Jedynie prawda jest ciekawa

Tadeusz Jarmuziewicz wróci do pracy poselskiej

15.06.2013

Kłopoty Jarmuziewicza rozpoczęły się pod koniec maja, gdy ujawniono informację o jego spotkaniu z przedstawicielami firmy budującej autostradę A1.

Wiceminister transportu Tadeusz Jarmuziewicz wróci do pracy poselskiej - poinformował w sobotę premier Donald Tusk. Kłopoty Jarmuziewicza rozpoczęły się pod koniec maja, gdy ujawniono informację o jego spotkaniu z przedstawicielami firmy budującej autostradę A1.
"Decyzja zapadła, w poniedziałek podpiszę dokumenty" - powiedział Tusk dziennikarzom. Dopytywany, jaka jest to decyzja odparł, że "wiceminister Jarmuziewicz wróci do pracy poselskiej".
Pod koniec maja media donosiły, o notatce sporządzonej przez pracownika Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA), z której wynikało, że Jarmuziewicz rozmawiał na spotkaniu w restauracji z przedstawicielami firmy Alpine Bau i lokalnymi władzami o budowie odcinka autostrady A1. Tymczasem pracownicy resortu mieli zakaz spotkań towarzyskich z przedstawicielami firm wykonujących inwestycje zlecone przez GDDKiA.
Tadeusz Jarmuziewicz, który od 17 maja przebywał na urlopie, powiedział PAP, że słyszał w mediach komunikat dotyczący decyzji premiera o odwołaniu go z funkcji wiceministra. Zapewnił, że nikt z nim w tej sprawie nie rozmawiał.
"Widocznie wyjaśnienia, które złożyłem na piśmie tuż po ujawnieniu sprawy tego spotkania, wokół którego próbowano zrobić aferę, premier uznał za wystarczające. Uznałem wtedy za stosowne, by właśnie na piśmie tę sprawę premierowi wyjaśnić" - mówił w sobotę Jarmuziewicz.
Zapewnił, że nadal nie ma sobie nic do zarzucenia w sprawie opisanej w notatce GDDKiA, a decyzję premiera przyjmuje z "absolutną pokorą" i nie odbiera jej jako kary. "Premier powołuje, premier odwołuje. On decyduje o kształcie gabinetu. Taką ma koncepcję, tak chce mieć poskładany rząd i tyle" - uznał Jarmuziewicz.
Dodał, że nie ma też w związku z decyzją szefa rządu żadnych pretensji i zaznaczył: "Czuję się spełnionym politykiem, który ma czyste sumienie i wiele zrobił. Uważam, że dobrze wykonywałem swoją funkcję".
Przyznał, że obecnie pozostanie mu praca w ławach poselskich, ale jego zdaniem "można się w nich bardzo spełniać". "Wiem co mówię, szesnaście lat jestem posłem. I nie spuszczę głowy jeżeli chodzi o moje doświadczenie" - skwitował.
Wyjaśnił, że w związku z odwołaniem go straci też ważność jego ministerialny urlop, o którego przedłużeniu do końca czerwca rozmawiał jeszcze w tym tygodniu - we wtorek lub środę - z szefem resortu Sławomirem Nowakiem.
Nie chciał komentować sprawy ewentualnego kandydowania w kolejnych wyborach samorządowych na stanowisko prezydenta Opola. "Minęło piętnaście minut odkąd dowiedziałem się, że mam być odwołany z dotychczasowego stanowiska. Proszę mi dać się ogarnąć" - odpowiedział.
Zapytany, czy nie czuje się nieswojo, że dowiaduje się o decyzji premiera z mediów Jarmuziewicz odparł: "Następne pytanie proszę".
Pod koniec maja premier informował, że z informacji jakie uzyskał od Jarmuziewicza wynika, że "okoliczności spotkania nie są dyskwalifikujące".
"Są inne powody, dla których współpraca ministra Nowaka z ministrem Jarmuziewiczem nie we wszystkim najlepiej się układa. Nie są to powody interpersonalne. Jak państwo pamiętacie były zastrzeżenia, które sami podnosiliście co do pracy niektórych agend ministerstwa, dotyczy to m.in. certyfikatów. Uwagi ministra Nowaka koncentrują się na dziedzinach, za które odpowiada minister Jarmuziewicz" - mówił wtedy premier.
Zapowiedział, że będzie "poważnie oceniał ten konflikt".
Po ujawnieniu informacji o spotkaniu, Jarmuziewicz złożył wyjaśnienia ministrowi transportu Sławomirowi Nowakowi po czym udał się na urlop. Nowak wskazał wtedy, że między inwestorem, czyli GDDKiA, a wykonawcą części autostrady A1, firmą Alpine Bau, toczy się spór. Dlatego - jak podkreślał - szczególnie urzędnicy państwowi powinni być ostrożni w kontaktach z tą firmą.
PAP/run
fot. jarmuziewicz.pl

Warto poczytać

  1. 1270krab 18.10.2017

    Huta Stalowa Wola będzie budowała podwozia gąsienicowe dla haubicy Krab

    Huta Stalowa Wola będzie produkowała podwozia gąsienicowe dla armatohaubicy Krab, która wchodzi w skład programu Regina. Spółka poinformowała w środę, że zainaugurowany został proces transferu technologii między HSW a koreańską firmą Hanwha Land System.

  2. skok18072017 18.10.2017

    Krajowa SKOK: sytuacja sektora się poprawia

    Mimo medialnej nagonki i nieustannych ataków polityków Platformy Obywatelskiej sytuacja polskich spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych stopniowo się poprawia

  3. Ubostwo 16.10.2017

    Te dane niejednego zaszokują. Zobacz jak Polska walczy z ubóstwem

    W ostatnich latach ubóstwo w Unii Europejskiej spadło najbardziej w Polsce, a rosło najmocniej w Grecji - wynika z danych Eurostatu. Największe ryzyko ubóstwa występuje obecnie w Bułgarii, a najmniejsze w Czechach.

  4. Biurowiec 16.10.2017

    Pomimo lamentów totalnej opozycji gospodarka pędzi jak szalona! Jest kolejna prognoza

    Agencja Standard&Poor's Global Ratings podwyższyła szacunki dynamiki PKB Polski na lata 2019-20 do 3,5 proc. i 3,0 proc. rocznie z 3,0 proc. i 2,9 proc. prognozowanych w lipcu - wynika z datowanych na 13. października prognoz S&P. Do 3,5 proc. z 2,1 proc. zrewidowano szacunek inflacji na 2019 r.

  5. Kolejtory 16.10.2017

    Kolej może zarobić spore pieniądze. Rośnie zainteresowanie gruntami

    Spółka BGK Nieruchomości interesowała się gruntami kolejowymi PKP w 82 lokalizacjach, ostatecznie wybrała 17 dla programu Mieszkanie plus - poinformował Andrzej Olszewski, członek zarządu PKP, cytowany przez poniedziałkowy "Nasz Dziennik".

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook