Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Rośnie liczba zatruć skażonym mięsem

13.12.2014

W niepokojąco szybkim tempie rośnie liczba zachorowań na kampylobakteriozę – czyli bakterie z rodzaju Campylobacter, która najczęściej występuje w mięsie drobiowym. Problem najmocniej dotyka Europę Zachodnim, jednak nasila się również w Polsce.

Sanepid jest mocno zaniepokojony, ponieważ w razie rozwinięcia się choroby w Polsce, tysiące osób może mieć dolegliwości zdrowotne. Dla przykładu W Wielkiej Brytanii infekcje wywołane przez Campylobacter zdarzają się 25 razy częściej od zakażeń spowodowanych pałeczką okrężnicy.

Bakterie Campylobacter występują praktycznie na każdym etapie produkcji drobiu. Aby pozbyć się problemu producenci mięsa muszą zainwestować pieniądze w specjalną technologię, czego wielu nie chce zrobić.

Dobrym sposobem niwelowania bakterii jest mrożenie produktów. – Mrożenie i przechowywanie w stanie zamrożenia generalnie wpływa na obniżenie liczby form wegetatywnych mikroorganizmów obecnych w mięsie, ale nie w każdym przypadku – podkreśla Ilona Błaszczyk z Instytutu Chemicznej Technologii Żywności w Politechnice Łódzkiej.

Całe szczęście dolegliwości ulegają samowyleczeniu po kilku dniach, jedynie 10–20 proc. zachorowań wymaga hospitalizacji.

Eksperci podkreślają, że podczas zakupu mięsa należy przede wszystkim zwracać uwagę na termin przydatności do spożycia danego produktu. Ważna jest również temperatura przechowywania, która ma bezpośredni wpływ na rozwój mikroorganizmów w żywności.

Onet.pl, lz

[fot: sxc.hu]

Słowa kluczowe:

mięso

,

drób

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook