Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Porozumienie z Iranem ważne dla Polski

14.07.2015

„Sygnał o normalizacji z Iranem to jest wielka szansa na sprzedaż kilku tysięcy wagonów, kilku tysięcy tramwajów, pojazdów do metra, bardzo dużej ilości żywności, nie tylko nabiału, z mlekiem w proszku na czele. To jest olbrzymia szansa na (import) drobiu"- mówił Piechociński.

Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA) podpisała mapę drogową z Iranem dotyczącą jego programu nuklearnego - poinformował we wtorek szef oenzetowskiej agencji Yukiya Amano. Dokument ma pomóc w rozwiązaniu wszystkich dotychczasowych kwestii spornych.

Jak powiedział dyrektor generalny agencji MAEA i Teheran uzgodniły, że wszelkie kwestie sporne dotyczące irańskiego programu nuklearnego zostaną wyjaśnione do końca 2015 roku. Strony mają także podpisać oddzielne porozumienie dotyczące dostępu oenzetowskich inspektorów do irańskiej bazy wojskowej Parczin niedaleko stolicy. Zachód obawia się, że prowadzone są tam testy mające związek z bronią nuklearną.

"Do grudnia 2015 roku dyrektor generalny dostarczy ostateczną ocenę na temat rezolucji dotyczącej wszystkich przeszłych i obecnych ważnych kwestii (dotyczących irańskiego programu nuklearnego)" - powiedział Amano. Dyplomaci, na których powołuje się agencja Reutera, zwracają uwagę, że ogłoszenie ostatecznego raportu MAEA na temat potencjalnego militarnego wymiaru irańskiego programu atomowego, pozwoli na znaczne zredukowanie sankcji nałożonych na władze w Teheranie.

Po latach impasu Iran i MAEA porozumiały się w listopadzie 2013 roku, że będzie dochodzenie w sprawie programu nuklearnego Teheranu, który Zachód podejrzewa o prowadzenie badań nad bronią jądrową. Ocena stopnia słuszności tych podejrzeń należy do MAEA. Teheran utrzymuje, że program nuklearny ma charakter pokojowy, i zapewnia, że współpracuje z MAEA w sprawie wyjaśnienia wątpliwości w tej sprawie. MAEA podejrzewa, że Teheran przynajmniej do 2003 r. prowadził badania mające na celu budowę bomby atomowej. Agencja chce uzyskać dostęp do naukowców, którzy mieli brać udział w tych pracach, a także do dokumentów i miejsc, w których miały toczyć się badania.

Do informacji o porozumieniu nuklearnym z Iranem odniósł się Janusz Piechociński. "Normalizacja stosunków z krajem, który 85 proc. żywości importuje, to świetna wiadomość dla polskich rolników, np. dla polskich producentów drobiu – mówił we wtorek wicepremier, minister gospodarki.

„Sygnał o normalizacji z Iranem to jest wielka szansa na sprzedaż kilku tysięcy wagonów, kilku tysięcy tramwajów, pojazdów do metra, bardzo dużej ilości żywności, nie tylko nabiału, z mlekiem w proszku na czele. To jest olbrzymia szansa na (import) drobiu i polskiego mięsa wołowego, olbrzymia szansa na wiele technologii np. z zakresu ochrony środowiska czy przetwórstwa rolniczego” - mówił na spotkaniu z dziennikarzami w Łodzi Piechociński.

Według niego Iran to jest także potencjalnie obszar ekspansji np. w zakresie techniki poszukiwania i eksploatacji złóż surowcowych, może być także rynkiem zbytu dla polskich lodówek i mebli. Jak podkreślał, każda normalizacja stosunków z „dużym rynkiem, który jest wygłodzony, a ma czym płacić” to dobry sygnał dla polskiej gospodarki.

Piechociński mówił, że po udanych działaniach pod hasłem „Go India” skierowanych na rynek indyjski, teraz pora na „Go Iran”. „I to będzie duże +Go+” - dodał.

Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej poinformowała we wtorek o podpisaniu porozumienia z Iranem. MAEA i Teheran uzgodniły, że wszelkie kwestie sporne dotyczące irańskiego programu nuklearnego zostaną wyjaśnione do końca 2015 roku. Strony mają także podpisać oddzielne porozumienie dotyczące dostępu oenzetowskich inspektorów do irańskiej bazy wojskowej Parczin niedaleko stolicy. MAEA podejrzewa, że Teheran przynajmniej do 2003 r. prowadził badania mające na celu budowę bomby atomowej.

Wicepremier był też pytany o negocjacje w sprawie wejścia do Polski dużego inwestora z branży motoryzacyjnej. „Prowadzimy negocjacje z poważnym inwestorem, który deklaruje inwestycje na poziomie ponad 7 mld zł. Inwestor ma kilka alternatywnych rozwiązań. Nie ukrywam, że my też mamy argumenty, które są bardzo mocne. Największym naszym argumentem jest świetnej jakości kapitał ludzki w sektorze przemysłu automoto, jest coraz lepsza infrastruktura nie tylko komunikacyjna, ale także elektroniczna i energetyczna” - mówił Piechociński.

Jak zaznaczył, największym naszym argumentem jest to, że w samochodzie, który miałby być produkowany, po roku jego masowej produkcji w Polsce, „blisko 50 proc. części, akcesoriów i podzespołów może być polskiej produkcji”.

„Pytanie, czy nasz partner jest gotowy zgodnie z sugestiami deklarowanymi od 3-4 miesięcy nie ulec pokusie przełożenia decyzji na okres po wyborach w Polsce” - dodał.

PAP/es

fot. PAP/EPA

Słowa kluczowe:

Iran

,

Janusz Piechociński

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook