Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Rząd zakpił z kierowców - sztucznie obniżono ceny

24.10.2011

Toczy się brutalna kampania wyborcza z udziałem spółek skarbu państwa. W sposób sztuczny cena paliwa jest zaniżana z powodów wyborczych. Benzyna na stacji benzynowej jest tańsza niż w cenie hurtowej. Po wyborach ceny paliw gwałtownie wzrosną – tak mówił na kilka dni przed wyborami kandydat na posła Przemysław Wipler. Czas pokazał, że miał rację.

Po 9 października cena benzyny na stacjach Orlen gwałtownie wzrosła. Kierowcy muszą liczyć się z ceną wyższą o około 10 groszy za litr paliwa. Dopiero po wyborach cena osiągnęła poziom, jaki oferuje konkurencja Orlenu – ok. 5,32 zł. za litr. - Wszystko wskazuje na to, że to była przedwyborcza zagrywka – tłumaczy w rozmowie z gazetą "Fakt" specjalista od rynku energii Andrzej Szczęśniak.

Komentatorzy wskazują również na inną dziwną okoliczność wprowadzonych zmian – tempo. Orlen śród analityków uchodzi za koncern wolno reagujący na zmiany cen ropy na rynkach. Tymczasem między 4 a 18 października praca Orlenu mocno przyspieszyła.

Wszystko wskazuje więc na to, że kierowcy zostali wystrychnięci na dudków. W czasie kampanii w sposób sztuczny obniżano ceny. Straty finansowe dla państwa mogą być ogromne. Kierowcy jednak doznają obecnie szoku. Będzie on jednak jeszcze większy. Bowiem rząd w trakcie kampanii po cichu przygotował nowelizację ustawy zwiększającą opłaty od paliw płynnych.

Zgodnie ze zmianami, opłata za olej napędowy oraz mieszanki oleju napędowego z biokomponentami z kwoty 239.4 zł za 1000 litrów wzrośnie do 397.9 zł za 1000 litrów. Oznacza to, że za olej napędowy zapłacimy więcej o 19 gr za litr.

Zmianami w ustawie zajmie się prawdopodobnie Sejm na jednym z pierwszych posiedzeń.

saż
[Fot. PAP/Andrzej Grygiel]
Słowa kluczowe:

Orlen

,

paliwo

,

ceny

,

podwyżka

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook