Jedynie prawda jest ciekawa

UE chce nałożyć sankcje na rosyjskie firmy

05.09.2014

Dziennik "Financial Timesa" informuje, że w ramach nowych sankcji gospodarczych przeciwko Rosji UE planuje zakazać państwowym firmom naftowym z tego kraju pozyskiwania funduszy na europejskich rynkach kapitałowych. Nowe sankcje dotknęłyby największe koncerny m.in. Rosnieft

Według "Financial Timesa" sankcje mogą też dotyczyć rosyjskich przedsiębiorstw przemysłu obronnego. W lipcu UE wprowadziła podobne ograniczenia wobec rosyjskich banków, chcących pozyskać pieniądze z Unii.

Brytyjski dziennik dotarł do projektu sankcji przygotowanego przez Komisję Europejską i rozesłanego do europejskich stolic w czwartek. Oczekuje się, że w piątek sankcje zatwierdzą unijni ambasadorowie.

Nowe restrykcje dotyczyłyby tylko kontrolowanych przez państwo rosyjskich firm naftowych, których aktywa są większe niż 1 bilion rubli (27 mld dolarów) i w których ponad połowa dochodów pochodzi ze "sprzedaży lub transportu nieprzetworzonej ropy lub produktów naftowych".

Zdaniem "FT" oznacza to, że sankcje objęłyby największy rosyjski koncern z tej branży Rosnieft oraz Gazprom Nieft, który jest naftową filią Gazpromu. Wydaje się, że zakaz dotyczyłby także Transnieftu, czyli największego na świecie przedsiębiorstwa transportującego ropę.

Z sankcji najpewniej zostaną wyłączone inne rosyjskie firmy naftowe, takie jak Łukoil czy Surgutnieftiegaz, ponieważ w większości są one w rękach prywatnych. Londyńska gazeta podkreśla, że zakaz dotyczy tylko tych firm, które są kontrolowane przez państwo lub w których ponad 50 proc. udziałów należy do władz.

Według "FT" zakaz dotyczący firm naftowych to najpoważniejszy element najnowszych sankcji, nad którymi prace rozpoczęto w rezultacie wejścia rosyjskich wojsk na Ukrainę w ubiegłym miesiącu. Gazeta przypomina, że USA objęły sankcjami również największego rosyjskiego niezależnego producenta gazu ziemnego, firmę Novatek. "Jednak UE chce unikać newralgicznego sektora gazowego w związku z obawami, że w odwecie Kreml mógłby odciąć niezbędne dla wielu członków UE dostawy błękitnego paliwa" - wyjaśnia "FT".

W ramach nowych antyrosyjskich działań UE może zakazać europejskim firmom energetycznym, takim jak francuska Technip czy włoska Saipem, dokonywania na terenie Rosji odwiertów głębinowych, poszukiwania złóż w Arktyce czy wydobycia ropy z łupków. UE nie uniemożliwi im jednak prowadzenia prac w przemyśle gazowym.

"Pokazujemy Rosjanom, że takie zachowanie jest niedopuszczalne" - powiedział w marginesie szczytu NATO w Newport odchodzący szef Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso. Dodał, że niezwykle ważne jest, by UE miała "mocną pozycję" wobec Rosji i uświadomiła jej, że "powinna szanować międzynarodowe zasady".

Zdaniem unijnych dyplomatów kanclerz Niemiec Angela Merkel apelowała, by sankcje były gotowe do szczytu, który rozpoczął się w czwartek. Jednak kilka krajów, w tym Węgry, Słowacja, Cypr i Czechy, miały zastrzeżenia. Mimo to unijni dyplomaci oczekują, że do końca tygodnia uda się osiągnąć porozumienie.

Choć unijni ambasadorowie mogą zmodyfikować te sankcje, to "FT" przypomina, że w przeszłości wprowadzali oni tylko niewielkie zmiany do propozycji zatwierdzonych przez Komisję Europejską.

Oprócz nowych ograniczeń w sektorze energetycznym i obronnym, możliwe będzie dodanie kolejnych nazwisk do listy osób z zakazem wizowym i zamrożonymi aktywami. UE mogłaby objąć sankcjami osoby oraz firmy, które "przeprowadzają transakcje z grupami separatystycznymi w Donbasie na Ukrainie" - pisze "Financial Times".

PAP, lz

[fot: sxc.hu]

Słowa kluczowe:

sankcje

,

paliwo

,

rosjanie

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook