Jedynie prawda jest ciekawa

Rząd jednak za referendum ws. euro?

27.03.2013

Czyżby minister finansów oraz premier zmieniali zdanie ws. wprowadzenia w Polsce euro? Kiedyś zdecydowani wprowadzić nas na nieznany wody trzęsącej się strefy decyzją wyłącznie polityczną, dziś coraz śmielej mówią o referendum.

Wicepremier, minister finansów Jacek Rostowski uważa, że jeżeli doszłoby do referendum w sprawie wejścia Polski do strefy euro, to wymóg minimalnej, 50-proc. frekwencji powinien być zniesiony. Jego zdaniem referendum z takim wymogiem byłoby "nieroztropne".

"Nie wyobrażam sobie, żeby jakikolwiek rząd nie tylko chciał, ale też mógł wprowadzić Polskę do strefy euro bez akceptacji tego ruchu przez Polaków" - powiedział Rostowski w środę wieczorem w TVN24.

"Z drugiej strony uważam, że byłoby nieroztropne zorganizować referendum, w którym musiałoby się osiągnąć 50 proc. frekwencji i większość wśród tych 50 procent, by móc przystąpić (do strefy euro - PAP). Chodzi o to, by przystąpić bez sprzeciwu Polaków. (...) Dobrze by było, żeby ten wymóg minimalnej frekwencji był w tym przypadku zniesiony" - dodał.

Szef resortu finansów ocenił jednocześnie, że przyjęcie euro to "nie jest bliska perspektywa", ponieważ Polskę trzeba dobrze przygotować do przyjęcia wspólnej waluty. "My w ogóle dzisiaj nie spełniamy warunków, nawet tych formalnych" - przypomniał minister.

Premier Donald Tusk nie wykluczył we wtorek, że odbędą się konsultacje z klubami parlamentarnymi na temat ewentualnego referendum dotyczącego wejścia Polski do strefy euro. Tusk powiedział także, że byłby "absolutnie za" znalezieniem porozumienia w Sejmie na rzecz zmiany konstytucji. "Po to, żeby wpisać w konstytucji, że o ostatecznym przystąpieniu do strefy euro może zdecydować referendum. Nie mam nic przeciwko temu z oczywistych względów: mniej ludzi trzeba w referendum na rzecz wejścia do strefy euro niż ludzi głosujących w wyborach na rzecz uzyskania większości konstytucyjnej w parlamencie" - argumentował.

Rostowski był też pytany o opinię publicysty "New York Timesa" Paula Krugmana, który ocenił, że Polska to jeden z nielicznych przypadków sukcesu w Europie, ale plan dołączenia Warszawy do europejskiej unii walutowej to ryzykowna próba, która może się źle skończyć.

Zdaniem Rostowskiego Krugman mógł nie zrozumieć intencji polskich władz i uznać, że rząd chce jak najszybciej dołączyć do eurogrupy - tymczasem jest odwrotnie. "Będziemy musieli Polaków naprawdę do tego przekonać" - powiedział wicepremier.

PAP / ruk

[Fot. PAP / Rafał Guz]

Wiadomości z kraju

więcej

Wiadomości ze świata

więcej
CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook