Ambasada Rosji w Polsce opublikowała dosyć ostrą odpowiedź na apel Marka Sawickiego o zaprzestanie niszczenia polskiej żywności. "Porównanie obecnej sytuacji do głodu w latach trzydziestych XX wieku w Związku Radzieckim jest absolutnie niewłaściwe i wywołuje co najmniej zaskoczenie. Nie warto panu Ministrowi bronić interesów tych, którzy łamią prawo i próbują przemycić własne produkty do Rosji"- czytamy w dokumencie.

"7 sierpnia br. Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Rzeczypospolitej Polskiej M. Sawicki zaapelował do Prezydenta Federacji Rosyjskiej V. Putina o zaprzestanie niszczenia żywności, którą importuje się do Rosji wbrew regułom, czyli kontrabandą"- czytamy w komunikacie opublikowanym przez rosyjską ambasadę.

„Można przypuścić, iż taka publiczna akcja pana Ministra miała na celu zademonstrować, iż dokłada on starań, aby uchronić interesy polskich producentów żywności, zainteresowanych w dostępie ich produkcji na rosyjskim rynku. Wątpliwe jednak jest, iż mogą temu sprzyjać oświadczenia, styl których jest obraźliwy dla strony rosyjskiej”- podkreśla autor pisma.

Dalej zauważa, że nie można mówić o jakości żywności „przemycanej kontrabandą, która w żaden sposób nie jest kontrolowana”.„Rosja, jak wiadomo, zaprzestała importu produkcji żywnościowej z krajów UE, w tym Polski, w odpowiedzi na wprowadzone przez nie przeciwko Rosji nielegalne i bezsensowne sankcje, które na pewno nie pomagają osiągnięciu ogłoszonych celów, ale jednocześnie wyrządzają szkodę wszystkim stronom i zwiększają trudności gospodarcze, w tym ubóstwo, w obydwóch naszych krajach. Dlatego panu Ministrowi należałoby wystosować swoje apele do autorów tych sankcji, w tym do własnego rządu”-  tłumaczy przedstawiciel rosyjskiej ambasady.

W ironiczny sposób odnosi się też do ostatnich wydarzeń politycznych w Polsce i inauguracyjnego orędzia Andrzeja Dudy. „Na rosyjskim rynku nie ma braku żywności. Zarówno w Rosji, jak i w Polsce - tak jak w każdym innym kraju - istnieje problem ludzi biednych, którzy nie dojadają. W swoim wystąpieniu po objęciu urzędu 6 sierpnia br. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej pan Andrzej Duda mówił o dzieciach w Polsce, których wiele dzisiaj nie dojada, zwłaszcza na obszarach wiejskich. Chyba problem ten wywołuje u pana Ministra zaniepokojenie nie mniejsze, niż zagrożenie głodem w Rosji? Być może tu przydałyby się produkty, które nieuczciwi przedsiębiorcy próbują przewieźć kontrabandą do Rosji?”- czytamy w komunikacie.

lw, rmf24.pl

fot. sxc.hu