Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Rekordowe spowolnienie

20.09.2012

Tak źle nie było od dawna. Polski przemysł wpadł w ręce gospodarczego spowolnienia. Produkcja przemysłowa wzrosła w sierpniu o zaledwie 0,5 proc. rok do roku, co oznacza że jest najsłabsza od trzech lat.

Jak wynika z szacunków GUS, produkcja przemysłowa spadła w sierpniu 2012 r. o 0,8 proc. wobec poprzedniego miesiąca, a w ujęciu rocznym wzrosła o 0,5 proc. wobec wzrostu o 5,2 proc. w lipcu.

Ekonomiści nie kryją rozczarowania. Konsensus oczekiwań rynkowych wynosił (według różnych źródeł) 1,1-1,9 proc. wzrostu w ujęciu rocznym.

"Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym produkcja sprzedana przemysłu ukształtowała się na poziomie o 1,9 proc. wyższym niż w analogicznym miesiącu ub. roku i o 0,4 proc. niższym w porównaniu z lipcem br." - podaje GUS w komunikacie.

Największy spadek dotyczy produkcji budowlano-montażowej, która zmniejszyła się w tym okresie o 5,0 proc. w ujęciu rocznym i wzrosła o 5,7 proc. miesiąc do miesiąca. W lipcu spadek wyniósł 8,8 proc. rok do roku.

"W stosunku do sierpnia ub. roku wzrost produkcji sprzedanej odnotowano w 19 (spośród 34) działach przemysłu m.in. w produkcji chemikaliów i wyrobów chemicznych – o 10,5 proc., maszyn i urządzeń – o 6,8 proc., papieru i wyrobów z papieru – o 5,6 proc., artykułów spożywczych – o 4,8 proc., komputerów, wyrobów elektronicznych i optycznych – o 4,5 proc., wyrobów z metali – o 3,8 proc. Spadek produkcji sprzedanej przemysłu, w porównaniu z sierpniem ub. roku wystąpił w 15 działach, m.in. w wytwarzaniu i przetwarzaniu koksu i produktów rafinacji ropy naftowej – o 12,3 proc., w produkcji wyrobów farmaceutycznych – o 9,1 proc., pojazdów samochodowych, przyczep i naczep – o 8,3 proc., mebli – o 7,1 proc., wyrobów z pozostałych mineralnych surowców niemetalicznych oraz w produkcji metali – po 5,6 proc." - podał GUS.

Eksperci podkreślają, że dane te po raz kolejny potwierdzają, jak boleśnie odbija się na polskiej gospodarce obserwowane od wiosny spowolnienie w Europie.

Co ważne, nie widać na gospodarczym horyzoncie zmiany tego stanu rzeczy. Następuje bowiem ograniczanie inwestycji publicznych. Mowa o zielonej wyspie i uspokajanie opinii publicznej jest niczym innym, jak populistyczną demagogią.

kop / DGP, forsal.pl
[fot. sxc.hu]
CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook