Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Rosyjskie embargo uderzy w PKB

10.08.2014

W dłuższym okresie embargo Rosji na żywność negatywnie odbije się na polskiej gospodarce - uważają ekonomiści. Co prawda, nadpodaż produktów na rynku wywoła w krótkiej perspektywie spadek cen Statystycznego. Kowalskiego chwilowo deflacja może cieszyć, bo na zakupy wyda mniej. W dłuższym okresie więcej jednak przez nią straci.

W czwartek premier Rosji Dmitrij Miedwiediew poinformował, że jego kraj wprowadza zakaz importu m.in. owoców, warzyw i mięsa z USA, UE, Australii, Kanady oraz Norwegii. Już od 1 sierpnia Rosja nałożyła embargo na niektóre owoce i warzywa z Polski. 

- Embargo będzie mieć niewątpliwy wpływ na poziom cen w naszym kraju. To będzie kolejny czynnik, który przyczyni się do tego, że w najbliższych miesiącach inflacja nie będzie widoczna. Będziemy mieli raczej do czynienia ze spadkiem cen, głównie żywności - wskazał w rozmowie z PAP ekonomista Banku Pekao Adam Antoniak.

Potwierdziła to główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek, która przypomniała, że gdy w lutym tego roku Rosja zakazała importu polskiej wieprzowiny, ceny żywności w naszym kraju od razu zareagowały. - Dołożenie do tego embarga na polskie owoce i warzywa, które Rosja ogłosiła pod koniec lipca oraz zakaz importu żywności z innych zachodnich krajów nasili te tendencje - mówiła.

Stanie się tak, gdyż nadpodaż produktów żywnościowych na rynku pociągnie ich ceny w dół. Co ważne, żywność stanowi największy, bo ponad 24-procentowy udział w tzw. koszyku inflacyjnym (chodzi o produkty, których zmiana cen jest uwzględniana do wyliczania inflacji).

Zdaniem ekonomistki Banku Pocztowego, cenowe konsekwencje rosyjskiego embarga już widać w naszym kraju, bo zakłóciło ono sezonowe spadki cen, które zwykle występują wyłącznie w miesiącach letnich.

- W tym roku przez rosyjskie sankcje spadki cen żywności zaczęły się już w lutym i nieprzerwanie ciągną się do czerwca (według dotychczas opublikowanych danych GUS - PAP). W lipcu i sierpniu zapewne też zobaczymy spadki, ale zakładam, że będziemy je widzieć również we wrześniu, a być może nawet w październiku - oceniła.

W efekcie, zdaniem Kurtek, w tym roku średnioroczna inflacja może wynieść między 0 a 0,2 proc. Tymczasem resort finansów szacuje, że w tym roku inflacja średnio wyniesie 1,2 proc.

Zdaniem ekonomisty Raiffeisen Polbank Michała Burka spadek cen może co prawda cieszyć statystycznego Kowalskiego, ale tylko na krótką metę.

- W krótkiej perspektywie statystyczny Kowalski na spadku cen może zyskać, bo w jego portfelu będzie zostawało więcej pieniędzy. Jeśli jednak presja deflacyjna będzie trwała za długo, to odbije się to na naszym wzroście gospodarczym. To z kolei będzie hamowało dynamikę zatrudnienia i w efekcie nastąpi pogorszenie sytuacji na rynku pracy - mówił ekonomista.

- W dłuższej perspektywie trudno mówić, aby sytuacja przeciętnego Kowalskiego mogła się poprawić, jeśli kondycja całej gospodarki się pogarsza - dodał.

Podobną opinię wyraziła Monika Kurtek: - Zakładam, że w drugiej połowie roku tempo naszego wzrostu gospodarczego wyhamuje i pytanie czy zdoła się ono utrzymać w okolicach 3 proc. 

Według rozmówców PAP rosyjskie embargo spowoduje też wyhamowanie nadal kruchego ożywienia w strefie euro, a to kolejna zła informacja dla nas. Do krajów unii walutowej sprzedajemy bowiem ponad połowę całego naszego eksportu.

Z prognoz resortu finansów wynika, że w tym roku polska gospodarka ma rosnąć w tempie 3,3 proc.

- Taka sytuacja może skłonić Radę Polityki Pieniężnej do obniżenia stóp procentowych. Biorąc pod uwagę to co się teraz dzieje, cięcie nie powinno być jednak większe niż 50 pkt bazowych. Problem w tym, że "wojna na sankcje" dopiero się rozpoczęła i niewykluczone są kolejne obostrzenia - zaznaczyła Kurtek.

Zbyt niska inflacja może się też odbić na budżecie kraju, gdyż obniża jego dochody. Niedawno szef MF Mateusz Szczurek wskazywał, że inflacja niższa o 1 pkt proc. może oznaczać obniżenie dochodów budżetu o 1,5-2 mld zł.

- Założenia budżetowe, które w czerwcu poczyniło Ministerstwo Finansów (do budżetu na 2015 r.-PAP), w tej chwili można uznać za trochę zbyt optymistyczne i nieaktualne. Zarówno jeśli chodzi o wzrost gospodarczy jak i inflację - ocenił Burek. 

Jak mówił, biorąc pod uwagę rosyjskie sankcje, a także to, że prawdopodobnie po raz pierwszy od długiego czasu w 2015 r. nie zostanie podniesiona akcyza na wyroby tytoniowe i alkoholowe, szacunki MF mówiące o inflacji na poziomie 2,3 proc. są raczej nierealne. - Biorąc pod uwagę obecną sytuację, trudno uważać, by w przyszłym roku inflacja wyniosła powyżej 2 proc. - dodał. 

- Uważam, że resort finansów może być zmuszony do rewizji tych prognoz. Jeśli natomiast chodzi o tegoroczny budżet, to w mojej ocenie, obecnie nie jest on zagrożony - zaznaczył ekonomista Raiffeisen Polbank. 


Greg/PAP
[fot. sxc.hu]

Słowa kluczowe:

PKB

,

inflacja

,

wzrost gospodarczy

,

Rosja

,

embargo

Warto poczytać

  1. jscedrob-17 16.01.2017

    Kukiz'15 z nowym projektem u Morawieckiego

    Posłowie chcą w poniedziałek przedstawić wicepremierowi ministrowi rozwoju i finansów projekt najprostszej w UE deklaracji VAT-owskiej.

  2. mid-17114342 15.01.2017

    Wektory 2016 dla zasłużonych przedsiębiorców

    Siedmiu przedstawicieli świata gospodarki, kultury i mediów otrzymało w sobotę Wektory 2016 - nagrody Pracodawców RP dla osób i instytucji, którzy swoją działalnością wyznaczyli standardy albo nowatorskie rozwiązania gospodarcze lub społeczne.

  3. hjmuchamkol 15.01.2017

    Mucha: Pracujemy nad rozwiązaniami dla frankowiczów

    Oczekujemy działań banków dot. odwalutowania kredytów oraz że prace parlamentarne nad projektem prezydenta ws. kredytów walutowych będą szły sprawnie - mówi PAP minister prezydencki Paweł Mucha.

  4. 91b0e237b6bf47078578f78a4ffcd46e 14.01.2017

    Ratingi potwierdzeniem stabilności gospodarki

    Jeżeli agencje ratingowe nie zmieniają swoich ocen, oznacza to, że uznają, iż w gospodarce nie zaszły takie zmiany, które powinny wpływać na decyzje inwestorów - mówi PAP ekonomista i były członek Rady Polityki Pieniężnej Dariusz Filar.

  5. DSC02943-2t572d0091m800x841418f0 14.01.2017

    Które zawody są potrzebne na rynku pracy?

    Lekarze i pielęgniarki, specjaliści IT, kierownicy budowy, księgowi, szefowie kuchni, kierowcy oraz blacharze i diagnostycy samochodowi nie powinni mieć problemów ze znalezieniem pracy w tym roku w Małopolsce - wynika z "Barometru zawodów" opublikowanego przez WUP.

  6. 6e10c5a237f94e4a967543e3035ebcfa 14.01.2017

    MR: 60 mld zł dla polskiej wsi

    "Polskie rolnictwo, polskie obszary wiejskie stoją dziś przed wielką szansą, jest nią opracowany przez rząd PiS projekt strategii na rzecz odpowiedzialnego rozwoju”.

  7. profstanislawgomulkabcc 14.01.2017

    Problemy prawne budżetu drugorzędne dla agencji

    Agencje uznały najwyraźniej, że problemy prawne, związane z przyjęciem budżetu na 2017 rok, nie podważą zaufania do Polski – ocenił prof. Gomułka z BCC.

  8. IMG9794-frankowiczeJSt5760050cm600x31c0bfc7 14.01.2017

    Banki będą rozmawiać z kredytobiorcami?

    Mam nadzieję, że banki przystąpią do partnerskiej dyskusji z kredytobiorcami - powiedział w sobotę wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki odnosząc się do opinii KSF, który uznał w piątek, że jest potrzeba porozumienia banków i klientów ws. restrukturyzacji kredytów frankowych

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook