Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Szydło: rząd nie dopilnował budowy gazoportu

15.10.2015

Każde działanie, które wzmacnia nasze bezpieczeństwo energetyczne, jest dobre - tak wiceprezes PiS Beata Szydło oceniła zawartą w czwartek umowę ws. budowy połączenia gazowego między Polską a krajami bałtyckimi. Jej zdaniem rządowi Ewy Kopacz brak jednak strategii energetycznej.

Kandydatka PiS na premiera skrytykowała również Kopacz za to, że - jej zdaniem - nie dopilnowała kwestii budowy gazoportu.

Podczas wizyty w Makowie Mazowieckim wiceprezes PiS odniosła się do podpisanego w czwartek porozumienia, które umożliwić ma m.in. budowę tzw. interkonektora, czyli połączenia gazowego między Polską a Litwą. Umowa dotycząca struktury finansowania wartego ponad 500 mln euro projektu została zawarta w obecności premier Ewy Kopacz, szefa Komisji Europejskiej Jean-Claude'a Junckera, oraz przywódców Litwy, Łotwy i Estonii.

"Każde działanie, które wzmacnia bezpieczeństwo energetyczne Polski, które prowadzi do tego, że Polska będzie niezależna, jeżeli chodzi o dostawy energii i będzie niezależna, będzie podmiotowa w tej grze energetycznej, która toczy się w Europie i na świecie, jest dobrym działaniem" - powiedziała Szydło na konferencji prasowej.

Szydło zastrzegła jednocześnie, że ma do rządu pretensje, że nie dopilnował sprawy budowy gazoportu - "aby w określonym terminie - do 2013 r. - zamknąć dla Polski bardzo ważną inwestycję, która to bezpieczeństwo (energetyczne - PAP) zapewniała i miała wzmacniać".

Według liderki PiS jest rzeczą oczywistą, że "otwarcie zamkniętego gazoportu, które w ostatnich dniach pani premier Kopacz przeprowadziła, nie jest oddaniem do użytku tej inwestycji i ta inwestycja nie jest jeszcze zakończona".

Szydło skrytykowała również rząd Kopacz za to, że - jak oceniła - nie posiada strategii rozwoju górnictwa i energetyki. Zdaniem liderki PiS budowa "silnej pozycji energetycznej Polski" powinna wykorzystywać "ten potencjał, który my mamy". "Mam tu na myśli chociażby węgiel" - wyjaśniła. "Mam wrażenie, że obecny rząd nie myśli strategicznie, długofalowo, nie myśli kompleksowo, tylko ponieważ jest kampania wyborcza, są te takie działania wyrywkowe" - oceniła Szydło.

Inwestycja, realizowana przez polski Gaz-System i litewskiego operatora systemu przesyłowego AB Amber Grid, ma poprawić bezpieczeństwo energetyczne krajów bałtyckich, które obecnie są w dużym stopniu zależne od gazu z Rosji. Prowadzący z Rembelszczyzny koło Warszawy do Jauniunai na Litwie gazociąg będzie miał długość 534 km, w tym na terytorium Polski 357 km. Ma powstać do 2019 r.

Interkonektor to jeden z ważnych elementów unijnej strategii energetycznej, uznany za "projekt o wspólnotowym znaczeniu". Polskę i państwa bałtyckie dzielił spór ws. finansowania projektu. W zeszłym miesiącu przedstawiciele władz Polski, Litwy, Łotwy i Estonii porozumieli się jednak w tej sprawie, co otworzyło drogę do jego realizacji.

Całkowite koszty budowy połączenia to 558 mln euro. UE przeznaczyła na wsparcie prac budowlanych 295 mln euro oraz 10 mln euro na badania. Państwa bałtyckie wyłożą na budowę 43 mln euro. Polski wkład ma wynieść ok. 120 mln euro. Podpisane w czwartek porozumienie to właśnie umowa o strukturze finansowania projektu.

"To inwestycja na rzecz unii energetycznej, która nam się zwróci" - przekonywał Juncker, wskazując, że UE dofinansuje projekt bezprecedensowo wysoką kwotą. Szef KE zwracał uwagę, że realizacja projektu "zakończy długie uzależnienie państw bałtyckich od jednego dostawcy".

Ryb, PAP

Fot. [PAP/Marcin Obara]



CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook