Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Szczyt klimatyczny - polityka czy potrzeba?

11.11.2013

W Warszawie rozpoczął się kolejny szczyt klimatyczny, w czasie którego politycy będą przekonywać, że walka z globalnym ociepleniem jest jedną z najpilniejszych potrzeb współczesnego świata. Jednak do dziś nikt nie rozwiał wątpliwości, czy taka działalność ma w ogóle sens.

Minister środowiska Marcin Korolec przejął przewodnictwo nad światowym procesem negocjacji klimatycznych - w Warszawie oficjalnie rozpoczął się szczyt klimatyczny COP19; Polska będzie kierowała negocjacjami przez rok.

Oficjalnego otwarcia COP dokonał Abdullah Bin Hamad al-Attiyah, który kierował całym procesem od ubiegłorocznej konferencji w Dausze. Wyraził uznanie za działania, jakie zostały podjęte przez ten czas. Wymieniał m.in. państwa, które zadeklarowały przystąpienie do kolejnego okresu rozliczeniowego Protokołu z Kioto i zachęcił do tego kroku kolejne kraje.

Wśród ważnych zdarzeń al-Attiyah wymienił przedłużenie o rok programu, który ma dać wskazówki, jak zmobilizować długoterminowe finansowanie celów klimatycznych. Zgodnie z Konwencją Klimatyczną i poprzednimi ustaleniami, w 2020 r. wydatki na te cele mają być na poziomie 100 mld dol. rocznie. "Stoimy przed wielką szansą zrobienia kolejnych kroków w kierunku zawarcia globalnego porozumienia, planowanego na rok 2015 r." - ocenił al-Attiyah, wzywając jednocześnie do wspierania wysiłków nowego prezydenta COP, którym w chwilę później jednogłośnie wybrano ministra środowiska Marcina Korolca.

Realia negocjacji klimatycznych są bardzo trudne i trudne są zadania, jakie stoją przed nami - mówił Korolec. Podkreślał, że pojedynczy kraj albo nawet ich grupa nie jest w stanie zrobić wiele dla klimatu, bo to jest problem o zasięgu globalnym. "Tylko razem, jak tu jesteśmy, możemy coś zdziałać" - zaznaczył. Korolec mówił, że chce prowadzić proces negocjacji w sposób transparentny z udziałem wszystkich stron. Jak podkreślał, zmiany klimatyczne to jedno z największych wyzwań przed jakimi stoi ludzkość.

"Jesteśmy pierwszymi istotami z gatunku ludzkiego, które oddychają powietrzem o zawartości CO2 powyżej 400 ppm (części na milion)" - mówiła z kolei Sekretarz Generalny Ramowej Konwencji ONZ ws. Zmian Klimatycznych Christiana Figueres. Przypomniała tajfun, który szaleje obecnie nad Azją Południowo-Wschodnią. "A dopiero zaczynamy doświadczać efektów zmian klimatycznych" - podkreśliła.

Jej zdaniem przy obecnym nastawieniu władz, społeczeństw, ale też środowisk biznesowych globalne porozumienie jest w zasięgu ręki. "Tu nie ma wygranych i przegranych, wszyscy albo wygrywamy albo przegrywany" - mówiła Figueres.

Jako najważniejsze obecnie zagadnienia wskazała opracowanie mechanizmu finansowania polityki klimatycznej i nakreślenie jej scenariuszy na okres po 2020 r.

W dalszej części inauguracyjnej sesji COP19 szef IPCC (Intergovernmental Panel for Climate Change) Rajendra Kumar Pachauri przedstawił ostatni raport, z którego ponoć ma wynikać, że to ludzka działalność jest przyczyną ocieplenia klimatu.

COP19 w Warszawie potrwa do piątku, 22 listopada. Pierwsze sześć dni poświęcone będzie na sesje, w tym nieformalne, różnych zespołów ONZ-owskiej konwencji klimatycznej. Drugi tydzień to spotkania najwyższych rangą przedstawicieli stron konwencji.

Na COP w Warszawie nie planuje się podejmowania żadnych przełomowych decyzji, natomiast z przebiegu i konkluzji będzie można wnioskować, czy w ogóle realne jest uzgodnienie globalnego porozumienia klimatycznego, które ma zostać podpisane w 2015 r. w Paryżu.

Komentując rozpoczynający się szczyt dziennik "La Repubblica" pisze, że nie należy spodziewać się żadnych konkretnych decyzji na rozpoczynającym się szczycie klimatycznym w Warszawie. "Najbardziej zabraknie przekonania o potrzebie podjęcia pilnych działań" - ocenia rzymska gazeta.

Według włoskiego dziennika wspólnota międzynarodowa będzie miała okazję podjąć dyskusję na temat przyczyn, które prowadzą do takich kataklizmów, jak tajfun na Filipinach; trudno jednak oczekiwać jakiegokolwiek przełomu.

Strach i czujność - jak zauważa gazeta - osłabia bowiem rozwój wydarzeń na froncie walki z efektem cieplarnianym. Z jednej strony emisja dwutlenku węgla, będąca podstawową przyczyną zmian klimatycznych wciąż rośnie, ale z drugiej - rytm tego wzrostu zwalnia z powodu światowej recesji i spadku produkcji. W jej wyniku samochody i fabryki mniej zatruwają środowisko.

Poza tym - przypomina włoski dziennik - doszło do prawdziwej i bardzo raptownej transformacji na rynku energii w Stanach Zjednoczonych, gdzie zużycie energii jest największe na świecie. Ta rewolucja, jaką przyniosło otwarcie na gaz łupkowy, oznacza coraz większą rezygnację z tradycyjnych elektrowni.

"La Repubblica" wskazuje, że podczas warszawskiego szczytu delegacja USA zapewnią jedynie, iż respektują limity emisji dwutlenku węgla.

Istnieje zarazem w opinii dziennika ryzyko, że nowe ograniczenia nie zostaną wyznaczone, ponieważ dominować będzie przekonanie, iż świat zdoła utrzymać się w ryzach limitu ocieplenia o 2 stopnie; powyżej tego pułapu należy oczekiwać katastrofy.

"Ale wystarczy w tych godzinach włączyć telewizję, by przekonać się, że nie doszliśmy jeszcze do wzrostu temperatury o 2 stopnie, a katastrofy już są" - zauważa włoski dziennik. Podkreśla, że wszyscy muszą uświadomić sobie, iż trwa era ekstremalnych zjawisk w pogodzie. Tajfun na Filipinach powinien być ostrzeżeniem dla wszystkich - podsumowuje gazeta.

Jak zaznacza portal wPolityce.pl, szczyty klimatyczne są organizowane choć wśród naukowców nie ma zgody, czy walka z globalnym ociepleniem ma w ogóle jakiś sens. Do tej pory nie znaleziono dowodów, że w poziomie emisji CO2 znaczący udział ma działalność człowieka - najwięcej emitują go morza i oceany - a także, że proces globalnego ocieplenia może być sterowany. Ideolodzy globalnego ocieplenia do dziś nie wytłumaczyli, jak ich tezy mają się np. do szczytu średnich temperatur, jaki przypadł na Ziemi w okolicach roku 1000. Wtedy, jak wynika z analiz klimatologów, temperatura na Ziemi była tak wysoka, że na Grenlandii możliwa była uprawa roślin.

Wobec faktu, że szczyty klimatyczne oraz polityka klimatyczna UE odbywają się w cieniu niedomówień i niepotwierdzonych faktów, kolejny szczyt należy uznać za akcję polityczną obliczoną na forsowanie tez i decyzji korzystnych dla krajów rozwiniętych, które we własnym przemyśle z czystszych technologii.

TK,PAP,wPolityce.pl
[Fot. PAP/Radek Pietruszka]
Słowa kluczowe:

Polska

,

szczyt

,

klimat

,

polityka klimatyczna

,

Warszawa

Warto poczytać

  1. erdoganSIpapepaturcja 24.05.2017

    Erdogan zarobił na puczu?

    Przez osiem miesięcy od udaremnionej próby zamachu stanu w Turcji władze przejęły kontrolę nad 879 firmami o łącznej wartości 11,32 mld dolarów, albo je przejmując, albo wyznaczając swoich administratorów - podał kierujący tymi spółkami państwowy fundusz.

  2. tomatoes-946377STEF 24.05.2017

    Wysokie straty w rolnictwie na skutek klęsk żywiołowych

    Klęski żywiołowe dotknęły ponad 7 tys. gospodarstw rolnych.

  3. morawieckifuttechSI 24.05.2017

    Morawiecki: Polska ma szansę stać się Doliną Krzemową

    Coraz więcej twórczych projektów powstaje w Polsce i krajach Europy Środkowej - powiedział w środę podczas Kongresu FutureTech wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki, który wyraził nadzieję, że Polska ma szansę stać się nową Doliną Krzemową.

  4. money-2-1240719-12701x714s54b56s4bs5b 24.05.2017

    MF: Deficyt budżetowy spadł do 0,9 mld zł

    Deficyt po kwietniu stanowi 1,5 proc. z dopuszczonego tegoroczną ustawą budżetową deficytu w wysokości 59,3 mld zł.

  5. money-661584960720 23.05.2017

    Prezydent złożył projekt ustawy w Sejmie

    Andrzej Duda złożył w poniedziałek do Sejmu projekt ustawy, która ułatwia odzyskanie pieniędzy w przypadku pomylenia numeru konta.

  6. pieniadze-fdsfsdffsd 23.05.2017

    OPZZ: konieczny wzrost wynagrodzeń

    "Dysponując większymi wynagrodzeniami, obywatele zwiększą popyt wewnętrzny i ożywią wzrost gospodarczy".

  7. morawiecki2017235 23.05.2017

    Morawiecki: Prognozy KE dot. wzrostu PKB są niedoszacowane

    - Prognozy Komisji Europejskiej mówiące o tym, że w 2017 roku polski PKB wzrośnie o 3,5 proc., są niedoszacowane - powiedział wicepremier Mateusz Morawiecki.

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook