt po kwietniu stanowi 1,5 proc. z dopuszczonego tegoroczną ustawą budżetową deficytu w wysokości 59,3 mld zł.

  5. enert54 24.05.2017

    Ponad 50 mld zł na transformację polskiej energetyki

    Transformacja polskiej energetyki w ciągu 20 lat będzie kosztowała powyżej 50 mld zł - ocenił w środę minister energii Krzysztof Tchórzewski.

  6. money-661584960720 23.05.2017

    Prezydent złożył projekt ustawy w Sejmie

    Andrzej Duda złożył w poniedziałek do Sejmu projekt ustawy, która ułatwia odzyskanie pieniędzy w przypadku pomylenia numeru konta.

  7. pieniadze-fdsfsdffsd 23.05.2017

    OPZZ: konieczny wzrost wynagrodzeń

    "Dysponując większymi wynagrodzeniami, obywatele zwiększą popyt wewnętrzny i ożywią wzrost gospodarczy".

  8. morawiecki2017235 23.05.2017

    Morawiecki: Prognozy KE dot. wzrostu PKB są niedoszacowane

    - Prognozy Komisji Europejskiej mówiące o tym, że w 2017 roku polski PKB wzrośnie o 3,5 proc., są niedoszacowane - powiedział wicepremier Mateusz Morawiecki.

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook