Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Rusza proces prywatyzacji Grupy Energa

14.01.2013

Analitycy uważają, że Energa będzie łakomym kąskiem dla drobnych inwestorów, jednak jest szansa, że Ministerstwo Skarbu zdecyduje się na strategicznego inwestora, co pozwoli podwyższyć cenę sprzedaży gdańskiej grupy.

Jednak na obecnym etapie takie rozwiązanie nie jest przewidywane. Zdaniem ekspertów Energa jest bardzo atrakcyjnym kąskiem dla wielu inwestorów. Jak wylicza ekspert Paweł Puchalski z biura analiz DM BZ WBK jest kilka powodów dla których warto zakupić akcje grupy:

Pierwszy to brak zadłużenia. Drugi – szeroki strumień zielonych certyfikatów płynący z produkcji energii w elektrowni wodnej we Włocławku. Kolejny – blisko 17-proc. udział w rynku dystrybucji energii i ponad 2 mln klientów. Następny – niewielki udział w wytwarzaniu prądu z węgla kamiennego, który przy niskim popycie na energię i wysokich kosztach stałych jest dziś dla konkurencji kulą u nogi ciągnącą w dół wyniki.

– wylicza Puchalski.

Rynki wyceniają Energę na około 6-7 mld złotych. Wartość spółki w roku 2009 wyniosiła 9 mld złotych, dlatego z racji korzystnej ceny mówi się o zainteresowaniu kilku dużych graczy na rynku energetycznych, którzy chcieliby zakupić większość akcji:

Kontrolowanej przez Jana Kulczyka Polenergii czy francuskiego EdF. Chrapkę na gdańską grupę może mieć również GdF Suez. Niewykluczone, że kolejne podejście mogliby uczynić Czesi z EPH, którzy w 2010 r. w finale starli się z PGE, ale zostali przelicytowani.

- czytamy na stronach dziennika.

Gdańska Grupa Energa produkuje ponad 4,5 mln MWh energii elektrycznej w 53 elektrowniach. Zajmuje się także dystrybucją i sprzedażą energii dla 2,5 mln gospodarstw domowych oraz do ponad 300 tys. firm, co daje jej około 17-proc. udział w rynku sprzedaży energii elektrycznej.

DGP, lz

[fot:sxc]

Słowa kluczowe:

inwestor

,

Kulczyk

,

Gdańsk

,

rynki finansowe

,

Energa

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook