Jedynie prawda jest ciekawa

Reklamy nie znikną z krajobrazu Polski?

16.04.2015

Czy Ustawa krajobrazowa pozwoli odetchną od niechcianych reklam? Niestety nie ma takiej pewności.

Projekt ustawy krajobrazowej złożył w Sejmie prezydent Bronisław Komorowski. Propozycję tę istotnie zmodyfikowała sejmowa podkomisja nadzwyczajna, która pracowała nad nią przez ostatnie półtora roku.

Teraz nad ustawą pracują senatorowie, którzy chcą wprowadzić poprawki. Dotyczą one m.in. radykalnego podwyższenia - w stosunku do zapisów przyjętych przez Sejm - kar za nielegalne umieszczanie reklam dzięki wprowadzeniu sankcji administracyjnych w miejsce przewidzianej dotychczas odpowiedzialności karnej oraz kwestii usuwania nośników, które okażą się niezgodne z nowymi przepisami.

Według naczelnika Wydziału Estetyki Przestrzeni Publicznej w Warszawie, Wojciecha Wagnera, ustawa krajobrazowa dająca możliwość kompleksowego uregulowania reklam na poziomie gmin to rewolucja w walce ze szpecącymi przestrzeń nośnikami reklamowymi. Radni będą mogli ściśle określić w planie usytuowania reklam, jakie nośniki i gdzie będą mogły stanąć. Przepisy rady gminy mają obowiązywać wszystkich.

W ocenie Wagnera ustawa w kształcie nadanym i przyjętym przez Sejm nie daje jednak pewności, że z przestrzeni publicznej znikną niechciane reklamy, bo nie dostarcza lokalnym władzom skutecznych narzędzi, by tę rewolucję w polskim krajobrazie przeprowadzić. Jak mówił, z ustawy wykreślono zapisy umożliwiające egzekucję nowych regulacji; zniknęły m.in. przepisy umożliwiające nakładanie dziennych opłat karnych na właścicieli nieruchomości, na których usytuowane są reklamy niezgodne z przepisami. Uchwalona przez Sejm ustawa przewiduje sankcje w słabszym wymiarze znanym z Kodeksu wykroczeń - grzywnę.

Miejscem w stolicy od lat wskazywanym jako zeszpecony przez reklamy jest położone w centralnym punkcie miasta Rondo Dmowskiego. Na budynkach wokół eksponowane są wielkoformatowe reklamy widziane nawet z kilkuset metrów od ronda.

Wagner tłumaczył, że po wejściu w życie ustawy w kształcie przyjętym przez Sejm te reklamy mogą zostać decyzją radnych uznane za nielegalne. Ich właściciele byliby wówczas zobowiązani do usunięcia nośników, a za niepodporządkowanie się decyzji radzie miasta nałożono by na nich grzywnę.

- Tylko że grzywna może wynosić maksymalnie 5 tys. zł. Czy na właścicielu reklamy, który dostaje za nią 100 tys. zł miesięcznie od reklamodawcy, taka kara zrobi wrażenie? - pytał Wagner.

Naczelnik przypomniał, że zaproponowany w pierwotnej wersji projektu przepis umożliwiający stosowanie bardziej dotkliwych kar za nielegalną reklamę byłby efektywnym narzędziem do likwidacji nadmiaru reklam, ponieważ "praktyka pokazuje, że jedynym skutecznym sposobem porządkowania reklam są narzędzia finansowe".

Wagner zwrócił uwagę, że podobne rozwiązanie obecnie funkcjonuje na mocy ustawy o drogach publicznych i dotyczy pasa drogowego. Jak tłumaczył, każdy zarządca pasa jest zobowiązany pobierać opłaty za reklamy, a w przypadku tych usytuowanych bez jego zgody powinien naliczać opłatę dziesięciokrotną.

- Nielegalna reklama szybko znika, bo jej właścicielowi się to nie opłaca. W ustawie krajobrazowej również zaproponowano wprowadzenie wielokrotności opłaty w drodze odpowiedzialności administracyjnej, ale ostatecznie zdecydowano się na karanie z Kodeksu wykroczeń, w związku z czym pozostała jednorazowa grzywna - podkreśla.

Zapisy ustawy w dotychczasowym kształcie nie rozstrzygały też - jak podkreślał Wagner - czy mandat za nielegalną reklamę będzie nakładany na właściciela reklamy, czy na właściciela nieruchomości.

- To są dwa różne podmioty. A dzisiejsza praktyka pokazuje, że bardziej niekorzystnym dla władz publicznych rozwiązaniem jest, gdy za reklamę ponosi odpowiedzialność zarządzająca nią firma, a nie właściciel nieruchomości czy jej zarządca, bo firmie jest znacznie łatwiej ukryć się przed prawem, może podawać fikcyjne adresy, pączkować w kolejne spółki. Trudniej jest przepisywać nieruchomość na kolejnych właścicieli, bo to jest po prostu kosztowne. W tej chwili nadzór budowlany, jeśli próbuje zidentyfikować właściciela nielegalnej reklamy, ma z tym duże kłopoty, a nie może niestety pociągać do odpowiedzialności właściciela nieruchomości - mówił.

Zgodnie z propozycją Sejmu nielegalną reklamą mógłby się w końcu zająć sąd, orzekając przepadek mienia.

- Właściciel reklamy straci wtedy do niej prawo i będzie ją można zdemontować. Ale to kosztuje. Czy samorządy będą się wobec tego decydować na kierowanie spraw do sądów? - objaśniał naczelnik. 

PAP

[FOTO: wPolityce.pl]

Słowa kluczowe:

reklamy

Warto poczytać

  1. Morawiecki20092017 22.09.2017

    Morawiecki: Mamy bardzo odważne założenia w gospodarce

    Przyjęliśmy bardzo odważne założenia makroekonomiczne, mikroekonomiczne, budżetowe, fiskalne, monetarne i regulacyjne - mówił w piątek Mateusz Morawiecki.

  2. Biedronkawiki 22.09.2017

    Założyciel Biedronki chwali Polskę. "Dobry kierunek do inwestowania"

    Alexandre Soares dos Santos, założyciel sieci Biedronka, w wywiadzie dla portugalskiej telewizji TVI24 wskazał Polskę jako dobry obszar do inwestowania. Podkreślił, że jest ona znacznie lepszym kierunkiem dla realizowania przedsięwzięć niż rodzima Portugalia.

  3. Lotnisko 22.09.2017

    Jest już szacunkowy koszt budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego. To ogromna kwota

    Budowa Centralnego Portu Komunikacyjnego (CPK) może kosztować 30,9-34,9 mld zł; na obecnym etapie nie przesądzono o sposobie pozyskania finansowania - wynika z wykazu prac legislacyjnych i programowych rządu. Zakończenia podstawowego procesu inwestycyjnego planowane jest do 2027 r.

  4. Gry 22.09.2017

    Wiceminister finansów zapowiada wpływy z podatku od gier

    Resort finansów liczy, że planowane w tym roku wpływy z podatku od gier zostaną wykonane - powiedział PAP wiceminister finansów Wiesław Janczyk. Zwrócił uwagę m.in. na większe zainteresowanie legalnymi zakładami wzajemnymi.

  5. SKOKwiki 21.09.2017

    SKOK-i apelują o zmianę prawa

    Apelujemy do polityków o naprawienie ustawy o SKOK-ach, aby była bardziej adekwatna do specyfiki kas - mówił w czwartek prezes Kasy Krajowej Rafał Matusiak.

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook