Jedynie prawda jest ciekawa

Szewczak: Ratuj się kto może!

24.09.2012

Huragan „Vincent” wcześniej czy później, zmiecie ten rząd zostawiając nam gigantyczne spustoszenia. Kuglarskie sztuczki księgowe nie są już dłużej w stanie uchronić polskich finansów publicznych przed prawdziwą katastrofą.

Idziemy jako kraj i państwo ostro pod wodę. Propagandowa „Zielona wyspa” już wkrótce zamieni się w czarną dziurę i czarną rozpacz wielu polskich rodzin. MF ośmiesza i atakuje wstępne i dość łagodne propozycje gospodarcze opozycji, ostrzega listownie ekonomistów i analityków, że wydatki z tytułu propozycji PiS-u mogą sięgnąć 62,6 mld zł.

Pomijając wątpliwą wiarygodność wyliczeń J. V. Rostowskiego i jego kabaretowe talenty, należy mu przypomnieć kilka niepodważalnych i kosztownych faktów. Jego działania w sferze finansów publicznych zwiększyły nasze zadłużenie publiczne już do blisko 900 mld zł., do końca kadencji PO – PSL  z pewnością przekroczymy 1 bln zł. długu. Blisko  50 proc. polskiego długu jest w rękach zagranicznych - to już kwoty rzędu ok. 250 mld euro. Jeśli policzyć dokładnie to co jest poukrywane po różnych zakamarkach – funduszach np. w Krajowym Funduszu Drogowym (ok. 50 mld zł.), to już przekroczyliśmy próg ostrożnościowy 55 proc. do PKB. Potwierdzają to również wyliczenia unijne.

Mimo, że sztukmistrz z Londynu obiecywał nam niepodnoszenie podatków, mamy wyższy VAT, akcyzy, niższą składkę do OFE, wyższą składkę rentową, zlikwidowane praktycznie wszystkie ulgi podatkowe. W ten sposób wyciągnięto z naszych portfeli co najmniej  25-30 mld zł. Nic dziwnego, że gwałtownie słabnie konsumpcja i wzrost gospodarczy. Bezlitośnie wyciśnięto z dywidend spółki SP. MF J. V. Rostowski  pomylił się, bagatelka w kwestii tegorocznych wpływów podatkowych, zwłaszcza z VAT-u (jak dobrze pójdzie) gdzieś o 15-18 mld zł. Koncepcja polityki gospodarczej realizowanej przez ostatnie 5 lat przez PO i PSL – pożyczać jak długo się da, płacić za nowe i stare długi, ile zażądają pożyczający, wyprzedać  co tylko jeszcze się da – nawet sanatoria - załamuje się.

Tak naprawdę te prymitywne, rabunkowe pomysły gospodarcze realizowane pod hasłem – "po nas choćby potop" - nie rozwiązuje żadnego polskiego problemu, wręcz przeciwnie tylko  je pogłębia. Najpierw wmówiono Polakom z okienka propagandowej tuby rządu – TVN 24 i TVN CNBC, że kryzysu w Polsce nie ma i nie będzie, teraz słyszymy, że to tylko chwilowe spowolnienie. Po jesiennym, kolejnym pewnie mało realnym expose premiera dowiemy się, że czas oszczędzać, bo zielona wyspa właśnie zamienia się w czarną dziurę. Trzeba tylko przetrzepać portfele Polaków jeszcze bardziej się zintegrować z UE i znów będzie dobrze – Eldorado nad Wisłą.

Praktycznie wszystkie ważniejsze pomysły na rządzenie PO - PSL  w ostatnich 5-ciu latach - ustawę o podniesieniu wieku emerytalnego do 67 lat, ustawę o emeryturach mundurowych, o waloryzacji kwotowej emerytur, ustawę o SKOK –ach, zaskarżono do Trybunału Konstytucyjnego. Wszystkie te pomysły to prawdziwe legislacyjne bezprawie, to wyraz pogardy dla własnego narodu, niechlujstwo i brak wyobraźni, ewidentny brak przestrzegania procedur i zasad konstytucyjnych. To popisy cynizmu, bezkarności, wszechogarniającego kłamstwa, manipulacji liczbami i faktami. Są więc realne szanse na to, że te ustawy polegną w TK podlegając ocenie najlepszych polskich sędziów.

Na szczęście ten sąd jeszcze nie jest na telefon, a sędziowie  nie są jeszcze „rozgrzani”. A to będzie oznaczało gigantyczne koszty dla państwa polskiego, idące w dziesiątki miliardów złotych do zwrotu. Za te błędy zapłacimy oczywiście my – podatnicy. Czy autorzy tej radosnej twórczości, którzy albo nie chcą, albo nie umieją naprawić zegarka, którzy zresztą sami zepsuli, będą wtedy jeszcze z nami? Czy zielona karta i dom na Malcie nie zapewnią im całkowitej bezkarności?

Stajemy dziś w obliczu największego kryzysu gospodarczego w Polsce od ponad 20 lat, o skutkach, którego nasi rodacy nie mają nawet bladego pojęcia. Może się okazać, że lampy naftowe, piecyki – kozy i konserwy mogą podobnie, jak w Grecji czy Portugalii, podbić również polski rynek. Im dłużej będzie przy władzy obecna ekipa,  tym dramatyczniejsze w sferze finansów publicznych i gospodarki,  będą skutki  zbliżającego się kryzysu, a środki zaradcze, które trzeba będzie podjąć w celach ratunkowych bardziej dolegliwe społecznie i rygorystyczne.

Janusz Szewczak

Warto poczytać

  1. Ubostwo 16.10.2017

    Te dane niejednego zaszokują. Zobacz jak Polska walczy z ubóstwem

    W ostatnich latach ubóstwo w Unii Europejskiej spadło najbardziej w Polsce, a rosło najmocniej w Grecji - wynika z danych Eurostatu. Największe ryzyko ubóstwa występuje obecnie w Bułgarii, a najmniejsze w Czechach.

  2. Biurowiec 16.10.2017

    Pomimo lamentów totalnej opozycji gospodarka pędzi jak szalona! Jest kolejna prognoza

    Agencja Standard&Poor's Global Ratings podwyższyła szacunki dynamiki PKB Polski na lata 2019-20 do 3,5 proc. i 3,0 proc. rocznie z 3,0 proc. i 2,9 proc. prognozowanych w lipcu - wynika z datowanych na 13. października prognoz S&P. Do 3,5 proc. z 2,1 proc. zrewidowano szacunek inflacji na 2019 r.

  3. Kolejtory 16.10.2017

    Kolej może zarobić spore pieniądze. Rośnie zainteresowanie gruntami

    Spółka BGK Nieruchomości interesowała się gruntami kolejowymi PKP w 82 lokalizacjach, ostatecznie wybrała 17 dla programu Mieszkanie plus - poinformował Andrzej Olszewski, członek zarządu PKP, cytowany przez poniedziałkowy "Nasz Dziennik".

  4. LOT 14.10.2017

    Morawiecki: LOT wstaje z kolan

    Grupa LOT notuje rekordowe wyniki, najlepsze w ciągu ostatnich 10 lat - mówił wicepremier Mateusz Morawiecki podczas swojej wizyty w USA. Jak powiedział, firma ta nie tylko wstaje z kolan, ale staje się ważnym partnerem w Europie Środkowej.

  5. Swinoujscieport 14.10.2017

    Rosną przeładunki w Szczecinie i Świnoujściu

    Porty w Szczecinie i Świnoujściu w pierwszych dziewięciu miesiącach br. przeładowały o ponad 6 proc. więcej ładunków ropy, gazu i rudy niż w analogicznym okresie 2016 r.

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook