Jedynie prawda jest ciekawa

Rosja umacnia Tuska obniżką cen gazu?

08.11.2012

Czy sukces PGNiG w negocjacjach z Gazpromem to kolejny sposób Kremla na umocnienie pozycji premiera Tuska w Polsce? To prawdopodobne, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę sytuację polityczną w Rosji.

Gazprom nie ma zwyczaju uginać się przed słabymi. A PGNiG, przy całym szacunku dla tej spółki, nie jest silnym światowym czy europejskim graczem surowcowym, który w ręku ma karty odpowiednie by siadać do gry z rosyjskim Gazpromem. Tymczasem wczoraj ogłoszony został „ogromny sukces” jaki polska spółka osiągnęła w negocjacjach z tym koncernem. Słynna jest już sprawa szefa MSZ – Radosława Sikorskiego, który o sukcesie w negocjacjach zawetował przed oficjalnym komunikatem. Wzbudziło to uzasadnione podejrzenia opozycji, czy Sikorski nie złamał prawa informując o czymś co, przynajmniej do momentu oficjalnego ogłoszenia, powinno być objęte klauzulą tajności. O sprawie pisał nawet prestiżowy dziennik Financial Times.

Bez wątpienia obniżka cen gazu (mimo iż i tak Polacy płacą za niego stawki relatywnie wyższe niż mieszkańcy innych państw UE – przypomnijmy: PGNiG płaci ponad 500 dolarów za tysiąc metrów sześciennych gazu, podczas gdy w Europie ta sama objętość gazu „schodzi” po 380 – 390 dol.) jest krokiem w dobrym kierunku, ponadto prezes PGNiG ogłosiła, iż w dalszej przyszłości przyjdzie czas na zmianę w sprawie klauzuli także or pay. Czy ten sukces nie mógłby być jednak realnie większy? I czy nie służy przypadkiem także czemuś innemu?

Arbitraż

Poseł Piotr Naimski w wywiadzie dla portalu Stefczyk.info wyraźnie wskazuje na to, iż cena za porozumienie w sprawie cen gazu może być dla Polski wysoka. Przede wszystkim – wspólna budowa elektrowni gazowych w Polsce. „(…) w ten sposób uzyskują to, co było przedmiotem ich zabiegów od wielu lat, tzn. bezpośredni dostęp do polskiego rynku. I to jest strategiczny błąd Polski.” Uważa Naimski. Druga kwestia to sprawa arbitrażu w Sztokholmie. Wiele wskazuje na to, że Polska w zamian za obniżki cen zobowiązała się do wycofania swojej skargi z arbitrażu. Tymczasem doprowadzenie tego procesu do końca mogłoby skutkować jeszcze większymi obniżkami dla Polski. „Widać Rosjanie obawiali się, że PGNiG może uzyskać lepsze warunki w arbitrażu niż te dawane bezpośrednio przez Gazprom.” Mówi Naimski w wywiadzie.

Polityka

Druga sprawa to kwestia rozgrywek na Kremlu i tego jak wpływa to na politykę Rosji wobec sąsiadów. Wielu polityków opozycji wskazuje na to, że Rosja bardzo skutecznie rozgrywa podziały polityczne wewnątrz naszego kraju. Rafał Ziemkiewicz wskazał nawet, iż dla Rosji w pewnym momencie korzystne byłoby, aby wybory parlamentarne w Rzeczpospolitej wygrał Jarosław Kaczyński – wtedy Rosja mogłaby uczestniczyć w procesie izolowania Polski na arenie UE. Przykład tego mieliśmy na Węgrzech, kiedy to nawet bez pomocy Kremla izolowany był, delikatnie mówiąc, nie lubiany w UE premier Węgier Victor Orban. Z pewnością taki proces „blokowania” ewentualnych działań premiera Kaczyńskiego w UE byłoby niezwykle na rękę Rosji, nie zainteresowanej jakimikolwiek reformami które prezes PiS mógłby w Polsce wprowadzić. Z pewnością niedawne sondaże dające PiS wyraźną przewagę nad rządzącą PO były przyjęte w Rosji z niepokojem. Szczególnie, że Kreml, a konkretnie – Władimir Putin, potrzebuje chwili „oddechu” na uporządkowanie pewnych spraw, mogących znacząco wpłynąć na dalszą sytuację Rosji.

Choroba Putina?

Źródła zagraniczne niedawno informowały o „niedyspozycjach” pancernego dotąd prezydenta Rosji. Putin odwołał doroczną „Rozmowę z narodem”, bez podania przyczyny. Przecieki ze źródeł na Kremlu mówiły o możliwej operacji kręgosłupa rosyjskiego przywódcy. „Szef choruje” informowali anonimowi rozmówcy z Kremla. Mimo, iż oficjalnie wszystkim plotkom zaprzeczono domysły pozostały. Wiadomo, że Putin przez dłuższy czas nie opuszczał swojej rezydencji w Nowo-Ogariowie (12 kilometrów od Moskwy). Oficjalnie powiedziano, że to dlatego, by nie narażać mieszkańców Moskwy na korki, które rzekomo wywoływał przyjazd prezydenta na Kreml (co jest dość zabawne, zważywszy, że każdy mieszkaniec rosyjskiej stolicy wie, że Putin przez większość czasu przywożony jest na Kreml śmigłowcem). Później jednak pojawiły się pogłoski już nie o „naderwanym mięśniu” czy drobnym zabiegu, lecz wręcz o tym, że prezydent Rosji cierpi na nowotwór. A w warunkach rosyjskich głęboka niedyspozycja lub śmierć przywódcy oznaczałaby nie katastrofę jak sugeruje część komentatorów lecz bezwzględną walkę pomiędzy członkami poszczególnych kamaryli. Na potwierdzenie tezy o poważnej i długiej chorobie można przytoczyć dziwny zwrot w działaniach Putina.

Pamiętać należy jak bardzo wspierany i promowany był przez Władimira Władimirowicza jego „zmiennik” na stanowisku prezydenta Federacji Rosyjskiej Dimitrij Medwiediew. Usłużne media lansowały go nieomal na następcę Putina – obaj mężczyźni spotykali się na medialnych „ustawkach” – a to popijali piwko w Soczi, a to biegali w parku. Było to wyraźne działanie na „oswojenie” społeczeństwa z nowym przywódca. Jednak po tegorocznych wyborach nastąpił gwałtowny zwrot – Putin korzysta teraz z każdej okazji by upokorzyć Medwiediewa co drobiazgowo analizował swego czasu Piotr Skwieciński. Być może konflikt jest tylko pozorny, ma stwarzać fasadę politycznej walki i starcia racji. Ale jeśli jest realny, a Putin po istotnej ale tymczasowej poprawie zdrowia postanowił zniszczyć człowieka, którego wcześniej lansował na swojego następcę, obawiając się własnej przyszłej niedyspozycji? W tej sytuacji prezydent Rosji potrzebuje spokoju „na flankach” polityki zagranicznej. Jednym z powodów do spokoju jest zwycięstwo Baracka Obamy w wyborach w USA. Drugim mogłoby być pozostawienie „sprawy polskiej” na później tymczasowym wzmocnieniem Tuska. Pamiętajmy, iż po sprawie zdjęć ofiar katastrofy smoleńskiej oraz kwestii wykrycia śladów trotylu na wraku Tupolewa w Polsce znów atmosfera polityczna jest rozgrzana. W takich sytuacjach mogą nastąpić różne nieoczekiwane „zwroty akcji”, zwłaszcza gdy dodamy do tego fatalną kondycję gospodarczą naszego kraju, która mogłaby prowadzić do przyspieszonych wyborów… zwycięskich dla opozycji. W tej sytuacji dla Kremla kluczowe jest aby na razie wzmocnić pozycję Tuska – daje to bowiem Putinowi chwilę spokoju na polskim „odcinku frontu” polityki zagranicznej Rosji. A to bardzo potrzebne Putinowi jeśli chce pozbyć się ewentualnych pretendentów do jego stanowiska, chcących skorzystać z choćby chwilowej (jeśli nie dłuższej) niedyspozycji prezydenta.

Arkady Saulski

[fot. PAP/EPA]

Warto poczytać

  1. tgv 20.11.2017

    TGV do Centralnego Portu Komunikacyjnego? PKP ma pomysł na szybką kolej

    Polskie Koleje Państwowe (PKP) oceniają, że planowany Centralny Port Komunikacyjny (CPK) powinien mieć możliwość dojazdu koleją o parametrach wyższych niż dotychczas działająca w Polsce, poinformował prezes Krzysztof Mamiński

  2. Urzad 16.11.2017

    Przedsiębiorcy o urzędnikach: są niepatriotyczni

    Najbardziej niepatriotyczny element w gospodarce to polskie państwo, które dyskredytuje polskie przedsiębiorstwa – powiedział dr Henryk Siodmok, prezes Grupy Atlas podczas I Kongresu Patriotyzmu Ekonomicznego w Warszawie

  3. Pieniadze 16.11.2017

    Mamy niemal 2,5 miliona dłużników. Rekordzista musiałby odpracować... 1200 lat!

    Najbardziej zadłużona osoba, notowana w Krajowym Rejestrze Długów, musiałaby pracować 1198 lat, aby spłacić swój dług - wynika z danych KRD. Na spłatę średniego długu konsumenta potrzeba natomiast niespełna pół roku

  4. bierecki10112017 10.11.2017

    Ostra debata w senacie RP. Apel senatora Biereckiego do ministra zdrowia

    Senat debatował nad ustawą o podstawowej opiece zdrowotnej i nowelizacją ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, osób prawnych oraz ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym.

  5. Supermarket1 10.11.2017

    Zakaz handlu w niedzielę już od 1 stycznia? "Termin mało prawdopodobny"

    W tym momencie wejście w życie ograniczenia handlu w niedziele 1 stycznia 2018 r. jest mało prawdopodobne - powiedział w piątek szef Stałego Komitetu Rady Ministrów Henryk Kowalczyk

CS149FOTMINI

Czas Stefczyka 149/2017

PDF (4,39 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook