Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Prawdziwa bitwa o "łupki" wciąż przed nami

04.10.2011

W Europie Środkowej najwięcej na wydobyciu gazu łupkowego może stracić rosyjski Gazprom – mówi portalowi Stefczyk.info Konrad Szymański.

W Parlamencie Europejskim od tygodni trwa bój o gaz łupkowy. Przeciwnikom „łupków” nie udało się zablokować wydobycia tego surowca. Jednak Polska wciąż musi walczyć o to, by mogła korzystać ze swoich zasobów gazu niekonwencjonalnego.

Europoseł PiS Konrad Szymański zaznacza w rozmowie z portalem Stefczyk.info, że nie grozi nam bezpośredni unijny zakaz wydobycia „łupków”. „Unia Europejska nie ma takich kompetencji. To jest decyzja państwa, jakiego surowca używa” – mówi Szymański. Zaznacza jednak, że Wspólnota może skutecznie zniechęcić do „łupkowej” energetyki. „Grozi nam zawyżenie standardów dotyczących ochrony środowiska związanych z inwestycjami w gaz łupkowy, co spowoduje spadek jego konkurencyjności. To może sprawić, że on nie będzie atrakcyjny na tle dostaw gazu z Rosji” – mówi europarlamentarzysta. Zaznacza, że „to realny problem”, który może utrącić polskie plany dot. gazu łupkowego.

Przeciwnicy wykorzystania gazu niekonwencjonalnego kierują się różnorodnymi motywacjami. „Najgłośniejsze są motywy środowiskowe. Wielu polityków i organizacji mnoży problemy i wątpliwości związane z wpływem technologii wykorzystywanej przy eksploatacji „łupków” na środowisko” – tłumaczy Szymański. Dodaje, że są jeszcze inne aspekty sprawy. „Gaz niekonwencjonalny może spowodować, że zużycie gazu zacznie rosnąć ze szkodą dla innych źródeł energii. To powoduje, że zwolennicy energii odnawialnej czy jądrowej patrzą na „łupki” wrogo” – tłumaczy Szymański.

Problemem jest również ostra konkurencja na rynku gazu. Co zrozumiałe, dotychczasowi potentaci gazowi widzą w nowej technologii zagrożenie. „Obawiają się, że ona uszczupli ich rynek. W Europie Środkowej najwięcej do stracenia ma rosyjski Gazprom” – tłumaczy Konrad Szymański. Rozmówca Stefczyk.info zaznacza, że na obóz „łupkowych” przeciwników nie należy patrzeć przez pryzmat narodowy. „Wiadomo, że Francuzi są sceptyczni wobec „łupków”. Przegłosowano tam moratorium na badania i rozwój technologii z tym związanych. Jednak, gdyby w całej sprawie chodziło tylko o Francję, nie byłoby problemu. Kłopotem jest różnorodność motywacji przeciwników gazu niekonwencjonalnego” – zaznacza Konrad Szymański.

Rozmówca portalu Stefczyk.info zaznacza, że jesteśmy dopiero na początku walki o eksploatację gazu łupkowego. „Dopiero okaże się, ile możemy w tej sprawie wywalczyć. Pokażą to prace w Parlamencie Europejskim oraz uzgodnienia w Radzie, która też się sprawą musi zająć. Wtedy stanie się jasne, na ile lobby przeciwne „łupkom” może nam zagrozić” – tłumaczy Szymański.

saż

[Fot. Odwiert gazu łupkowego w Lubocinie, PAP/Adam Warżawa]


Słowa kluczowe:

gaz łupkowy

,

Europa

,

bitwa

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook