Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Rząd drenuje kieszenie artystów

13.02.2014

Kolejna grupa podatników pada ofiarą pazerności fiskusa. Rząd na oślep szuka pieniędzy – pisze dziennik "Rzeczpospolita". Tym razem jego łupem padają dochody przedstawicieli wolnych zawodów.

Jak pisze dziennik - fiskus zmienia zdanie i na nowo, niekorzystnie dla twórców interpretuje przepisy podatkowe, To kolejny cios wymierzony w tę grupę. Najpierw bowiem ograniczył im prawo do tzw. 50-proc. kosztów, teraz zaś zapowiada wprowadzenie ZUS od umów o dzieło. Do niedawna urzędnicy skarbówki uważali, ze artysta-przedsiębiorca jako przychód firmy może traktować honoraria. Mogli zaliczać w koszty wydatki związane z działalnością i przede wszystkim – jeśli wybrali liniowy PIT – korzystać  z jednej, 19-procentowej, stawki. Dziś skarbówka mówi inaczej: zyski z tantiem i honorariów to odrębne źródło przychodów. A wtedy twórcy mogą wpaść w 32-proc. PIT - czytamy w gazecie. To samo dotyka np. trenerów czy sportowców.

A przecież jeszcze na etapie prac sejmowych przedstawiciel ministra finansów uspokajał artystów, że nie stracą, bo będą mogli założyć firmy i korzystać z liniowego PIT. 

Jak twierdzi "Rz", oznacza to, że tysiące twórców będzie musiało już dzisiaj korygować swoje rozliczenia podatkowe. Przedstawiciele wolnych zawodów, do których zwróciła się gazeta nie kryją dezaprobaty dla takich rozwiązań.

- Jestem zwolennikiem likwidacji przywilejów branżowych, ale uważam, że cięcia te powinny dotknąć nie tylko artystów, ale też innych grup zawodowych. Wtedy byłoby sprawiedliwie - mówi Jarosław Gugała, dziennikarz. Aktorka Grażyna Szapołowska zwraca uwagę, iż mitem jest opinia, że wszyscy artyści zarabiają kokosy.

Za zagranie głównej roli w Teatrze Telewizji proponuje się dziś 6 tys. zł. Znam artystów, którzy ledwie wiążą koniec z końcem – tłumaczy. Z kolei Krzysztof Ibisz zwraca uwagę, że z działalnością twórczą wiążą się zwykle dużo wyższe koszty, np. za hotel czy benzynę. – Artyści nie są ludźmi, którzy wyjdą na ulicę i będą palić opony – zauważa.

Zdaniem politologa Rafała Chwedoruka decyzje rządu wynikają z kalkulacji, że bardziej potrzebne jest mu poparcie emerytów niż artystów.

Tak czy owak Donald Tusk musi liczyć się z utratą popularności wśród wielu przychylnych mu dotąd celebrytów...

ansa/Rzeczpospolita

[fot.sxc.hu]

Słowa kluczowe:

artyści

,

PIT

,

fiskus

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook