Jedynie prawda jest ciekawa

Rząd zwleka z ochroną przeciwpowodziową

18.08.2012

Samorządy są zniecierpliwione ślimaczym tempem budowy infrastruktury przeciwpowodziowej - pisze "Nasz Dziennik". Tylko na realizację Programu Ochrony Przeciwpowodziowej Dorzecza Górnej Wisły potrzeba 13,5 mld złotych.

Jak czytamy w gazecie, Program Ochrony Przeciwpowodziowej Dorzecza Górnej Wisły został przyjęty przez rząd, który zatwierdzając program, zobowiązał się do jego finansowania. W programie uwzględniono trzy zbiorniki z Podkarpacia: Kąty-Myscowa na Wisłoce, Rudawka Rymanowska na Wisłoku i Dukla na Jasiołce. Koszt ich budowy to prawie 4 mld złotych. Na budowie zbiornika na Wisłoce najbardziej skorzystałoby Jasło, bo fala powodziowa zostałaby spłaszczona i byłaby niższa o ponad metr. Z kolei budowa zbiornika na Wisłoku poprawiłaby bezpieczeństwo Krosna i Rzeszowa.

Różnica między programem PiS a programem przyjętym przez rząd Donalda Tuska polega na tym, że program PiS - wpisany do sektorowego programu Infrastruktura i Środowisko - miał być zrealizowany w ramach perspektywy finansowej na lata 2007-2013. Natomiast na zabezpieczenia według planu koalicyjnego rządu PO - PSL mieszkańcy Podkarpacia będą musieli poczekać dłużej, bo - jak podkreśla poseł Stanisław Ożóg z PiS - Program Ochrony Przeciwpowodziowej Dorzecza Górnej Wisły ma być zrealizowany do 2030 roku.

Na realizację Programu Ochrony Przeciwpowodziowej Dorzecza Górnej Wisły, w którym partycypuje pięć województw, potrzeba ok. 13,5 mld złotych. Środki to prawdziwy kolaż finansowy klejony z różnych źródeł, począwszy od budżetu państwa, przez pieniądze w ramach kolejnych unijnych perspektyw finansowych na lata 2014-2020, aż do 2027 r., po środki z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

TLa/"Nasz Dziennik"

[fot. wikipedia.pl]
CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook