Jedynie prawda jest ciekawa


Pracownicy ING uniewinnieni ws. oszukiwania klientów

18.04.2014

Sąd w Gliwicach uniewinnił pracowników ING Banku Śląskiego, oskarżonych o oszukiwanie klientów przy zawieraniu umów na tzw. opcje walutowe. Trzy firmy, których dotyczył proces, w wyniku zawierania takich umów straciły prawie 20 mln zł.

Nieprawomocny wyrok zapadł w piątek przed rybnickim wydziałem zamiejscowym Sądu OkręgowegoGliwicach. Kosztami procesu został obciążony Skarb Państwa. Oskarżeni mają też dostać po 2,6 tys. zł zwrotu kosztów obrony.

Obrona jest zadowolona z wyroku, prokuratura zapowiada apelację.

W 2013 r. Prokuratura Okręgowa w Gliwicach oskarżyła pięciu bankowców z placówek ING Banku Śląskiego w Rybniku i Jastrzębiu Zdroju, zarzucając im oszustwa na szkodę klientów. Według śledczych nie powiadomili klientów o ryzyku transakcji i w ten sposób wprowadzili ich w błąd, co skutkowało olbrzymimi stratami.

Uzasadniając uniewinnienie sędzia Ryszard Furman podkreślił, że choć po skorzystaniu z produktów zaproponowanych im przez bank przedstawiciele firm ponieśli milionowe straty, to jednak nie było to wynikiem działania oskarżonych, lecz gwałtownego wzrostu ceny euro.

Sędzia podkreślił, że oszustwo to przestępstwo, "które powinno być rozumiane w sposób najbardziej dosłowny" - cechuje je umyślność i działanie w bezpośrednim celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Uszczerbek finansowy musi być bezpośrednim efektem zawarcia transakcji, tymczasem umowy ws. opcji walutowej nie miały takiego charakteru - wskazał.

Przypomniał też, że opcje walutowe to powszechnie stosowane w bankowości produkty, z których można, ale nie trzeba korzystać. "Winę oskarżonym można byłoby przypisać tylko wówczas, gdyby w momencie proponowania i zawierania tych transakcji mieli jakąś wiedzę - nie wiadomo z jakich źródeł - że w konkretnej dacie euro podskoczy w górę o złotówkę albo więcej, i fakt ten ukryli, zapewniając przy tym, że nic takiego stać się nie może" - powiedział sędzia Furman.

Wyraził też przekonanie, że - wbrew stanowisku prokuratury - firmy miały świadomość ryzyka, a bankowcy nie wprowadzali klientów w błąd. Sędzia zaznaczył także, iż w początkowym okresie po zawarciu transakcji euro taniało i warunki były wówczas dla klientów korzystne, zarabiał zarówno bank, jak i przedsiębiorcy. Trudno było przewidywać, że to się zmieni. "Nie był to wymysł oskarżonych, oni wskazywali na źródło tych przewidywań, były nimi prognozy analityków" - podkreślił sędzia.

Z wyrokiem nie zgadza się oskarżyciel. "Po zapoznaniu się z tym uzasadnieniem zapadnie decyzja o wywiedzeniu apelacji. Po wysłuchaniu ustnych motywów orzeczenia prawie na pewno taka apelacja zostanie złożona. Ocena materiału dowodowego, która została przedstawiona przez prokuraturę i ocena dokonana przez sąd są diametralnie różne" - powiedział prok. Radosław Woźniak.

Na ogłoszeniu wyroku było dwoje oskarżonych. Nie chcieli komentować orzeczenia. Ich obrońcy powiedzieli jedynie, że z wyroku są zadowoleni. "To sprawiedliwy wyrok, bardzo się cieszymy, że nasi pracownicy, którzy nie popełnili przestępstwa zostali uniewinnieni" - powiedział PAP rzecznik ING Banku Śląskiego Piotr Utrata.

Sprawa opcji walutowych stała się głośna przed kilkoma laty, kiedy okazało się, że wiele firm w całym kraju - zarówno małych jak i spółek giełdowych - straciło na takich umowach mnóstwo pieniędzy. Na mocy takich długoterminowych umów banki zobowiązywały się do wykupu waluty za z góry ustaloną cenę, nawet jeśli będzie ona wyższa niż kurs danej waluty. Opcje, które miały chronić przedsiębiorców przed ryzykiem walutowym, stały się dla nich pułapką - w ciągu siedmiu miesięcy, od sierpnia 2008 r., kurs euro wzrósł z 3,17 zł do 4,75 zł. Realizując umowę banki odkupowały od klientów walutę po cenie niższej niż rynkowa. 

Według gliwickiej prokuratury, trzej pokrzywdzeni przedsiębiorcy zawarli umowy ws. opcji, bo zostali oszukani przez pracowników ING Banku Śląskiego. Namawiano ich do tego, twierdząc, że umowy są zabezpieczeniem różnicy kursów, że są to produkty bezpieczne, które nie niosą za sobą ryzyka strat i ich obsługa jest bezkosztowa - wynika z aktu oskarżenia.

Kiedy cena euro wzrosła do 4 zł firmy były winne ING Bankowi Śląskiemu prawie 20 mln zł. Jedna ze spółek musiała z tego powodu ogłosić upadłość. Dwie pozostałe firmy zawarły z bankiem ugody i stanęły przed koniecznością spłaty wielomilionowych zobowiązań.

Zdaniem prokuratury, gdyby pracownicy banku poinformowali klientów o ryzyku związanym z opcjami, pewnie nigdy nie doszłoby do zawarcia umów. 

W 2008 r. roku, gdy złoty gwałtownie umacniał się, przedsiębiorstwa sprzedające swe usługi bądź towary za waluty obce zawierały z bankami umowy o tzw. opcje walutowe. Chciały w ten sposób zabezpieczyć się przed ryzykiem kursowym. Gdy złoty, zamiast wzmocnić się - przed czym miały uchronić się firmy - uległ silnemu osłabieniu, banki skorzystały z możliwości kupna waluty w ramach opcji, co w wielu przypadkach postawiło przedsiębiorstwa w trudnej sytuacji. Część firm, które straciły na ryzykownych transakcjach wytoczyło bankom procesy i sądy często przyznawały im rację. 

Np. w 2010 r. sąd w Rybniku zdecydował, że bank, który nakłonił klienta do ryzykowanych operacji finansowych, ma zapłacić mu 700 tys. zł. Sąd uznał, że podpisując umowę z bankiem klient nie miał dostatecznej wiedzy na temat oferowanego mu produktu.

Nie zawsze umowy z bankami służyły jedynie do zabezpieczenia kursowego. Okazało się, że zawierali je nie tylko eksporterzy, ale często były podpisywane w celach spekulacyjnych.

Dotychczas prokuratury w woj. śląskim oskarżały o nieprawidłowości właśnie przedstawicieli firm zawierających takie umowy firm. Np. częstochowska prokuratura zarzuciła niegospodarność byłym członkom kierownictwa Zakładów Chemicznych Rudniki. Oskarżyła ich o zawieranie niekorzystnych dla spółki transakcji dotyczących opcji walutowych. Straty wyniosły 13 mln zł. Gliwicka prokuratura zarzuciła działanie na szkodę spółki b. głównemu księgowemu Huty Pokój w Rudzie Śląskiej. W tym przypadku na transakcjach związanych z opcjami walutowymi spółka straciła na nich blisko 130 mln zł.

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na facebooku!

mc,PAP

[fot. wikimedia commons]

Warto poczytać

  1. 1270strazstraz 18.04.2018

    Udawali Straż Pożarną, aby przemycać papierosy

    Funkcjonariusze Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej zatrzymali dwóch mężczyzn, którzy w pojeździe udającym wóz Straży Pożarnej przemycali papierosy

  2. Biznes1 17.04.2018

    Ta wiadomość nie ucieszy opozycji. MFW prognozuje wyższy wzrost PKB w Polsce niż przewidywano

    Międzynarodowy Fundusz Walutowy prognozuje, że wzrost PKB Polski w 2018 r. wyniesie 4,1 proc., a w 2019 r. 3,5 proc. - wynika z kwietniowej edycji World Economic Outlook. W październiku 2017 r. ekonomiści funduszu oczekiwali, że dynamika PKB w 2018 r. wyniesie 3,3 proc

  3. Elektrowniaatomowa 16.04.2018

    Wraca temat budowy elektrowni atomowej w Polsce. Decyzja ma zapaść jeszcze w tym roku

    Mamy silne państwo, zbudowaliśmy silny system finansowy i jesteśmy gotowi z własnych źródeł sfinansować projekt budowy elektrowni jądrowej - powiedział PAP minister inwestycji i rozwoju. Minister energii ocenił, że decyzja ws. atomówki będzie "w tym roku albo wcale"

  4. 1270mateuszkmorawiecki 16.04.2018

    Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju: wypełniamy zobowiązania premiera Mateusza Morawieckiego

    Z satysfakcją przyjąłem zapowiedzi premiera Mateusza Morawieckiego dotyczące kwestii gospodarczych, nad którymi pracuję wraz z zespołem w Ministerstwie Inwestycji i Rozwoju.

  5. obajtekdaniel 28.03.2018

    Obajtek zdradził plan połączenia Orlenu z Lotosem

    Będziemy się starać, aby proces konsolidacji PKN Orlen z Lotosem zakończyć w ciągu maksymalnie kilkunastu miesięcy - zapowiedział w rozmowie z PAP prezes PKN Orlen Daniel Obajtek

  6. orlen 21.03.2018

    Transport irańskiej ropy w drodze do rafinerii PKN Orlen

    W połowie kwietnia dotrze do Polski tankowiec z ładunkiem 130 tys. ton ropy naftowej z Iranu przeznaczonej dla rafinerii PKN Orlen w Płocku. Dostawa surowca jest w drodze. Tankowiec, największy, jaki jest w stanie przepłynąć Kanał Sueski, wypłynął już z wyspy Kharg.

  7. ociepa 21.03.2018

    Ociepa: naszym wyzwaniem podbój gospodarczy Afryki

    „Naszym wyzwaniem jest podbój gospodarczy Afryki” - powiedział wiceminister przedsiębiorczości i technologii Marcin Ociepa podczas posiedzenia sejmowej Komisji Gospodarki i Rozwoju. Dodał, że trzeba wspomagać te inwestycje.

  8. LOT 21.03.2018

    Piękny pomysł na 100-lecie niepodległości. Polskie samoloty będą biało-czerwone

    Z okazji 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości Polskie Linie Lotnicze LOT pomalują w biało-czerwone barwy dwa najnowsze swoje samoloty Boeing 787-9 Dreamliner oraz Boeing 737 MAX 8 - mówi PAP dyrektor biura komunikacji korporacyjnej LOT-Adrian Kubicki

CS154fotoMINI

Czas Stefczyka 154/2018

PDF (7,35 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook