Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Szwajcaria: Banki nie chcą pieniędzy bez podatku

09.04.2013

Jak podaje gazeta "Neue Zuercher Zeitung", trzy największe szwajcarskie banki, Credit Suisse, UBS i Julius Baer, chcą, by ich niemieccy klienci udokumentowali, że zapłacili podatek u siebie w kraju.

Według gazety szwajcarskie instytucje finansowe chcą w ten sposób definitywnie zakończyć temat nieopodatkowanych aktywów niemieckich klientów i trwający z tego powodu od lat spór z niemieckimi władzami.

Credit Suisse i Julius Baer chciałyby uporządkować tę kwestię do końca roku.

"Akcja informacyjna skierowana do naszych niemieckich klientów już trwa" - podały banki. Pochodzący z Niemiec klienci są proszeni o przedstawienie dokumentów potwierdzających, że uregulowali swoje zobowiązania podatkowe wobec niemieckiego fiskusa.

Jak informują banki, rozesłane dotychczas listy nie zawierają na razie żadnego ultimatum, a ich ton jest "przyjazny", gdyż instytucjom tym zależy na utrzymaniu klientów. Jednak - jak pisze "NZZ" - banki mogą zdecydować, że trzeba się będzie rozstać z klientami, którzy również po takich rozmowach nie będą gotowi przedłożyć odpowiednich dokumentów albo zapłacić w Niemczech podatku od aktywów zgromadzonych w szwajcarskich bankach.

Kierownictwo szwajcarskich banków już od jakiegoś czasu sygnalizowało, że w swoich księgach w przyszłości chciałoby widzieć jedynie opodatkowane pieniądze z Niemiec. Dotychczas jednak klienci mieli sami decydować, jak chcą postępować ze swoimi nieopodatkowanymi aktywami. Banki zachęcały ich tylko, by zatrudnili lokalnego doradcę podatkowego - pisze "NZZ".

Nowe wymagania stawiane przez Credit Suisse, UBS i Julius Baer wykraczają ponad obowiązujące obecnie szwajcarskie prawo, jednak banki boją się, że znajdą się na celowniku niemieckich urzędów podatkowych.

W ubiegłym roku niemiecki parlament zablokował umowę ze Szwajcarią przewidującą ryczałtowe opodatkowanie przez szwajcarskie banki lokat niemieckich klientów. Umowa podatkowa miała wejść w życie 1 stycznia 2013 r. Przewidywała ona, Że banki w Szwajcarii miałyby automatycznie odprowadzać podatek za swych niemieckich klientów według stawek od 21 do 41 proc. i przy zachowaniu anonimowości właścicieli lokat. Zapisy umowy objęłyby lokaty założone w minionych 10 latach. Lokaty założone w przyszłości miałyby być opodatkowane w skali 26,4 proc.

Również w ubiegłym roku Nadrenia Północna-Westfalia kupiła płyty CD ze skradzionymi danymi niemieckich podatników, którzy mają lokaty w bankach Szwajcarii. Dane kosztowały 9 mln euro. Rząd w Berlinie skrytykował transakcję, choć w przeszłości dawał zielone światło dla takich metod walki z uchylaniem się od płacenia podatków. Wśród znanych osób przyłapanych na przestępstwach podatkowych dzięki zakupowi danych był kilka lat temu ówczesny szef Niemieckiej Poczty (Deutsche Post) Klaus Zumwinkel.

Z szacunków niemieckiego resortu finansów opublikowanych w ubiegłym roku wynika, że nieuczciwi podatnicy ukryli na zagranicznych kontach co najmniej 80 mld euro.

PAP, lz

[fot: sxc.hu]
CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook