Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Rating – zemsta lichwiarzy!

18.01.2016

W ocenie Janusza Szewczaka, ekonomisty i posła PiS, obniżenie ratingu dla Polski przez agencję Standard & Poor's jest zemstą wymierzona w polski rząd, a zarazem ostrzeżeniem dla Polaków, „by nie przychodziło im do głowy wybijanie się na niezależność, niepodległość, suwerenność gospodarczą”.

Obniżenie Polsce wywołało liczne komentarze specjalistów gospodarczych. Nie tylko ci kojarzeni z prawicą zwracają uwagę na polityczne, a nie ekonomiczne podłoże decyzji, która nagłaśniana jest przez środowiska zwalczające rząd Beaty Szydło.

- To działanie potężnego lobby lichwiarsko-bankowego i spekulantów walutowych. Jest zemstą za wprowadzanie podatku bankowego i podatków od hipermarketów, a także za propozycję ustawy próbującej wreszcie wyjaśnić sprawę kredytów frankowych. Wszystkie te decyzje uderzają w to lobby. Nic się przez ostatnie 2,5 miesiąca nie stało, co uzasadniłoby tak brutalne działania agencji Standard & Poor's – mówi Szewczak w wywiadzie dla „Super Expressu”.

I dodaje: - To sukces tych, którzy denuncjowali na Polskę za granicą. Odniosły one skutek. Pytanie, czy to było inspirowane z zewnątrz, czy to przedstawiciele PO i Nowoczesnej sami inspirowali atak na nowy rząd.

Co istotne, krytyczną ocenę obniżenia ratingu prezentuje też Andrzej Sadowski – ekonomista liberalny, prezydent Centrum im. Adama Smitha. - Agencja, która ten rating obniżyła, robiąc to po raz pierwszy, użyła argumentów nie ekonomicznych, a politycznych. A oni nie zajmują się analizami instytucji politycznych, ale kondycją gospodarki. Mamy więc do czynienia z pewną zaskakującą decyzją. W dodatku agencji, która w ubiegłym roku zapłaciła miliard trzysta osiemdziesiąt milionów dolarów odszkodowań. (…) Wiarygodność tej instytucji i jej uzasadnienie pozostawiają wiele do życzenia – podkreśla w „SE” Sadowski.

Jego zdaniem obniżenie ratingu nie będzie miało ekonomicznego znaczenia dla Polski. - Warto dodać, że dwa dni przed decyzją o obniżeniu ratingu polski rząd za miliard euro sprzedał swoje obligacje. Czyli ci, którzy inwestują pieniądze, w tym wypadku zaufali polskiemu rządowi, a nie czemuś innemu – zwraca uwagę.

Przypomina też, że pozostałe agencje nie obniżyły Polsce ratingu. Nie przeszkadza to jednak innym ekonomistom w tworzeniu atmosfery zagrożenia dla naszej gospodarki i atakowania PiS.

- Istnieje obawa, że może dojść do znacznego pogorszenia w finansach publicznych w Polsce.(…) Pogorszenie jest związane z obietnicami z kampanii wyborczej, które, jak się okazuje, mają być realizowane. Dotyczą one podniesienia wydatków i obniżenia dochodów – twierdzi kolejny rozmówca „SE” prof. Stanisław Gomułka.

Sam jednak przyznaje, że przyczyną spadków na polskiej giełdzie, głębszych niż w innych krajach, może być to, że przestały działać otwarte fundusze emerytalne, które wcześniej miały środki na zakup akcji, a teraz nie mają. A skok na OFE to „zasługa” Platformy Obywatelskiej, a nie PiS.

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku!

JKUB/”SE”

[fot. Stefczyk.info]





CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook