Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Sejm: gorąca dyskusja o budżet i absolutorium

22.07.2015

Sprawozdanie z wykonania budżetu państwa, a także gorąca dyskusja o stanie polskiej gospodarki i tym, czy udzielić rządowi absolutorium. Sprawdź szczegóły sejmowej debaty!

Rząd dobrze wykonał budżet państwa w 2014 r. - stwierdził podczas środowej debaty w Sejmie Paweł Arndt w imieniu klubu PO. Podkreślał, że nie tylko ograniczono deficyt, ale stworzono też warunki do dalszego rozwoju gospodarczego.

Poseł podkreślał, że Polska była w minionym roku jedną z najszybciej rozwijających się gospodarek UE. Ponadto - jak mówił - odnotowano stopniową poprawę sytuacji na rynku pracy, gdzie stopa bezrobocia na koniec roku wyniosła 11,5 proc., wobec 13,4 proc. rok wcześniej.

Nie ma wątpliwości, że dobrze wykonano budżet państwa w 2014 r. Deficyt budżetu zrealizowano na poziomie o ponadto 13 mld zł niższym niż w 2013 r. Osiągnął on niecałe 29 mld zł, wobec planowanego 47,5 mld zł

— mówił.

Dodał, że takie wykonanie deficytu było możliwe dzięki wyższym dochodom i niższym niż planowano wydatkom.

Arndt podkreślił, że nie dość, że budżet w 2014r. został właściwie wykonany, to jeszcze stworzono warunki do dalszego rozwoju gospodarczego, nie zapominając jednocześnie o tych, którzy potrzebują pomocy ze strony państwa.

Podkreślał, że zarówno NIK jak i inne liczne ekspertyzy odnoszą się pozytywnie do wykonania ubiegłorocznego budżetu.

Wskazywał ponadto, że zeszłoroczne zarządzanie budżetem nie sprowadzało się wyłącznie do zmniejszenia deficytu i ograniczania długu publicznego, ale również do stwarzania warunków sprzyjających rozwojowi gospodarczemu, a „także temu, by mieszkańcom naszego kraju żyło się łatwiej”.

Poseł PO stwierdził, że sytuacja gospodarcza Polski była w 2014 r. „dość skomplikowana” m.in., ze względu na niepewność rozwoju sytuacji gospodarczej w Europie oraz na całym świecie.

W pierwszych miesiącach roku wystąpił szereg zjawisk, które spowodowały gwałtowne pogorszenie się nastrojów i obniżenia prognoz

— mówił.

Wskazał tu m.in. konflikt rosyjsko-ukraiński czy spowolnienie gospodarek świata rozwijającego się, głównie Chin i Indii.

Okazało się jednak, że wpływ tych zagrożeń był mniejszy niż sądzono początkowo. Budżet państwa realizowany był w 2014 r. w warunkach utrzymującej się na średnim poziomie aktywności gospodarczej

— powiedział Arndt.

W imieniu klubu PO wnoszę, aby wysoka izba udzieliła absolutorium rządowi za 2014 r.

— podsumował.

Ocenił też, że dyskusja nad wykonaniem budżetu przez Radę Ministrów za ubiegły rok odbywa się w dość specyficznym okresie, gdyż za 3 miesiące odbędą się wybory parlamentarne.

Obawiam się, że nie jest to nadzwyczaj dobry okres na merytoryczną dyskusję o dochodach i wydatkach budżetu państwa, o długu publicznym i deficycie

— mówił poseł PO.

Także sejmowa komisja finansów rekomenduje Sejmowi przyjęcie sprawozdania z realizacji budżetu oraz udzielenie rządowi absolutorium za ten okres. Także Najwyższa Izba Kontroli oceniła pozytywnie wykonanie ustawy budżetowej za rok 2014, mimo wątpliwości.

Klub Prawa i Sprawiedliwości zagłosuje przeciw udzieleniu rządowi absolutorium - zapowiedział poseł PiS Henryk Kowalczyk. Argumentował, że rząd księgowo zmniejsza deficyt, a jego polityka gospodarcza oparta jest na zadłużaniu się.

Poseł - w sejmowej debacie nad przyjęciem sprawozdania z realizacji budżetu w 2014 r. oraz udzieleniem rządowi absolutorium za ten okres - ocenił, że warunki realizacji budżetu były lepsze niż w poprzednich latach. Wzrost PKB był wyższy niż się spodziewano i wyniósł 3,4 proc., spadło bezrobocie.

Wydawać by się mogło, że po takim wzroście budżet będzie wykonany znakomicie

— powiedział.

Jednak jego zdaniem wcale tak nie było, czego przykładem może być wzrost zadłużenia państwa o 40 mld zł i to pomimo przejęcia pieniędzy z OFE.

Mimo że przywłaszczono 130 mld zł z OFE, to i tak zadłużenie realnie znacznie wzrosło

— wskazywał poseł. Kowalczyk zacytował fragment raportu NIK, w którym Izba ocenia, że polityka gospodarcza rządu była oparta na zwiększeniu zadłużenia bez rozwoju polskiej gospodarki. „Tak ocenia NIK” - podkreślał.

Poseł przyznał, że dochody budżetowe były większe od planowanych, ale ocenił, że były niewiele wyższe.

Wydatki natomiast były znacząco mniejsze, bo o 9 mld zł. Stąd mniejszy bezpośredni deficyt w budżecie państwa. Ja bardzo zwracam uwagę na słowo „bezpośrednio” zapisany, bo on nie ma nic wspólnego z rzeczywistością

— wskazywał. Jego zdaniem deficyt jest „pomniejszany w sposób księgowy”.

Kowalczyk zarzucił też rządowi, że system podatkowy jest nieszczelny. Jak wskazywał, zaległości podatkowe wzrosły w ubiegłym roku o 13 mld zł do 57,5 mld zł.

Na to bardzo mocno zwracał uwagę Międzynarodowy Fundusz Walutowy w styczniowym raporcie

— wytykał poseł.

Wzmożone kontrole powinny być wycelowane w dużych podatników (…) którzy wyprowadzają dochody za granicę, a nie nasilenie na małe kontrole

— ocenił. „

Szukajmy tam, gdzie wychodzą setki milionów złotych

— apelował.

Poseł pytał także rząd, czy nadal utrzymywany jest dostęp Polski do elastycznej linii kredytowej. „Koszty tej linii to przez ostatnie lata 1,5 mld zł. Czy nam jest to potrzebne?” - dociekał.

Nieodparcie odnosi się wrażenie, że państwo polskie istnieje tylko teoretycznie, jak to mówił jeden klasyków, ale niestety oprócz tego całkiem realnie i praktycznie, a nie tylko teoretycznie, wyprowadzane są pieniądze - czy to z budżetu państwa, czy ze spółek Skarbu Państwa, do prywatnych kieszeni działaczy PO i PSL

— mówił Kowalczyk.

Każdy kto myśli odpowiedzialnie o Polsce, o budżecie, o finansach, nie może akceptować takiej realizacji budżetu, takiej polityki finansowej i gospodarczej, nie może akceptować takiego rządzenia przez koalicję PO-PSL, która myśli tylko o sobie, a nie myśli o mniej zamożnych Polakach, nie myśli o rozwoju gospodarczym. Nie myśli o polityce społecznej

— podsumował poseł.

Rząd podjął uchwałę ws. sprawozdania z wykonania budżetu państwa w 2014 r. pod koniec maja. Zgodnie ze sprawozdaniem dochody wyniosły 283,5 mld zł, wydatki - 312,5 mld zł, a deficyt – 29,0 mld zł. Najwięcej budżet dostał z VAT-u, następnie z akcyzy, podatku PIT, i - prawie dwa razy mniej niż z PIT - z CIT.

PKB w 2014 r. zwiększył się o 3,4 proc., wobec 1,7 proc. odnotowanych w 2013 r. Średnioroczny wskaźnik inflacji (CPI) wyniósł 0 proc. i był znacząco niższy od przyjętych założeń w ustawie budżetowej (2,4 proc.). Stopa bezrobocia rejestrowanego pod koniec 2014 r. wyniosła 11,5 proc.

Ustawa budżetowa na 2014 r. zakładała deficyt na kwotę 47,5 mld zł. Ostatecznie wyniósł on 28,9 mld zł, czyli był niższy o 18,5 mld zł od zaplanowanego (tj. o 39 proc.).

w, PAP

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook