Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Rząd nie odpuszcza kierowcom

04.01.2013

Setki fotoradarów nad rogach, wprowadzane odcinkowe pomiary prędkości, a nawet pomysł na ściganie kierowców za pomocą helikoptera - to wzmożona aktywność rządu, który za wszelką cenę chce uzyskać zaplanowane na 2013 rok 1,5 mld złotych z mandatów.

Rząd postanowił za wszelką cenę uzyskać zaplanowane na rozpoczynający się rok 1,5 miliarda złotych. O tyle bowiem minister finansów chce zasilić budżet za pomocą mandatów, które otrzymają kierowcy. Pomóc w tym mają nie tylko setki radarów na drogach, nieoznakowane samochody ze specjalnymi rejestratorami czy wprowadzane odcinkowe pomiary prędkości. 

Jak czytamy w "Fakcie", Główna Inspekcja Transportu Drogowego planowała ścigać kierowców za pomocą... helikopterów! "Szef GITD chwalił się ponoć, że lecąc z Warszawy do Krakowa można by zrobić nawet tysiąc zdjęć" - mówi Jerzy Polaczek, były minister transportu. Z pomysłu - przynajmniej na razie - zrezygnowano, choć z prawnego punktu widzenia furtka pozostała i czeka, aż rządzący ją otworzą. 

Spory co do fotoradarów dotyczą również sposobu kontroli. "Rzeczpospolita" pisze o przypadku Łukasza Z., który przy "pomocy" jednego zdjęcia otrzymał karę za dwa wykroczenia - przekroczenie prędkości oraz rozmowę przez telefon komórkowy w trakcie jazdy. I choć policja zapewnia, że z prawnego punktu widzenia jest to legalne, to adwokat kierowcy zastanawia się, czy karać można na przykład za brudne szyby lub nieczytelne tablice rejestracyjne. 

Pikanterii dodaje też ton, w jakim o całej sprawie wypowiada się minister transportu Sławomir Nowak. W jego ocenie tak duże wzmożenie rządowej aktywności na tym polu jest wyznaczone koniecznością "walki z mordercami drogowymi". 

Więcej o sprawie w "Rzeczpospolitej" oraz "Fakcie".

ll

[Fot. Wikipedia]

Słowa kluczowe:

Warszawa

,

budżet

,

kierowcy

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook