Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Sukces tylko na papierze

29.11.2014

Bez przełomu zakończyły się rozmowy energetyczne w trójkącie Ukraina-Rosja-Unia Europejska. Porozumienie nie rozwiązuje problemów z dostawami gazu na Ukrainę.

Porozumienie Rosja-Ukraina-UE nie rozwiązuje problemu dostaw gazu na Ukrainę bo dotyczy tylko tej zimy, a nie długoterminowych dostaw. Spór gazowy może wybuchnąć na nowo. Ratunkiem dla Ukrainy może być podwyżka cen tego surowca, co obniży zużycie gazu i zmniejszy uzależnienie od Rosji. 

W czerwcu tego roku Rosja odcięła dostawy gazu na Ukrainę, tłumacząc to niespłaceniem przez Kijów długu za dostarczony wcześniej surowiec. Ukraina z kolei zarzucała Rosji, że ta bezpodstawnie odebrała jej wcześniej przyznaną zniżkę i zwiększyła cenę za dostarczane paliwo. Od tego czasu trwały rozmowy pomiędzy zwaśnionymi stronami i Komisją Europejską w sprawie rozwiązania sporu.

Porozumienie ostatecznie udało się zawrzeć pod koniec października. Dzięki niemu Ukraina będzie mogła do końca marca zamawiać rosyjski gaz po cenie 385 dol. za 1000 metrów sześciennych. Kijów będzie musiał jednak dokonywać przedpłat, aby móc odbierać paliwo. Zakupy nowego gazu są opcją - Kijów nie będzie zobowiązany do ich dokonywania. Dodatkowo Ukraina zobowiązała się do zapłacenia końca roku 3,1 mld dol. długu za wcześniejsze dostawy.

Georg Zachmann, analityk brukselskiego think-tanku Bruegel podkreśla, że porozumienie dotyczy tylko długu i ceny w okresie zimowym, tak więc jego znaczenie jest przeceniane. Jego zdaniem kluczową rzeczą są uzgodnienia pomiędzy Rosją, Ukrainą, a także Unią Europejską dotyczące długoterminowego kontraktu, a w tej sprawie nie osiągnięto konsensusu. "Jestem więc przekonany, że będziemy znowu w podobnej sytuacji (kolejnych negocjacji - PAP) przed jesienią przyszłego roku" - powiedział PAP.

Zachmann podkreśla, że Ukraina kilkakrotnie informowała, że jest w stanie przetrwać zimę bez rosyjskiego gazu, jeśli będą kontynuowane dostawy surowca rewersami z Unii Europejskiej. "Jednakże zarówno strona europejska, jak i Rosja wywierały presję na Ukrainę, żeby porozumienie podpisać. Ukraina prawdopodobnie nie miała alternatywy, ale umowa ograniczyła też ryzyko dla tego kraju. Wiąże się to jednak dla niej z kosztami - przede wszystkim musi spłacić istotną część długu wobec Gazpromu" - dodał.

Jak przypomniał, długoterminowy kontrakt na dostawy gazu z Gazpromem został podpisany w 2009 roku - także pod presją Unii Europejskiej - i jest raczej niekorzystny dla Ukrainy. Po pierwsze, taryfa tranzytowa za przesył surowca przez Ukrainę na zachód jest w nim bardzo niska. Po drugie cena gazu, za który trzeba płacić Rosji jest wysoka. Kontrakt obowiązuję do 2019 roku.

W jego ocenie Ukraina wynegocjowałaby więcej, gdyby nie miała "związanych rąk". "Dla strony rosyjskiej sukcesem jest to, że w ramach nowego układu podstawą prawną jest ciągle kontrakt z 2009 r. (...)Oznacza to, że nadal obowiązuje klauzula "bierz albo płać" - co oznacza obowiązek corocznego zakupu dużych ilości gazu ziemnego. Za gaz, którego (Ukraina) nie odbierze, a który jest zakontraktowany, będzie musiała tak czy owak zapłacić. Jak wiemy, kontrakt obowiązuje do 2019 r., więc pozostało ciągle 5 lat w ciągu których Ukraina teoretycznie będzie musiała kupić ogromne ilości gazu, którego nie będzie potrzebować i zapłacić za nie znacząco wyższą cenę w stosunku do tej, którą płacą inne kraje europejskie" - dodał Zachmann.

Ekspert uważa, że Ukraina będzie w stanie spłacić dług wobec Gazpromu, do czego zobowiązała się w zawartym porozumieniu z Rosja i UE. "Ukraina otrzymała znaczącą pożyczkę od Międzynarodowego Funduszu Walutowego, znaczącą pożyczkę od Unii Europejskiej, więc przynajmniej w tym roku powinna być w stanie zmobilizować te 3,1 mld dolarów, jeśli będzie chciała. Zapłaciła już Gazpromowi pierwszą transzę, więc prawdopodobnie będzie w stanie wpłacić drugą transzę" - powiedział.

Lekarstwem na problemy Ukrainy z dostawami gazu powinno być stopniowe zmniejszanie jego zużycia, wymuszone decyzją o wzroście cen surowca. Przez wiele lat odbiorcy na Ukrainie płacili stosunkowo niewiele za gaz, bo był on subsydiowany z budżetu. Gdyby przestał być subsydiowany, jego cen musiałyby wzrosnąć, a to przełożyłoby się na spadek zużycia.  

Oleh Havrylyshyn, ukraiński ekonomista, profesor Uniwersytetu George'a Washingtona i kanadyjskiego Queen's University uważa, że problemem Ukrainy jest jej własna polityka cenowa w zakresie gazu ziemnego.

"W ciągu ostatnich 25 lat Ukraina stosowała politykę utrzymywania bardzo niskich cen gazu. Ówcześni liderzy używali powierzchownej argumentacji, że w ten sposób pomagają ludności ukraińskiej. Ale uważam, że to nie jest prawdziwy powód. Po pierwsze, pomagali w ten sposób swoim znajomym w przemyśle, którzy mogli długoterminowo korzystać z taniego gazu, a po drugie - wspierali pośredników, którzy osiągali ogromne zyski właśnie na pośredniczeniu między Gazpromem a lokalnymi użytkownikami, podmiotami publicznymi lub dużym przemysłem. Dlatego wielkim wyzwaniem dla Ukrainy jest dziś odejście od tej polityki i jak najszybsze podniesienie cen gazu do normalnego poziomu" - powiedział.

Podkreślił, że w Polsce w okresie transformacji podniesiono ceny gazu, co spowodowało krótkotrwałe protesty, ale w rezultacie zużycie gazu spadło, zarówno w gospodarstwach domowych jak i w przemyśle, a efektywność energetyczna wzrosła. Sytuacja unormowała się bardzo szybko. Havrylyshyn uważa, że Ukraina musi zrobić to samo.

Nonsensownym nazwał argument wysuwany przez polityków, że ceny gazu na Ukrainie nie mogą wzrosnąć, bo ucierpi na tym tamtejsza ludność. "Przeczy temu doświadczenie krajów, które przeszły transformację" - zaznaczył. Jak dodał, ludziom o najniższych dochodach wzrost cen gazu powinien być kompensowany zwrotem podatku lub obniżonym opodatkowaniem. W ten sposób wzrost cen gazu nie spowoduje bolesnych skutków społecznych.

"Strategią Rosji jest wywieranie nacisku na polityków ukraińskich, aby utrzymywali niskie ceny gazu, bo to podtrzymuje zależność Ukrainy od gazu Rosji.  Chodzi o trzymanie Ukrainy w szachu, co - zarówno w kategoriach gospodarczych jak i geopolitycznych - leży w interesie Rosji,  ale nie jest w interesie Ukrainy. Najlepszym sposobem na zredukowanie uzależnienia Ukrainy od dostaw energii z Rosji jest podniesienie cen ropy i gazu na Ukrainie do poziomu obowiązującego na rynku światowym" - powiedział.

Również Polski Instytut Stosunków Międzynarodowych podkreśla, że tymczasowa umowa gazowa zawarta między Ukrainą a Rosją nie wyklucza dalszych sporów. "Ukraina rozpoczyna sezon grzewczy z sektorem energetycznym mocno osłabionym trwającym konfliktem i wciąż niepewną perspektywą przetrzymania zimy"- oceniają analitycy Instytutu w listopadowej analizie.

PISM zauważa, że głównym problemem Ukrainy jest dostępność gazu, gdyż krajowa produkcja i zapasy mogą pokryć tylko 50-70 proc. całkowitego zapotrzebowania. Wskutek przerwania dostaw z Rosji, w ciągu kilku ostatnich miesięcy Ukraina otrzymywała gaz ze Słowacji, Węgier i Polski. Są to jednak umowy krótkoterminowe (często na zasadach przerywanych), dotyczące de facto reeksportu gazu rosyjskiego, co prowadzi do sporów z Gazpromem o ich legalność. Z kolei plany zastąpienia gazu węglem zostały pokrzyżowane przez działania ruchów separatystycznych we wschodnich regionach Ukrainy, gdzie znajduje się większość krajowych zasobów węgla. Tylko 24 z 93 ukraińskich kopalń węgla kamiennego nadal w pełni funkcjonuje - zauważają analitycy Instytutu.

PISM przekonuje, że tylko odpowiednia mobilizacja wszystkich dostępnych zasobów oraz staranne zarządzanie podażą i popytem pozwolą Ukrainie przetrwać zimę nawet bez rosyjskiego gazu. "Istotne jest zatem ścisłe monitorowanie stabilności sieci, magazynowanie paliw alternatywnych i zapewnienie dodatkowych mocy wytwórczych. Realizacja tej strategii oznacza dla Ukrainy wysokie koszty, liczone w miliardach euro. Państwo jest zatem zobowiązane do pozyskiwania funduszy z różnych źródeł, w tym krajowych rezerw walutowych i złota, jak również od międzynarodowych instytucji finansowych takich jak Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju czy Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Musi bowiem zapewnić bezpieczeństwo energetyczne w tym sezonie, nawet za cenę zwiększenia długów" - podkreśla ośrodek.

TK,PAP
[Fot. PPA/EPA]
Słowa kluczowe:

Ukraina

,

Rosja Ukraina

,

energetyka

,

polityka

Warto poczytać

  1. tree-12837211280nasi 22.01.2017

    Nowe zasady wycinania drzew na posesji

    Ministerstwo zastrzega, że zmiany nie oznaczają tego, że brak jakichkolwiek ograniczeń w usuwaniu drzew i krzewów.

  2. 1024px-Zahlungsmittel 22.01.2017

    Analitycy: EBC na razie nie zmieni polityki

    Europejski Bank Centralny nie zmienia swojej polityki, bo uważa, że sygnały o wzroście inflacji nie są jeszcze wskaźnikiem trwałej tendencji.

  3. mid-epa05731232 21.01.2017

    Będzie projekt centralnego rejestru faktur

    - Ministerstwo Finansów nie wycofuje się z projektu utworzenia centralnego rejestru faktur - powiedział szef resortu finansów Mateusz Morawiecki.

  4. mid-epa05731233 21.01.2017

    Morawiecki: Przeszacowany eksport w 2014-2015 r.

    "Mianowicie dziś już wiemy, że co najmniej 20 mld zł lub 30 mld zł eksportu w roku 2014 czy 2015, to był eksport fikcyjny wynikający z pustych faktur VAT”.

  5. 58dd1cf0dab4432787519cdab3b6de7a 20.01.2017

    Korytarz Północny coraz bliżej realizacji

    „To jest konkurencja, to jest istotny element polskiej strategii różnicowania źródeł dostaw” - powiedział Piotr Naimski.

  6. office-15747171280 20.01.2017

    Wzrost koniunktury w gospodarce

    „Dla większości składowych wskaźnika odnotowano wartości wyższe niż przed miesiącem”.

  7. digital-marketing-17253401280 20.01.2017

    Największe wyzwania firm na rok 2017

    Według ekspertów wyzwanie dotyczące przyciągania talentów i zatrzymywania wartościowych pracowników będzie jednym z kluczowych.

  8. 5c05c2cd7e0e488b9a8ce266e2a886c3orlenSI 20.01.2017

    PERN kupił prawie 5 proc. akcji Orlenu

    „Usprawni to realizację strategii państwa w zakresie bezpieczeństwa energetycznego” - podkreśliło Ministerstwo Energii w komunikacie.

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook