Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Szałamacha: Dobre dane o budżecie

13.09.2016

Minister finansów poinformował dziennikarzy o sytuacji polskiego budżetu.

Ze wstępnych danych MF wynika, że deficyt budżetu państwa po sierpniu 2016 r. nie przekroczył 30 proc. planu na cały rok, czyli wyniósł poniżej 15 mld zł; widać już pozytywne efekty klauzuli, która ma przeciwdziałać unikaniu opodatkowania - podał we wtorek szef MF Paweł Szałamacha.


"Od szeregu miesięcy mamy pozytywny trend, jeśli chodzi o dochody podatkowe osiągane przez MF, ten trend umocnił się także w sierpniu" - powiedział minister na briefingu prasowym.


Przypomniał, że w połowie lipca weszła w życie klauzula obejścia prawa, która ma przeciwdziałać unikaniu opodatkowania. "Ona przyniosła już pozytywny efekt, chociażby z podatku CIT. W stosunku do założonego harmonogramu za sierpień dochody były większe o 248 mln zł, o prawie ćwierć mld, i wyniosły niemalże 2 mld zł" - mówił. Dodał, że w sumie w okresie styczeń-sierpień 2016 r. dochody wyniosły ok. 214 mld zł. Zaznaczył, że dane dotyczące wydatków jeszcze wpływają do ministerstwa.


Szałamacha zapewnił, że 30 proc. wykonania budżetu po sierpniu oznacza, że na pewno będzie on niższy niż założony w ustawie budżetowej. Wskazał, że dynamika wydatków jest nierówna w poszczególnych miesiącach; pod koniec roku następuje zakończenie inwestycji. "W związku z tym spodziewamy się, że szereg faktur jeszcze wpłynie. Prawie na pewno możemy dziś stwierdzić, że 2,8 proc. z ustawy budżetowej (deficytu sektora finansów publicznych względem PKB - PAP) nie będzie osiągnięte" - zapewnił.


Pytany był, czy w związku z dobrym wykonaniem tegorocznego budżetu możliwe jest przesunięcie części wydatków z przyszłego roku na ten rok. "Jest to opcja, którą można brać pod uwagę. One służyłyby podtrzymaniu koniunktury, pozwala na to sytuacja dochodowa, czyli lepsze dochody i względnie niski deficyt" - powiedział. Według niego kwestią otwartą jest natomiast pytanie o to, które przyszłoroczne wydatki można by przesunąć na ten rok.


Według ministra dobre dane o budżecie są wyczuwane przez rynek, ale powodują, że problem mają agencje ratingowe, jak ostatnio Moody's. "Uzyskują (agencje ratingowe - PAP) twarde, mocne dane dotyczące wyników finansowych dochodów budżetowych, a jednocześnie dociera do nich szum informacyjny związany z tymi wydarzeniami politycznymi. I tak bym interpretował to milczenie piątkowe (agencja Moody's nie podjęła decyzji ws. polskiego ratingu)" - ocenił.


Według niego "no news is good news", brak wiadomości jest dobrą wiadomością. "Te osiem miesięcy pokazuje, że dotychczasowe działania MF przynoszą efekty" - podkreślił. Zaznaczył, że to w dużej mierze zasługa pracy wiceministra finansów Piotra Nowaka odpowiedzialnego za relacje z inwestorami i obsługę długu.


Odnosząc się do pytania o zapowiedziane utrzymanie 23 proc. stawki VAT poinformował, że odpowiedni zapis znajdzie się w projekcie ustawy, którą resort finansów złoży jeszcze we wrześniu.


Szałamacha pytany był też, czy zgadza się z opinią ministra nauki, wicepremiera Jarosława Gowina, że w projekcie budżetu na przyszły rok jest za mało nakładów na naukę. "Nie. Faktem jest, że polska nauka nie jest w stanie wydać tych pieniędzy, które są zapisane w budżecie. W tym roku także" - odpowiedział.


Harmonogram dochodów i wydatków budżetu państwa w tym roku przewiduje deficyt po sierpniu w wysokości 29,2 mld zł. Ministerstwo finansów założyło, że po wrześniu deficyt wzrośnie do 35,5 mld zł; po październiku wyniesie - 41,1 mld zł; po listopadzie 46,03 mld zł; po grudniu - ma sięgnąć 54,7 mld zł, czyli tyle ile zakłada ustawa budżetowa na ten rok.


Zgodnie z harmonogramem dochody po sierpniu miały sięgnąć 205,08 mld zł; okazały się o ok. 9 mld wyższe. Harmonogram przewiduje również, że dochody po wrześniu 230,3 mld zł; po październiku ma to być prawie 261 mld zł; po listopadzie 288,08 mld zł; po grudniu dochody mają osiągnąć poziom 313,8 mld zł.


W dokumencie zapisano, że wydatki po sierpniu sięgną kwoty 234,3 mld zł; po wrześniu 265,8 mld zł; po październiku 302,1 mld zł; po listopadzie 334,1 mld zł; po grudniu 368,5 mld zł.


Z uzasadnienia do przyjętego pod koniec sierpnia przez rząd wstępnego projektu budżetu na 2017 r. wynika jednak, że resort finansów przewiduje, iż deficyt budżetu państwa w br., zamknie się kwotą 42 mld zł, a nie 54,7 mld zł przewidzianych w ustawie budżetowej.


Będzie to m.in. wynikiem wyższych dochodów budżetu w tym roku. Mają one wynieść blisko 317 mld zł, co oznacza wzrost o 4 mld zł w stosunku do kwoty zapisanej w ustawie budżetowej na ten rok. Podobnie, jak w ubiegłych latach niższa ma być też w bieżącym roku realizacja wydatków budżetowych.


Mly/PAP


fot. [PAP/Leszek Szymański]

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook