Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Spór o Polski Bus

18.07.2014

PolskiBus po półtora roku od debiutu na polskim rynku przewozów autokarowych wywołuje protesty konkurencji. Kontrowersje wywołuje też postać twórcy firmy Briana Soutera - i to nie tylko z powodu jego działalności w branży transportowej – pisze Dziennik Gazeta Prawna


Gazeta przypomina, że przedsiębiorca, który zdobył polski rynek zaczynał prace w barnży transportowej zaczynał jako konduktor. Jednak szybko - już w 1980 roku - dzięki pieniądzom ojca razem z siostrą Ann Gloag założył firmę autokarową Stagecoach Group.

Firma zaczynała w jego rodzinnej Szkocji, wkrótce jednak rozszerzyła swoją działalność na całą Wielką Brytanię. Stagecoach rozwinęła się zwłaszcza w latach 90., przejmując rynek usług po prywatyzowanych od końca lata 80. National Bus Company. Obecnie  jego spółka kontroluje około 200 różnych podmiotów – pisze dziennik.

Souter  zasłynął z akcji promujących wartości chrześcijańskie, m.in. z inicjatywy  zakazującej promocji homoseksualizmu w szkołach.  Półtora roku temu Souter wszedł na polski rynek. Od czerwca po polskich drogachjeżdżą czerwone autobusy z logo PolskiegoBusa. Do tej pory zainwestował w nowego polskiego przewoźnika 30 mln euro, a całkowitą wartość inwestycji szacował na ponad 100 mln. 

Jak na razie autokarów jest 68, które jeżdżą na 11. trasach krajowych i czterech międzynarodowych. Pod koniec roku PolskiBus chwalił się, że od momentu rozpoczęcia działalności w Polsce przewiózł już 2 mln pasażerów.

Sukces przedsięwzięcia w Polsce – zdaniem dziennika – Souter zawdzięcza wprowadzeniu tanich bilety, wyjątkowo konkurencyjne w porównaniu z tymi oferowanymi przez innych przewoźników.

Niskie ceny stały się  powodem ataku polskich przewoźników na brytyjskiego konkurenta. Polska konkurencja zarzuca bowiem Souterowi  m.in. brak jasnej taryfy określającej ceny biletów oraz właśnie słynne bilety za złotówkę. Sprawa trafiła już do głównego inspektora transportu drogowego, który zarzut o stosowaniu przez PolskiBus dumpingu cen biletów przekazał UOKiK.

Przedstawiciele szkockiej firmy tłumaczą, że zarzuty konkurencji są bezzasadne i oskarżają polskich przewoźników o skostnienie i konserwatyzm. Zapewniają, że pasażerowie nie mają nic przeciwko ich innowacyjnym praktykom.

ansa/DGP

[fot. wikipedia/CC BY-SA 3.0 Ziggi 2011]

Słowa kluczowe:

Wielka Brytania

,

Szkocja

,

autobus

,

konkurencja

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook