Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Próba sił na Kremlu

25.08.2012

Arkadij Dworkowicz, obecny wicepremier, oraz jego poprzednik, a obecnie prezes spółki Rosneft Igor Sieczin toczą spór o prywatyzację sektora energetycznego. Konflikt przybrał na sile tak znacząco, że Dworkowicz napisał list do Władimira Putina.

Gazeta Wiedomosti przytacza jego treść, z której wynika, że de facto chodzi o rolę firmy  Rosneftegaz w prywatyzacji sektora energetycznego. Sieczin chce odegrać w tym procesie kluczową rolę, więc postuluje, by kierowana przez niego spółka dokapitalizowała prywatyzowane aktywa i stała się kontrolującym je udziałowcem.

Proces prywatyzacji dotyczy m.in. giełdowej spółki Rushydro, która zarządza całą rosyjską energetyką wodną, holdingu energetycznego MERSK czy największego producenta prądu - nter RAO oraz koncernu trakcyjnego FSK.

Planom Sieczina sprzeciwia się Dworkowicz. W jego ocenie szkodzi ona interesom kraju, ponieważ pozbawia państwo wpływu na firmy zajmujące się przesyłem i produkcją prądu. Wicepremier wskazuje, że to zablokuje możliwość szybkiej reakcji państwa w sytuacji kryzysowej. Może również spowodować utratę kontroli nad cenami prądu. Rozmiar zagrożeń pokazuje choćby skala sieci przesyłowych, które liczą 124,1 tys. km.

Dworkowicz wychodzi z inną propozycją. Chce prostszego procesu prywatyzacji, który wykluczy podporządkowany Sieczinowi Rosneftegaz. „Rola tej kompanii sprowadzałaby się tylko do sfinansowania proponowanych operacji z dywidendy za miniony rok (ok. 1,7 mld dol.)” - czytamy na portalu Ekonomia24.pl, który opisuje sprawę.

Eksperci wskazują, że sektor energetyczny w Rosji wymaga wielu inwestycji. Jest bowiem jednym z najbardziej zaniedbanych. Zdecydowana większość instalacji pochodzi jeszcze z czasów sowieckich. Sytuację Rosji pogarsza fakt, że jej gospodarka jest niezmiernie energochłonna.

TK,Ekonomia24.pl
[Fot. Wikipedia.pl]

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook