Jedynie prawda jest ciekawa

Rozpad euro-Titanica

08.11.2011

Im bardziej pogłębia się kryzys strefy euro, tym bardziej niejasna staje się przyszłość Starego Świata.

Chorym człowiekiem Europy staje się ona sama – snuje futurologiczną wizję na łamach „The American Spectator” Jed Babbin.

Widać to po szczycie strefy euro w Cannes. Dezintegracja ekonomiczna Starego Kontynentu wydaje się przesądzona. A narody tworzące euroland przypominają raczej pasażerów czwartej klasy, udających się w podróż na „Titanicu” aniżeli członków ekskluzywnej unii gospodarczej. Ale w odróżnieniu od pasażerów „Titanica”, narody te po upadku euro zawdzięczać będą swój los ekonomicznemu darwinizmowi.

W Cannes prezydent Francji Nicholas Sarkozy oraz kanclerz Niemiec Angela Merkel wystraszyli premiera Grecji Jeoriosa Papandreu na tyle, że on zrezygnował z referendum w sprawie nowego programu pomocy jego krajowi, który został przyjęty na szczycie UE. Ale ani Francja ani Niemcy nie zwariowały na tyle, żeby zagwarantować Europejskiemu Funduszowi Stabilizacji Finansowej czy Międzynarodowemu Funduszowi Walutowemu, wypłacalność Grecji.

Wszystko to wygląda pesymistycznie. Oczywiście rozpad strefy euro będzie stopniowy. Tym niemniej jego konsekwencje okażą się druzgocące. W Europie zacznie się epoka protestów społecznych, która będzie trwać przez kolejne dziesięciolecia. Nędza doprowadzi do konfliktów wewnętrznych i zewnętrznych, w tym pomiędzy poszczególnymi państwami. A zwycięzcami okażą się takie kraje jak Rosja, które będą dążyły do hegemonii nad zwaśnionymi stronami.

The American Spectator/FM

[Fot. Sxc.hu]


Słowa kluczowe:

strefa euro

,

euro

,

Titanic

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook