Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Szczurek: euro nie takie nęcące

25.11.2013

Kandydat na ministra finansów Mateusz Szczurek nie kryje wątpliwości w sprawie przyszłego wejścia Polski do sterfy euro. w wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej" mówi, że jest ono dziś dużo mniej interesujące niż przed wybuchem kryzysu.

- Korzyści, które miała przynosić strefa euro: przesunięcie gospodarki na wyższy poziom pod względem dostępu do kapitału, jego ceny i stabilności finansowania zagranicznego – to wszystko okazało się fikcją. Cały czas istotna jest kwestia nierównowagi zewnętrznej i zaczynają niknąć dowody, że członkostwo w strefie euro poprawia warunki finansowania. Jednocześnie – co jest nowością – dla członków strefy euro pojawiają się obciążenia formalno-finansowe związane z uczestnictwem w unii walutowej, jak Europejski Mechanizm Stabilizacyjny - mówi Szczurek.

Szczurek przytacza też doświadczenia ostatnich lat funkcjonowania strefy euro: - Okazuje się, że różnice, jeśli chodzi o etap cyklu koniunkturalnego w poszczególnych krajach strefy euro, mogą być tak duże, że przy dużej zmienności, jeśli chodzi o kapitał, nawet niski dług publiczny nie wystarcza. Smutnym przykładem jest Hiszpania.

Dlatego, jego zdaniem, nawet warunek, który podnosił dotychczasowy minister finansów, Jan Vincent Rostowski, że aby myśleć o wejściu do strefy euro, dług publiczny nie powinien przekraczać 40 proc. PKB, może okazać się niewystarczający.

Szczurek uważa, że Polska powinna sobie zagwarantować możliwość samodzielnego reagowania na boom kredytowy i łagodzenia różnic w poziomie koniunktury.

Przyszły minister finansów zapowiada, że w ciągu dwóch lat powstanie nowa ordynacja podatkowa.

- Podkreślam, że chodzi nie tyle o poziom podatków, ile o sposób ich płacenia - wyjaśnia Szczurek, wskazując, że to właśnie obecny, niezwykle zawiły system podatkowy najbardziej doskwiera przedsiębiorcom.

- Nie będziemy się ścigać z Hongkongiem czy Katarem. Takie kraje jak Francja, Wielka Brytania czy Chorwacja są daleko przed nami, jeśli chodzi o rozwiązania podatkowe. Tam firmom dużo łatwiej współpracuje się z urzędem skarbowym - precyzuje ekonomista.

Ale obok marchewki, Szczurek też postraszył kijem - nie ukrywa, że jednym z jego priorytetów będzie uszczelnienie systemu podatkowego.

- Albo dzieje się tak, że ściągalność podatków nadzwyczajnie mocno spada w czasie pogorszenia koniunktury, albo nasila się – niezależny od koniunktury – proces omijania płacenia podatków, przede wszystkim VAT. Więc plan ułatwienia życia przedsiębiorcom to jeden element, ale jednocześnie musimy zawsze myśleć o uszczelnianiu systemu podatkowego - pogroził palcem przyszły minister finansów.

Z rezerwą odniósł się do pomysłów prowadzenia prorodzinnej polityki podatkowej.

- W polityce prorodzinnej, poza urlopami dla rodziców, które już zostały przedłużone, absolutnie kluczową sprawą jest edukacja przedszkolna i wczesnoszkolna. Ona, jeśli cechuje ją powszechność i jest na odpowiednim poziomie, przekłada się na większą dzietność. To jest ważniejsze niż nowe ulgi, które często okazują się jedynie czynnikiem uniemożliwiającym obniżanie podstawowych stawek podatków - mówi przyszły szef resortu finansów.

Szczurek nie zamierza także czegokolwiek zmieniać w planach dotyczących zmian w OFE i okazuje się podobnym optymistą jak Rostowski, zakładając redukcję deficytu poniżej 3% już w 2015 r., co pozwoliłoby na zakończenie wobec Polski procedury nadmiernego deficytu ze strony Unii Europejskiej.


Greg/"DGP"
[fot. PAP/Rafał Guz]


Spodobał Ci się artykuł? Znajdź nas na facebook.com/stefczyk.info?fref=ts" target="_blank">Facebooku!
CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook