Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

System socjalny przyciąga do Wielkiej Brytanii

05.02.2016

Analityk brytyjskiego think-tanku Open Europe Paweł Świdlicki tłumaczy, że Wielka Brytania ma unikalny system świadczeń socjalnych; który przyciąga ludzi z innych państw.

Z wizytą w Warszawie przebywał będzie brytyjski premier David Cameron. Spotka się m.in. z szefową polskiego rządu Beatą Szydło oraz prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim. 

- Wielka Brytania ma całkiem unikalny system świadczeń socjalnych, które działają jak dodatkowy czynnik, który przyciąga ludzi z innych państw do Wielkiej Brytanii i umożliwia im pracę za minimalną stawkę. Bez tych zasiłków tym ludziom byłoby o wiele trudniej się utrzymać - mówi PAP ekspert.

O ile - jak dodał - utrzymanie swobodnego przepływu pracowników w UE jest pożądane, to chodzi o to, by nowi pracownicy, którzy przyjeżdżają do Wielkiej Brytanii z innych państw Unii, "najpierw dołożyli coś do brytyjskiego systemu świadczeń, zanim zaczną pobierać zasiłki". Świdlicki tłumaczy, że chodzi o sprawiedliwość systemu. 

Projekt porozumienia między UE a Londynem ws. renegocjacji członkostwa W. Brytanii w Unii zakłada m.in., że kraje UE mogłyby w wyjątkowej sytuacji ograniczyć maksymalnie na cztery lata świadczenia socjalne dla nowych migrantów z innych państw Unii. Świdlicki ocenił, że jest to "kreatywny kompromis". 

- Rząd polski otwarcie liczy na to, że Wielka Brytania pozostanie w UE, więc także z tego powodu byłoby dziwne, gdyby rząd polski storpedował tę umowę - mówi. Ekspert zwrócił uwagę, że takie kraje jak Polska mogą w krajowej debacie podnosić, fakt, że ten "hamulec bezpieczeństwa" byłby rozwiązaniem tymczasowym.

Migranci z UE mają w Wielkiej Brytanii dostęp do dwojakiego rodzaju świadczeń: dla osób bezrobotnych (m.in. zasiłek dla bezrobotnych) i zatrudnionych (m.in. ulgi podatkowe, dodatki mieszkaniowe, dostęp do mieszkań socjalnych). Migranci ci stanowią 5,56 proc. brytyjskiej siły roboczej - podaje think-tank Open Europe w raporcie z listopada końca 2014 r. W tym samym raporcie Open Europe wyliczył, jak zmieniłyby się motywacje migrantów ekonomicznych z Polski, gdyby po przyjeździe do Wielkiej Brytanii nie uzyskiwali oni natychmiast dostępu do świadczeń pracowniczych.

Z wizytą w Warszawie przebywał będzie brytyjski premier David Cameron. Spotka się m.in. z szefową polskiego rządu Beatą Szydło oraz prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim. 

- Wielka Brytania ma całkiem unikalny system świadczeń socjalnych, które działają jak dodatkowy czynnik, który przyciąga ludzi z innych państw do Wielkiej Brytanii i umożliwia im pracę za minimalną stawkę. Bez tych zasiłków tym ludziom byłoby o wiele trudniej się utrzymać - mówi PAP ekspert.

O ile - jak dodał - utrzymanie swobodnego przepływu pracowników w UE jest pożądane, to chodzi o to, by nowi pracownicy, którzy przyjeżdżają do Wielkiej Brytanii z innych państw Unii, "najpierw dołożyli coś do brytyjskiego systemu świadczeń, zanim zaczną pobierać zasiłki". Świdlicki tłumaczy, że chodzi o sprawiedliwość systemu. 

Projekt porozumienia między UE a Londynem ws. renegocjacji członkostwa W. Brytanii w Unii zakłada m.in., że kraje UE mogłyby w wyjątkowej sytuacji ograniczyć maksymalnie na cztery lata świadczenia socjalne dla nowych migrantów z innych państw Unii.

Świdlicki ocenił, że jest to "kreatywny kompromis". 

- Rząd polski otwarcie liczy na to, że Wielka Brytania pozostanie w UE, więc także z tego powodu byłoby dziwne, gdyby rząd polski storpedował tę umowę - mówi. Ekspert zwrócił uwagę, że takie kraje jak Polska mogą w krajowej debacie podnosić, fakt, że ten "hamulec bezpieczeństwa" byłby rozwiązaniem tymczasowym.

Migranci z UE mają w Wielkiej Brytanii dostęp do dwojakiego rodzaju świadczeń: dla osób bezrobotnych (m.in. zasiłek dla bezrobotnych) i zatrudnionych (m.in. ulgi podatkowe, dodatki mieszkaniowe, dostęp do mieszkań socjalnych). Migranci ci stanowią 5,56 proc. brytyjskiej siły roboczej - podaje think-tank Open Europe w raporcie z listopada końca 2014 r. W tym samym raporcie Open Europe wyliczył, jak zmieniłyby się motywacje migrantów ekonomicznych z Polski, gdyby po przyjeździe do Wielkiej Brytanii nie uzyskiwali oni natychmiast dostępu do świadczeń pracowniczych.

PAP

[FOTO: PAP/ EPA]

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook