Jedynie prawda jest ciekawa

Sprawa niemieckiego myta

18.06.2015

Zdaniem Komisji Europejskiej niemieckie przepisy mogą pośrednio dyskryminować ze względu na przynależność państwową.

Komisja Europejska rozpoczęła w czwartek postępowanie wobec Niemiec o naruszenie unijnego prawa przy wprowadzaniu myta od samochodów osobowych. Zdaniem KE niemieckie przepisy mogą pośrednio dyskryminować ze względu na przynależność państwową.

Jak wyjaśnia KE w komunikacie, do dyskryminacji może prowadzić rozwiązanie, które de facto zwalnia niemieckich kierowców z opłat za korzystanie z autostrad i dróg krajowych, bo otrzymają oni pełną rekompensatę tych opłat poprzez obniżkę podatku od pojazdów drogowych.

Ponadto KE wskazuje, że krótkookresowe winiety, które zazwyczaj kupowane są przez zagranicznych kierowców, są nieproporcjonalnie drogie.

Niemcy przyjęły ustawę wprowadzającą myto dla wszystkich kierowców samochodów osobowych i pojazdów kempingowych korzystających z niemieckich autostrad i dróg krajowych. Kierowcy pojazdów zarejestrowanych w Niemczech dostaną pełną rekompensatę poprzez obniżkę podatku od pojazdów drogowych.

Dla cudzoziemców opłaty wprowadzono tylko na autostradach, z innych dróg będą mogli nadal korzystać bezpłatnie. Mogą oni wybrać pomiędzy opłatą roczną, dwumiesięczną i 10-dniową. Myto za 10 dni wynosi - w zależności od pojemności silnika pojazdu i wpływu na środowisko - od 5 do 15 euro; za dwa miesiące od 16 do 30 euro. Opłata roczna ma wynieść maksymalnie 130 euro. Niemieccy użytkownicy dróg płacą jednorazowo za cały rok.

„System pobierania myta jest zgodny z europejskim prawem tylko wówczas, gdy respektuje podstawową traktatową zasadę niedyskryminacji. Mamy poważne wątpliwości, że tak nie jest w przypadku niemieckiej ustawy. Dlatego szybko podejmujemy działania, by w interesie obywateli UE wyjaśnić te wątpliwości w drodze procedury o naruszenia prawa unijnego" - oświadczyła komisarz ds. transportu Violeta Bulc.

KE podkreśliła też, że od 2013 roku, gdy niemieckie władze zapowiedziały wprowadzenie myta, trwały dyskusje na temat zgodności tych planowanych przepisów z unijnym prawem. Bruksela wyrażała swoje wątpliwości zarówno na szczeblu konsultacji ekspertów, jak i na szczeblu politycznym.

"Po opublikowaniu ostatecznej wersji przepisów Komisja z ubolewaniem stwierdziła, że jej główne zastrzeżenia, związane z dyskryminacja pod względem narodowości pozostały nierozwiązane" - poinformowano w komunikacie. KE ocenia, że niemiecki system pobierania opłat za autostrady bardziej obciąża cudzoziemców niż kierowców niemieckich.

Szef KE Jean-Claude Juncker już w czerwcu zapowiadał, że kierowana przez niego instytucja zamierza wszcząć postępowanie wobec Niemiec w związku z wprowadzeniem myta. Bruksela czekała tylko na publikację przepisów w niemieckim dzienniku urzędowym, co nastąpiło 11 czerwca.

Niemiecki minister transportu Alexander Dobrindt zakwestionował prawo KE do decydowania o tych przepisach.

 „Już samo założenie, że UE ma kompetencje do zajmowania się podatkiem od pojazdów samochodowych w Niemczech, jest błędem" - powiedział Dobrindt w wywiadzie dla poniedziałkowego wydania dziennika "Augsburger Allgemeine". Obniżka podatku dla obywateli Niemiec jest - jego zdaniem - "wyłącznie sprawą Niemiec", ponieważ pobieranie podatków należy do narodowych prerogatyw państw. To fundamentalna zasada UE - dodał szef resortu transportu. Bruksela "nie ma żadnych kompetencji, by odnosić się" (do myta) - podkreślił polityk bawarskiej CSU.

Według planów rządu w Berlinie opłaty miały obowiązywać od przyszłego roku, ale Dobrindt przyznał, że spór z KE opóźni ich wprowadzenie. Rząd niemiecki liczył na wpływy do budżetu z tytułu myta w wysokości 500 mln euro rocznie. Uzyskane środki mają być przeznaczone w całości na infrastrukturę. Kierowcy samochodów ciężarowych płacą za przejazd po niemieckich autostradach od 2005 roku.

Ustawa wprowadzająca myto to drugi problem na linii Bruksela-Berlin w sektorze transportu. W maju KE rozpoczęła przeciwko Niemcom postępowanie o naruszenie unijnego prawa w związku z przepisami wprowadzającymi płacę minimalną dla zagranicznych kierowców, przejeżdżającym przez ten kraj tranzytem oraz w niektórych operacjach transportu międzynarodowego.

PAP/es

fot. PAP/EPA

Warto poczytać

  1. Ubostwo 16.10.2017

    Te dane niejednego zaszokują. Zobacz jak Polska walczy z ubóstwem

    W ostatnich latach ubóstwo w Unii Europejskiej spadło najbardziej w Polsce, a rosło najmocniej w Grecji - wynika z danych Eurostatu. Największe ryzyko ubóstwa występuje obecnie w Bułgarii, a najmniejsze w Czechach.

  2. Biurowiec 16.10.2017

    Pomimo lamentów totalnej opozycji gospodarka pędzi jak szalona! Jest kolejna prognoza

    Agencja Standard&Poor's Global Ratings podwyższyła szacunki dynamiki PKB Polski na lata 2019-20 do 3,5 proc. i 3,0 proc. rocznie z 3,0 proc. i 2,9 proc. prognozowanych w lipcu - wynika z datowanych na 13. października prognoz S&P. Do 3,5 proc. z 2,1 proc. zrewidowano szacunek inflacji na 2019 r.

  3. Kolejtory 16.10.2017

    Kolej może zarobić spore pieniądze. Rośnie zainteresowanie gruntami

    Spółka BGK Nieruchomości interesowała się gruntami kolejowymi PKP w 82 lokalizacjach, ostatecznie wybrała 17 dla programu Mieszkanie plus - poinformował Andrzej Olszewski, członek zarządu PKP, cytowany przez poniedziałkowy "Nasz Dziennik".

  4. LOT 14.10.2017

    Morawiecki: LOT wstaje z kolan

    Grupa LOT notuje rekordowe wyniki, najlepsze w ciągu ostatnich 10 lat - mówił wicepremier Mateusz Morawiecki podczas swojej wizyty w USA. Jak powiedział, firma ta nie tylko wstaje z kolan, ale staje się ważnym partnerem w Europie Środkowej.

  5. Swinoujscieport 14.10.2017

    Rosną przeładunki w Szczecinie i Świnoujściu

    Porty w Szczecinie i Świnoujściu w pierwszych dziewięciu miesiącach br. przeładowały o ponad 6 proc. więcej ładunków ropy, gazu i rudy niż w analogicznym okresie 2016 r.

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook