Jedynie prawda jest ciekawa

Prof. Bugaj ostrzega przed ustawą "frankową"

21.02.2016

Prof. Ryszard Bugaj, ekonomista nie martwi się o podatek bankowy. Uważa, że zagrożenie może nieść ze sobą ustawa o pomocy „frankowiczom”.

- Jeśli chodzi o podatek bankowy, to oczywiście była jedna okoliczność, która ułatwiła jego wprowadzenie. Mianowicie jest społeczne przyzwolenie na obciążenie banków. Banki sobie zszargały opinię niemiłosiernie w Polsce w ostatnich latach i naprawdę sobie na to zasłużyły. Druga okoliczność jest inna. To jest podatek z natury rzeczy technicznie trudny i bardzo łatwo jest popełnić różne błędy. Jeszcze w 1992, 1993 roku byłem przewodniczącym komisji, która pracowała nad podatkami, które do dziś obowiązują, tzn. nad VAT czy podatkiem akcyzowym. I mimo, że pracowaliśmy dość starannie, to potem i tak z tego wychodziły różne rzeczy. Dlatego myślę, że i tutaj różne niespodzianki wyjdą. Podatnik szuka luk i zawsze coś znajduje. Nieraz szeroką lukę, nieraz wąską - stwierdził Ryszard Bugaj.

- Co do wysokości obciążenia, to nie sądzę, żeby sam podatek w sektorze bankowym poczynił spustoszenie. Czy on będzie przerzucany na klientów? Z pewnością trochę tak, tylko że trudno powiedzieć, w jakim zakresie i na jakich konkretnie klientów. Banki mają wysokie zyski, działają jednak w warunkach konkurencji i podejmując decyzję o ewentualnym podniesieniu opłat, muszą brać pod uwagę groźbę utraty klientów. Często jest taka narracja, ze strony szczególnie liberalnych polityków i ekonomistów, którzy twierdzą: przecież i tak zapłacą klienci. Ale, jak mówię, nie wiadomo, którzy konkretnie zapłacą. Jest całkiem prawdopodobne, że często będą to klienci należący raczej do grup zamożnych. Bo oni są klientami banku, którzy korzystają z największej liczby produktów bankowych - skomentował Bugaj.

Ale, jak zastrzegł, "gdyby ten podatek bankowy zbiegł się z jakimiś bardzo dużymi ciężarami dla banków z tytułu ustawy dotyczącej kredytów hipotecznych denominowanych w walutach obcych, to wtedy może być problem". Projekt w tej sprawie przygotował prezydent Andrzej Duda. Został przedstawiony w połowie stycznia. Projekt ustawy o sposobach przywrócenia równości stron, przewiduje wyliczenie "kursu sprawiedliwego" dla każdego kredytobiorcy z osobna. Na przykład w przypadku spreadów, kredytodawca będzie zobowiązany do dokonania wyliczeń różnic między stosowanym przez niego kursem, a kursem NBP. 

Przy wyliczaniu "sprawiedliwego kursu" za pomocą specjalnego algorytmu będzie też brane pod uwagę, jakie zyski i jakie straty poniósł klient, biorąc kredyt denominowany w walucie obcej - np. stracił po latach na ryzyku kursowym, ale zyskał na niższym oprocentowaniu, niż gdyby wziął kredyt w złotych polskich. Jak podała Kancelaria Prezydenta, projekt zawiera zapisy o trzech rodzajach restrukturyzacji kredytów. Będzie to restrukturyzacja dobrowolna, przymusowa, a także przeniesienie własności nieruchomości w zamian za zwolnienie z długu.

- Trzeba być nadzwyczaj ostrożnym. Nawet jeśli tylko dwa, trzy banki z powodu tych rozwiązań popadną w duże tarapaty, to i tak nie można wykluczyć nawet najgorszych scenariuszy. Na przykład paniki bankowej. Trzeba też zdać sobie sprawę z tego, że po świecie finansów rozejdzie się stereotypowy pogląd: duszą, nie dotrzymują umów, łamią wolność umów. Owszem, często te umowy kredytowe oparte na frankach szwajcarskich (czy innych walutach obcych) są słusznie krytykowane, bo banki miały ogromną przewagę informacyjną. Ale zawsze ich zwolennicy mają argument, że te umowy były dobrowolne - ostrzegł prof. Bugaj. 

- Projekt prezydencki zakłada spłatę po "sprawiedliwym kursie". Ale tak naprawdę chodzi o jedno: ile to będzie banki kosztować? Kto będzie beneficjentem, a kto na tym ucierpi najbardziej? Prezydent Duda pochopnie obiecał tego rodzaju pomoc kredytobiorcom i musi się do tego jakoś odnieść. 

- W projekcie podobają mi się natomiast postanowienia dotyczące spreadów. To może banki by jeszcze udźwignęły. Jest jednak nierozstrzygnięty problem „selekcji” kredytobiorców pod różnymi względami. Na przykład, w jakim celu było kupione mieszkanie, na które wzięto kredyt. Czy na własny użytek, czy na wynajem, czy w celach spekulacyjnych? I czy w każdym przypadku należy się pomoc? - dodał ekonomista.

- Dlatego, teraz czekamy na szacunki, ile by kosztowało wprowadzenie takiego prawa. Prezydent zwrócił się o opinię Komisji Nadzoru Finansowego, ale pewnie trochę to potrwa. To nie jest łatwo dokonać takich rzetelnych szacunków. W mediach pojawiają się różne wyliczenia, nawet 40-45 mld zł. To szacunki wątpliwe, moim zdaniem. Biorą pod uwagę szacunki dochodów banków w długim okresie - stwierdził Bugaj. 

- Jest też spór o to, czy gdyby taka ustawa weszła w życie, to czy banki musiałyby jednorazowo dokonać przewalutowań, czy mogą wpisywać to w straty. Banki mówią, że musiałyby jednorazowo. Gdyby tak było, to rzeczywiście nastąpiłyby zaraz bankructwa banków. Ale chyba to niekoniecznie tak jest, ale nie czuję się na siłach, żeby to rozstrzygnąć - kontynuował.

- W projekcie jest też zapis, że jeżeli ktoś nie może spłacać kredytu, to gdy odda bankowi nieruchomość, jest zwolniony ze zobowiązań. Sympatyzuję z tym rozwiązaniem, ale wiem, że dla banków to też musiałoby być bardzo kosztowne. Tu mamy na szali różne racje. Na rynku, na którym i tak jest duża podaż, pojawiłyby się kolejne mieszkania na sprzedaż. To doprowadziłoby do dalszego spadku cen. Dla banków albo kredytobiorców już posiadających mieszkanie obciążone hipoteką, byłoby to niekorzystne. A dla innych obywateli czy gospodarki państwa? Musimy się nad tym poważnie zastanowić i odpowiedzieć sobie również na to pytanie - powiedział Ryszard Bugaj.

PAP

[FOTO: wPolityce.pl/TV Republika]

Warto poczytać

  1. skok18072017 18.10.2017

    Krajowa SKOK: sytuacja sektora się poprawia

    Mimo medialnej nagonki i nieustannych ataków polityków Platformy Obywatelskiej sytuacja polskich spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych stopniowo się poprawia

  2. Ubostwo 16.10.2017

    Te dane niejednego zaszokują. Zobacz jak Polska walczy z ubóstwem

    W ostatnich latach ubóstwo w Unii Europejskiej spadło najbardziej w Polsce, a rosło najmocniej w Grecji - wynika z danych Eurostatu. Największe ryzyko ubóstwa występuje obecnie w Bułgarii, a najmniejsze w Czechach.

  3. Biurowiec 16.10.2017

    Pomimo lamentów totalnej opozycji gospodarka pędzi jak szalona! Jest kolejna prognoza

    Agencja Standard&Poor's Global Ratings podwyższyła szacunki dynamiki PKB Polski na lata 2019-20 do 3,5 proc. i 3,0 proc. rocznie z 3,0 proc. i 2,9 proc. prognozowanych w lipcu - wynika z datowanych na 13. października prognoz S&P. Do 3,5 proc. z 2,1 proc. zrewidowano szacunek inflacji na 2019 r.

  4. Kolejtory 16.10.2017

    Kolej może zarobić spore pieniądze. Rośnie zainteresowanie gruntami

    Spółka BGK Nieruchomości interesowała się gruntami kolejowymi PKP w 82 lokalizacjach, ostatecznie wybrała 17 dla programu Mieszkanie plus - poinformował Andrzej Olszewski, członek zarządu PKP, cytowany przez poniedziałkowy "Nasz Dziennik".

  5. LOT 14.10.2017

    Morawiecki: LOT wstaje z kolan

    Grupa LOT notuje rekordowe wyniki, najlepsze w ciągu ostatnich 10 lat - mówił wicepremier Mateusz Morawiecki podczas swojej wizyty w USA. Jak powiedział, firma ta nie tylko wstaje z kolan, ale staje się ważnym partnerem w Europie Środkowej.

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook