Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Prof. Bugaj: Niepokojące doniesienia z gospodarki

30.05.2012

O symptomach kryzysu w krajowej gospodarce oraz przyszłości polskiej i europejskiej, portal Stefczyk.info rozmawia z ekonomistą prof. Ryszardem Bugajem.

Stefczyk.info: Po raz pierwszy od 20 lat w Polsce szybciej rosną ceny niż pensje – informuje „Rzeczpospolita”. Pensje pracowników coraz większej ilości branż tracą na wartości. Jak Pan ocenia te doniesienia?

Prof. Ryszard Bugaj: To wiadomość niepokojąca. Do tej pory silnym czynnikiem polskiego wzrostu gospodarczego był popyt wewnętrzny. Na razie zarobki w przedsiębiorstwach były dojść wysokie, co sprzyjało temu popytowi. Niestety należy się obawiać, że obecne redukcje po stronie płac nie dadzą rezultatu po stronie inwestycji. Te mogą spaść. Z punktu widzenia globalnego popytu w Polsce jest to czynnik niekorzystny.

Wielu ekspertów obawia się złych wyników gospodarczych, spodziewa się problemów szczególnie w drugiej połowie roku. Czego Pan się spodziewa?

Sytuacja jest niepewna. Czekamy na kolejne wybory w Grecji. Jej przyszłość będzie miała wpływ na sytuację w całej Europie. W mojej ocenie Ateny muszą opuścić strefę euro, jednak muszą to zrobić w sposób zaplanowany i w porozumieniu z MFW i UE. Grecy w momencie wyjścia z eurolandu muszą otrzymać pomoc. Oni nie będą w stanie obsłużyć swojego długu, ani go spłacić. On musi zostać zredukowany. Redukcja tych długów będzie problemem dla całej Unii.

Co z innymi krajami, które mają problemy?

Oczywiście inne kraje południa również mogą opuścić strefę euro. Mają poważne kłopoty. Jednak ta decyzja musi być podjęta w sposób maksymalnie uzgodniony i omówiony z innymi partnerami. Kraje z problemami muszą otrzymać pomoc. Tu nie chodzi o ich interesy, tu chodzi o interesy gospodarki całej Europy.

Gdzie widzi Pan największe zagrożenia dla Polski w tym roku?

Najgorsza i obecnie możliwa będzie synergia problemów zagranicznych z kryzysem w kraju. Jeśli spotkamy się z lamentem na rynkach światowych, głównie w UE, jeśli koniunktura tam się pogorszy, możemy mieć do czynienia z kolejną falą wycofania inwestycji z Polski. Walutą stabilną, w sytuacji poważniejszych problemów w UE, będzie dolar. Problemy w Europie mogą więc powodować problemy z kursem polskiej waluty. To wydaję się znacznie bardziej niebezpieczne niż w 2009 roku.

Dlaczego?

Wtedy kurs był wysoki, mocno forsowany, obecnie nie jest. Obecnie złotówka jest znacznie słabsza. Uderzenie w kurs może bardzo osłabić spłacalność kredytów zaciągniętych w obcej walucie. Może to również spowodować problemy z obsługą polskiego długu zagranicznego. On wynosi około 30 procent polskiego zadłużenia. Zmiany kursów będą bardzo szkodliwe. Jeśli na problemy zagraniczne nałożą się problemy w Polsce, jeśli będziemy mieć do czynienia z zahamowaniem popytu wewnętrznego, sytuacja stanie się bardzo niepokojąca.

Co może stać się w Polsce?

Niepokoić muszą symptomy osłabienia gospodarki. To może być wzrost bezrobocia, wzrost cen, spadek pensji, ale również czynniki psychologiczne. Polacy wciąż są optymistami, ale to może się bardzo szybko zmienić, i może mieć radykalną formę. Wtedy możemy się znaleźć w bardzo niekorzystnej sytuacji.

Rozmawiał KL
[Fot. Sxc.hu]

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook