Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Prof. Bugaj: Co dalej z systemem podatkowym?

02.08.2013

"Byłoby dobrze, gdyby wyborcy suwerennie wybrali, jaką chcą iść drogą. by mogli to uczynić świadomie, alternatywy muszą być jasno zarysowane i stać się przedmiotem debaty.

"Jak powinna przebiegać dalsza ewolucja systemu podatkowego?" - zastanawia się prof. Ryszard Bugaj w artykule w "Dzienniku Gazecie Prawnej".

Ekonomista stawia tezę, że pewna reguła systemu podatkowego wyczerpała się. Bugaj apeluje więc o refleksję na temat przyszłości podatków w Polsce: "Są podstawy, by twierdzić, że dochody podatkowe obecnie są już niewystarczające do sfinansowania funkcji państwa, które zgodnie z konstytucją powinno ono pełnić. Z pewnością też ciężary spoczywają w ogromnym stopniu na barkach grup o dochodach niskich i średnich, choć nie wszyscy uznają to za niesprawiedliwe" - przekonuje.

I przedstawia trzy potencjalne drogi rozwoju systemu. Pierwsza z nich, której zwolennikiem jest sam Bugaj, dotyczy celowości istnienia państwa opiekuńczego i przerzucenia na struktury państwa wielu obowiązków. Druga, nazwana przez Bugaja jako "neoliberalna", wyrasta z przekonania, że dynamizmowi gospodarczemu najlepiej służy swobodne działanie rynku. Trzecia - scharakteryzowana jako "liryczny liberalizm" - skupia się wokół idei, której wyznawcy są przekonani do nieskrępowanego rynku.

"Rozpowszechnił się pogląd, że podatki wpadają w czarną dziurę. Nie jest ugruntowana świadomość związku między zakresem świadczeń zapewnianych przez państwo a jego dochodami. Ludzie powszechnie negatywnie reagują na wszelkie sugestie podniesienia podatków, zakładając, że dotknie ono każdego" - analizuje Bugaj.

I przekonuje, że dyskusja nad przyszłością systemu podatkowego pozwoliłaby na uświadomienie społeczeństwa i przekonanie do pierwszej drogi, jak również zwiększenia obciążeń podatkowych dla najbogatszych: "Byłoby dobrze, gdyby wyborcy suwerennie wybrali, jaką chcą iść drogą. by mogli to uczynić świadomie, alternatywy muszą być jasno zarysowane i stać się przedmiotem debaty. (...) Wyborcy powinni wiedzieć, jakie dochody osiągają i jakie płacą podatki znani aktorzy sceny publicznej- nie tylko polityce, lecz także wpływowi dziennikarze, animatorzy mediów, menedżerowie wielkich firm i duzi przedsiębiorcy" - twierdzi Bugaj.

Zdaniem ekonomisty bez odpowiedniej dyskusji na ten temat opór zainteresowanych grup społecznych może okazać się niemożliwy do przeforsowania: "Orientacja tych środowisk jest ze zrozumieniem przyjmowana przez ogromną większość klasy politycznej, zresztą też uprzywilejowanej. Stąd niechęć do koniecznej korekty systemu podatkowego, a szczególnie do sięgnięcia do głębokich kieszeni. Jednocześnie obawa przed politycznym buntem wyklucza radykalne cięcia wydatków państwa. Stąd impas. Dotychczas byl on przezwyciężany, bo istniały znaczne możliwości powiększania zadłużenia i stosowano inżynierię finansową. To się wyczerpuje. A kryzys w światowej gospodarce sprawia, że tempo wzrostu będzie niżśze" - konstatuje ekonomista.

Całość artykułu w "Dzienniku Gazecie Prawnej".

Zapraszamy na profil Stefczyk.Info na Facebooku. 

Słowa kluczowe:

podatki

,

państwo

,

dochody

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook