Jedynie prawda jest ciekawa

Prof. Gudowski: rozwój energetyki jądrowej jest decyzją ponadpartyjną

18.06.2017
plantpow18062017
Prof. Gudowski: rozwój energetyki jądrowej jest decyzją ponadpartyjną

Jeśli Polska chce wejść w energetykę jądrową powinna to zrobić w ciągu najbliższych 2 lat, później może być to bardzo trudne - ocenia prof. Wacław Gudowski z Królewskiego Instytutu Technologicznego w Sztokholmie. Według niego w Polsce brakuje odwagi politycznej do podjęcia takiej decyzji.

"Każdy proces ma swoje okno możliwości, w które jeśli się nie wejdzie wówczas kolejne działania będą droższe i trudniejsze w realizacji. Przed Polską taka szansa właśnie stoi, ale brak jest odwagi politycznej by ją podjąć" - powiedział w rozmowie z PAP prof. Gudowski. Podkreśla, że "decyzja dotycząca energetyki jądrowej jest decyzją ponadpartyjną, gdyż jest to zobowiązanie na wiele lat".

Przewiduje on, że w najbliższej przyszłości procesy dotyczące rozwoju energetyki jądrowej będą skupione w Azji, gdzie zaangażowane zostanie większość wykwalifikowanych sił. "Oznacza to dla nas, że albo będziemy stać w kolejce, albo trzeba będzie zaoferować lepszą cenę" - stwierdził. Według niego, Polska powinna podjąć decyzję w ciągu najbliższych 2 lat.

"Polska boi się, że pełni rolę dokręcacza śrubek w Unii Europejskiej. Wejście naszego kraju w energetykę jądrową może sprawić, że nim nie będziemy, ale za to zostaniemy rzeczywistym stymulatorem rozwoju technologicznego. Uważam, że potencjał intelektualny w Polsce jest dużo wyższy niż w innych krajach". Wg profesora potencjał ten jednak częściowo zmarnowano - "Szkodę, którą wyrządzono, nazywam zmęczeniem materiału: od huraoptymizmu do głębokiej frustracji czy negacji"

"Wejście Polski w energetykę jądrową mogłoby odbywać się w ramach współpracy z państwami wschodniej flanki Unii Europejskiej. Razem byłoby taniej, możliwa byłaby wymiana technologii, a także zarządzanie zużytym paliwem. Czasowe składowisko mogło być w jednym kraju, geologiczne składowisko

w innym, a sam reaktor w trzecim" - powiedział Gudowski. Jak podkreśla "sieci energetyczne są, a prąd elektryczny nie zna przynależności narodowej".

Profesor zaznaczył, że w rejonie Europy Środkowej nie ma wyłącznie krajów debiutanckich na rynku energii jądrowej, jak w przypadku Polski. "Czechy są bardzo zaawansowane i mają jedną z niewielu t echnologii produkcji kotłów dla reaktorów. Regionalne rozwiązanie byłoby oszczędniejsze, wzmagające kooperację i jedność interesów" - dodał.

Zdaniem Gudowskiego innym rozwiązaniem dla Polski byłby zakup reaktora na przykład w Szwecji. 

"Niemiecki koncert E.on zdecydował się ze względów politycznych na zamknięcie 2 reaktorów w Oskarshamn na południowo-wschodnim wybrzeżu Szwecji. Nie widzę powodów, aby Polska nie mogła odkupić od E.onu udziału w tych elektrowniach, czyli wejść w energetykę jądrową w miękki sposób.

Współudziałowcem tych elektrowni nie są Szwedzi, ale niemiecki E.on oraz fińska grupa Fortum" - powiedział.

Według niego zakup szwedzkich elektrowni przez Polskę polepszyłby bilans energetyczny i rozwinął potencjał badawczy. "Oskarshamn to miejsce, gdzie można wytrenować kadrę naukową, gdyż jest tam laboratorium do badań geologicznych. Nie widzę przeszkód, aby Polska Grupa Energetyczna nie mogła złożyć dobrej oferty na kupno reaktora znajdującego się poza granicami Polski" - podkreślił.

Pytany o koszt budowy nowej elektrowni profesor odpowiedział, że projekty niemiecko-francuskiej grupy Areva to koszt ok. 6 mld euro. "Oferty koreańskie, które budują reaktory pod klucz z gwarancją na 20 lat eksploatacji, są na pewno tańsze od tych na rynku europejskim. Cena wyjściowa może sięgać od 3 mld euro z możliwością negocjacji. Takie elektrownie powstają np. w Emiratach Arabskich. Jednocześnie powstają nowe firmy m.in. amerykańskie, które oferują pakiet - od reaktora badawczego po reaktor energetyczny. Obecnie najwięcej na rynku energetycznym dzieje się w Azji Południowo-Wschodniej oraz krajach arabskich. Teraz budzi się Afryka" - wyjaśnia Gudowski.

Program Polskiej Energetyki Jądrowej ze stycznia 2014 r. zakładał, że uruchomienie pierwszego bloku jądrowego nastąpi w 2024 roku. Już rok później Polska Grupa Energetyczna, inwestor pierwszej polskiej elektrowni jądrowej, informowała, że pierwszy blok jądrowy ruszy w roku 2029.

W sierpniu 2016 r. resort energii podał, że przygotowuje program budowy elektrowni jądrowej o mocy około 1000 MW, który ma być zrealizowany w ciągu 10 lat. 

PAP

Warto poczytać

  1. CMKremont26072017 22.08.2017

    Z Kielc do Warszawy pojedziemy szybciej. PKP wybuduje łącznicę

    Przetarg na budowę łącznicy kolejowej Czarnca-Włoszczowa Północ ogłosiły PKP Polskie Linie Kolejowe. Linia, która połączy Kielce z Centralną Magistralą Kolejową pozwoli m.in. skrócić podróż z Kielc do Warszawy o ok. 30 minut. Inwestycja ma kosztować ponad 40 mln zł.

  2. empikwiki 22.08.2017

    Empik przejmie Platona. Urzędnicy dają zielone światło

    Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wydał zgodę na przejęcie przez Empik kontroli nad spółką Platon - poinformował we wtorek UOKiK. Dodał, że transakcja nie doprowadzi do ograniczenia konkurencji. Obie firmy prowadzą działalność w Polsce.

  3. Kopalniawegla 22.08.2017

    Wysokie zyski polskiego górnictwa. Efekt restrukturyzacji?

    Górnictwo węgla kamiennego miało 1,45 mld zł zysku w I półroczu 2017 r. - wynika z danych katowickiego oddziału Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP). Po pierwszych sześciu miesiącach ub. roku branża miała stratę przekraczającą 800 mln zł.

  4. maslo 21.08.2017

    Masło wciąż towarem luksusowym? Ceny mogą spaść dopiero jesienią

    Ceny masła na giełdach mogą ustabilizować się jesienią - powiedziała PAP dyrektor Polskiej Izby Mleka Agnieszka Maliszewska. Dodała, że masło drożeje z powodu dużego popytu na światowym rynku, głównie przez Chiny. W Polsce w ciągu roku podrożało o ponad 70 proc.

  5. 1270znisczenia 18.08.2017

    Prezes PZU: ponad 200 mln zł może wynieść wartość szkód z powodu nawałnic

    Ok. 200 mln zł może wynieść wartość szkód spowodowanych nawałnicami, jakie przeszły w ostatni weekend przez Polskę - ocenia w rozmowie z PAP prezes PZU Paweł Surówka. Dodał, że dotąd zgłoszono 26 tys. szkód, najwięcej majątkowych, ale także komunikacyjnych.

CS146fotMINI

Czas Stefczyka 146/2017

PDF (9,21 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook