Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Polskie dzieci żyją w biedzie

24.05.2013

Jak wynika z najnowszego raportu GUS, 35 proc. dzieci w wieku 0-17 lat korzysta z pomocy państwa. Większość to rodziny wielodzietne oraz mieszkańcy wsi i małych miejscowości.

"Zwłaszcza w małych miejscowościach bieda jest dotkliwa. Tam nie ma, jak na wsi, możliwości skorzystania z naturalnych środków ratunkowych, takich jak np. własne produkty rolne. Wszystko trzeba kupić"– mówi "Rzeczpospolitej" prof. Katarzyna Duczkowska-Małysz z SGH.

W danych podanych przez Główny Urząd Statystyczny wynika, że 2,5 mln dzieci w Polsce korzysta ze świadczeń przeznaczonych dla osób żyjących w skrajnej biedzie. Największy odsetek osób korzystających z pomocy mieszka na ścianie wschodniej. W województwach: świętokrzyskim, podkarpackim i lubelskim, udział dzieci otrzymujących zasiłki, w liczbie ogółem, wynosi aż 44 proc. Co drugi żyjący tam najmłodszy wychowuje się zatem w biedzie. Podobnie jest w województwach: warmińsko-mazurskim, gdzie wskaźnik ten sięga 43 proc., oraz podlaskim (41 proc.).

Najniższe wskaźniki, poniżej 30 proc., notują województwa: dolnośląskie, opolskie i śląskie, a także mazowieckie.

23 proc. spośród wszystkich beneficjentów zasiłków to rodziny wielodzietne. Na biedę narażone są szczególnie rodziny wielodzietne. Z danych wynika, że na każde cztery rodziny wielodzietne trzy wymagają wsparcia.

Bieda dotyka dzieci najmłodsze. Jak wylicza GUS, największy udział wśród 2,5 mln dzieci korzystających z zasiłku rodzinnego mają dzieci najmłodsze – w wieku poniżej sześciu lat. Stanowią ponad 36 proc. ogółu. Niewiele mniejszy – ponad 35 proc. – jest udział dzieci w wieku 6–12 lat. Najmniej pomocy jest adresowanej do 16–17-latków.

Pomimo tak wielkiego problemu ubóstwa wśród najmłodszych, na ich rzecz wydajemy ok. 1,8 proc. PKB, tj. około 30 mld zł rocznie. A tylko na emerytury i renty – ok. 200 mld zł rocznie. Od 2003 r. nie zmieniła się właściwie (poza zasiłkiem) wysokość świadczeń rodzinnych.

"Nie chodzi o to, by wyrzucać emerytom, którzy pracowali na świadczenie, że dostają podwyżki. Ale wiele osób, tak jest na przykład z mundurowymi, górnikami czy rolnikami, dostaje świadczenia zdecydowanie przewyższające ich wkład do systemu" – zauważa Maciej Bukowski, prezes Instytutu Badań Strukturalnych.

Eksperci podkreślają ponadto, że państwo polskie pomaga rodzinom bez głowy. "Wydajemy na przykład ponad 400 mln zł na becikowe, które ciężko uznać za racjonalnie adresowaną pomoc" – podkreśla Michał Kot, współautor raportu na temat polityki rodzinnej przygotowanego przez Fundację Republikańską.

Bukowski dodaje, że państwo powinno się skoncentrować głównie na pomocy dla najbardziej potrzebujących, takich jak niepełnosprawni.

mc,rp.pl
[fot.sxc.hu]
Słowa kluczowe:

rodzina

,

bieda

,

dane

,

ubóstwo

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook