Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Rostowski: Jesteśmy zadowoleni z wyniku deficytu

22.04.2013

W tym roku nie spodziewamy się zdjęcia z Polski procedury nadmiernego deficytu - powiedział w wicepremier i minister finansów Jacek Rostowski, komentując dane GUS dotyczące deficytu sektora finansów publicznych, który w ub.r. wyniósł 3,9 proc. PKB.

Rostowski podczas poniedziałkowej konferencji prasowej podkreślił, że choć dane są słabsze, to jest z nich zadowolony. "Jesteśmy zadowoleni z tego wyniku (...) ponieważ deficyt sektora publicznego według definicji unijnej wynosi 3,9 proc. PKB, ale deficyt strukturalny, który wynika z działań rządu przy konsolidacji finansów publicznych, był przez KE oszacowany w lutym tego roku (...) na poziomie 2,9 proc. PKB. Różnica między tymi dwoma wynikami jest skutkiem recesji w Europie Zachodniej w ubiegłym roku" - powiedział wicepremier.

Dodał też, że jest to też skutek spowolnienia w Polsce i tego, że "polityka monetarna nie zareagowała wystarczająco szybko na to spowolnienie w kontekście tego bardzo znaczącego postępu w konsolidacji finansów publicznych".

Szef resortu finansów poinformował, że deficyt strukturalny w 2011 r. spadł o ponad 3 pkt proc. PKB, co stanowi ok. 45 mld zł, a w 2012 r. spadł o 2,3 pkt proc. PKB, czyli o ok. 33-34 mld zł. "Łącznie jest to spadek o 80 mld zł deficytu strukturalnego" - podkreślił.

"Skutek tego (danych o deficycie za 2012 r. - PAP) jest taki, że w tym roku nie spodziewamy się oczywiście zdjęcia procedury nadmiernego deficytu w Polsce. Niemniej jednak będziemy podejmowali dalsze działania, które zapewnią, że w tym roku deficyt sektora powinien osiągnąć poziom 3,5 proc. PKB, co pozwoli na zdjęcie procedury w przyszłym roku" - podkreślił.

Zarówno przedstawiciele resortu finansów, jak i Komisji Europejskiej informowali w ostatnich tygodniach, że procedura nadmiernego deficytu może zostać zdjęta z Polski pod warunkiem, że deficyt sektora finansów publicznych za ub.r. nie będzie wyższy niż 3,5 proc. PKB.

Wicepremier dodał, że Rada Ecofin powinna zgodzić się na zdjęcie z Polski procedury nadmiernego deficytu w 2014 r. "(...) wydaje mi się jasne, że ta zgoda powinna po pewnych dyskusjach być udzielona. (...) Jest to decyzja Rady, ale w tym kontekście jestem dość spokojny, oczywiście będą konieczne pewne działania, aby zapewnić, że tego pułapu koniecznego po to, aby zdjąć procedurę, w tym roku nie przekroczymy" - powiedział minister finansów.

Główny ekonomista resortu finansów Ludwik Kotecki powiedział natomiast, że MF skorygowało prognozę wzrostu gospodarczego na bieżący rok do 1,5 proc., wobec 2,2 proc., które zapisano w budżecie na 2013 rok.

"Na uwagę zasługuje obniżenie eksportu, jest to wynik słabego popytu u głównego partnera handlowego w UE. On w dużej części odpowiada za rewizję" - mówił Kotecki. Dodał, że drugim czynnikiem jest konsumpcja, która w wyniku spowolnienia w gospodarce i braku ożywienia nie będzie tak silna, jak wcześniej oczekiwano. "Te dwa główne czynniki powodują, że w prognozie, która jest podstawą aktualizacji programu konwergencji, zdecydowaliśmy się na zamieszczenie wzrostu na poziomie 1,5 proc." - powiedział Kotecki.

Jacek Rostowski podkreślił, że korekta prognoz nie oznacza automatycznej rewizji budżetu. "Nie oznacza to w żaden sposób automatyczności nowelizacji budżetu, mimo że jak mówimy już od jesieni, jesteśmy gotowi budżet nowelizować, jeżeli będzie taka potrzeba, ale dzisiaj takiej konieczności jako takiej nie widzimy" - powiedział wicepremier.

Rostowski dodał też, że w ciągu dwóch tygodni rząd przyjmie aktualizację programu konwergencji. "(...) Program konwergencji będzie przyjęty przez rząd w ciągu następnych dwóch tygodni. (…) Pracowaliśmy nad programem od jakiegoś czasu jako Ministerstwo Finansów, a teraz będziemy pracowali jako rząd w najbliższych dwóch tygodniach" - powiedział.

Unijna procedura nadmiernego deficytu wszczynana jest przez Radę UE na wniosek Komisji Europejskiej wobec państw, których deficyt przekracza 3 proc. PKB. Za niezastosowanie się do zaleceń i terminu ograniczenia deficytu krajom strefy euro grożą sankcje finansowe; krajom spoza strefy euro może być zawieszony dostęp do funduszy unijnej polityki spójności. Również na wniosek KE Rada podejmuje decyzje o zdjęciu z kraju procedury.

PAP, lz

[fot: PAP, Radek Pietruszka]

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook