Jedynie prawda jest ciekawa

Sawicki chce 176 mln dla rolników. KE mówi „nie”

11.09.2014

Polska zgłosiła do Brukseli zapotrzebowanie na rekompensaty o wartości 176 mln euro dla rolników, którzy ponieśli straty w związku z rosyjskim embargiem. KE jednak wstrzymuje wsparcie dla hodowców, bowiem wyliczenia ministra Sawickiego mają być „nieproporcjonalne”.

Komisja Europejska w środę wieczorem zawiesiła wsparcie dla producentów szybko psujących się owoców i warzyw, dotkniętych skutkami rosyjskiego embarga. W komunikacie KE informuje, że w przypadku niektórych produktów prośby o rekompensaty były "nieproporcjonalne", a wielkość produkcji, jakiej dotyczyły te wnioski, była kilka razy większa, niż cały średni roczny eksport UE do Rosji.

W czwartek podczas briefingu w Sejmie Sawicki podkreślił, że wsparcie dla rolników z powodu strat związanych z rosyjskim embargiem dla wszystkich krajów UE na poziomie 125 mln euro to kwota zdecydowanie za mała. "Polska w trzech meldunkach (...) złożyła zapotrzebowanie na kwotę 176 mln euro" - powiedział. Dodał, że KE jest zaskoczona skalą składanych wniosków przez polskich rolników.

Sawicki mówił, że w środę rozmawiał z unijnym komisarzem ds. rolnictwa Dacianem Ciolosem. Sawicki relacjonował, że przekazał komisarzowi, iż milion ton owoców i warzyw, które polscy producenci sprzedawali na rynek rosyjski, pozostaje teraz w kraju. "Być może kolejny milion ton, które sprzedawaliśmy na rynek zachodni, europejski, w tym także produkty lokowane na rynku polskim, spotkały się z ograniczeniami związanymi ze znaczną obniżką cen" - podkreślił.

Sawicki zauważył, że KE zapowiedziała rozważenie w krótkim czasie dodatkowych instrumentów i sposobu weryfikacji wsparcia dla rolników z tego sektora. Jak mówił, 125 mln euro to miały być "startowe" środki na ustabilizowanie rynku owoców i warzyw.

"Oczekuję, że po analizie, którą przeprowadzi Komisja, przyjdzie czas na decyzje w stabilizacji dochodów rolników. Nie możemy się na to zgodzić, żeby z 200 tys. polskich producentów rolnych, z tego instrumentu mogło skorzystać tylko 18 proc. rolników" - powiedział.

Podkreślił też, że zaproponowane stawki rekompensat nie pokrywają nawet kosztów produkcji. Jak mówił, być może Komisja chce zmusić rolników, by jak w najmniejszym stopniu skorzystali z rekompensat, ale jeśli tak, "to KE musi liczyć się z niezadowoleniem rolników" - zaznaczył szef resortu rolnictwa.

Sawicki pytany przez media, dlaczego nie było wcześniejszych kontroli u rolników, bo być może wtedy E nie byłaby zaskoczona skalą zgłoszeń, odpowiedział, że unijne przepisy ich nie przewidują.

"Komisja przygotowując program (rekompensat - PAP) nie zakładała kontroli przed złożeniem deklaracji i nie zakładała, że rekompensatami będą objęci tylko ci, którzy eksportują na rynek rosyjski. Bo cały rynek europejski, w tym także rynek polski ze względu na rosyjskie embargo już został zdestabilizowany i te ceny zdecydowanie spadły" - powiedział Sawicki.

Zauważył, że przepisy dot. rekompensat są jednakowe dla wszystkich krajów UE. Ale problem zbytu szybkopsujących się produktów w znacznie mniejszym stopniu dotyczy Niemców czy Francuzów dlatego, że ich udział w eksporcie owoców i warzyw do Rosji był niewielki. Natomiast Polska była dużym dostawcą tych produktów; trafiał tam jeden milion ton owoców i warzyw, a w tym roku sprzedaż mogłaby być o 30 proc. większa.

Sawicki, pytany czy KE nie ma prawa do podejrzeń o nadużycie ze strony Polski, jeżeli zgłoszenia dotyczące np. wycofania z rynku kapusty przekraczają cały roczny Polski eksport do Rosji, wyjaśnił, że jeżeli rolnik decyduje się na wycofanie produktu z rynku, to rezygnuje ze sprzedaży całej produkcji, a nie tylko tej części, którą eksportował do Rosji.

Podkreślił, że różnica w interpretacji polega na tym, że unijny urzędnicy biorą pod uwagę tylko dane dotyczące eksportu, a nie uwzględniają tego, że rolnik pozbywa się całej swojej produkcji. Jak mówił podczas środowej wideokonferencji unijni urzędnicy nie mogli wskazać, na podstawie jakich przepisów stosują takie wyliczenia, a Polska nie może przekazać innych danych.

Sawicki zaznaczył, że w momencie, kiedy będą przyjmowane wnioski do wypłaty, każdy rolnik, który go zgłosił, będzie sprawdzony na miejscu. Powiedział, że chce, aby "ocena miała charakter komisyjny, żeby nam nikt nie zarzucił, że Polska próbuje wyłudzić pieniądze, bo to jest nadużycie ze strony urzędników Komisji".

Sawicki zauważył, że rekompensaty dla rolników mogą być wypłacone dopiero po weryfikacji zgłoszenia, więc rolnicy rozumieją, że muszą na pieniądze poczekać. Ale KE musi zrozumieć, że przy takiej skali strat z powodu embarga, nie da się ustabilizować rynku kwotą 125 mln euro, gdy całe straty UE z tego powodu ocenia się na 5 mld euro.

Minister zapowiedział, że jeszcze w czwartek wysłane zostanie kolejne pismo do Brukseli, bo – jak mówił - "ten sposób działania (Komisji Europejskiej - PAP) wprowadza niepokój, dezorientację wśród polskich rolników". "Gdyby Unia Europejska użyła środków na poziomie minimum 300-400 mln euro, tego niepokoju by nie było" - oświadczył.

Agencja Rynku Rolnego poinformowała, że z uwagi na przekroczenie kwoty przyznanej na rekompensaty, Komisja Europejska wstrzymała przyjmowanie dalszych powiadomień w zakresie operacji wycofania zielonych zbiorów i niezbierania plonów dla wszystkich produktów, do których przysługują rekompensaty.

Dlatego "powiadomienia złożone po dniu 3 września 2014 r. nie będą brane pod uwagę przez Komisję Europejską, w konsekwencji żadna pomoc finansowa Unii za operacje wycofania z rynku, zielonych zbiorów lub niezbierania plonów w odniesieniu do tych powiadomień nie zostanie przyznana" - napisano w komunikacie.

Rzeczniczka ARR Iwona Ciechan powiedziała PAP, że Agencja zbierała zgłoszenia zgodnie z przepisami, a teraz będzie przeprowadzała kontrole. Dotyczy to powiadomień dostarczonych do Agencji w okresie od 18 sierpnia do 3 września br., które zostały zgłoszone KE.

PAP, lz

[fot: PAP/Paweł Supernak]


Warto poczytać

  1. Wozekwidlowy 20.10.2017

    Cała Polska zostanie Specjalną Strefą Ekonomiczną? Ruszają konsultacje projektu

    Udzielanie pomocy publicznej w formie zwolnienia podatkowego z tytułu realizacji nowej inwestycji na terenie całej Polski, a nie na wyznaczonym terenie specjalnej strefy ekonomicznej, zakłada projekt ustawy, który Ministerstwo Rozwoju skierowało w piątek do konsultacji i uzgodnień.

  2. Kontenerowiec 20.10.2017

    Gdyński port chce pobić rekord. Jest spory wzrost przeładunków

    Przeładunki w Porcie Gdynia wzrosły w ciągu trzech kwartałów tego roku o 8,8 proc. do 15,6 mln ton - informuje zarząd portu i zapowiada, że w tym roku mogą być wyższe od ubiegłorocznego rekordu, kiedy to przeładowano 19,5 mln ton towarów.

  3. morawiecki10102017 20.10.2017

    Morawiecki zapowiada: zapełnimy lukę VAT

    W tym roku zapełnimy lukę VAT na kwotę ponad dwadzieścia miliardów złotych, a w przyszłym roku o kolejne dziesięć miliardów - mówił wicepremier Mateusz Morawiecki w czwartek w TVP Info. To jest, jak dodał, przejaw „przywrócenia powagi państwa”.

  4. Warszawa 19.10.2017

    Luka podatkowa będzie mniejsza o 13 miliardów złotych? Jest raport PwC

    Luka podatkowa w VAT w Polsce wyniesie w tym roku ok. 39 mld zł, czyli o 13 mld zł mniej niż w zeszłym roku - wynika z raportu przedstawionego w czwartek przez firmę doradczą PwC.

  5. PocztaPolska 19.10.2017

    Znakomite wyniki Poczty Polskiej. "Będziemy inwestować"

    Poczta Polska w tym roku chce zwiększyć swoje przychody aż o 600 mln zł, czyli o 12 proc. Jak powiedział Przemysław Sypniewski, prezes przedsiębiorstwa, w Wywiadzie Gospodarczym Telewizji wPolsce.pl, ten plan zostanie zrealizowany

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook