Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Polski karp drogi, ale podobno zdrowy

27.11.2012

Ceny karpia wyhodowanego w Świętokrzyskiem będą wahały się od 12 zł w hurcie do 15 zł w detalu. Za karpia z Czech zapłacimy 7,90 zł. Ale podobno jest gorszy jakościowo, bo karmiony sztuczną karmą.

Zdaniem prezesa Świętokrzyskiego Stowarzyszenia Producentów Ryb Żywionych Metodą Tradycyjną Ziarnami Zbóż, Ryszarda Zawadzkiego, rodzimym producentom zagraża import ryb z Litwy, Czech i Węgier.

- Czesi wożą go do Polski nawet za 7,90 zł za sztukę - powiedział Zawadzki. 

Jego zdaniem tak niska cena spowodowana jest tym, że koszty hodowli w tych krajach są dużo niższe niż w Polsce. "Ryby hoduje się tam na granulatach i sztucznych paszach, u nas metodą naturalną.

Zdaniem dyrektora Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej prof. Andrzeja Kowalskiego, nie można jednak w ten sposób generalizować wszystkich dostawców. 

- Nie ma reguły. Po prostu jest większe prawdopodobieństwo, że ten tańszy karp z importu jest na granulatach. W Polsce mamy zachowane te bardziej tradycyjne sposoby, łącznie z utrzymaniem całego reżimu technologicznego. Coraz częściej na świecie hodowla ryb zaczyna przypominać hodowlę kurczaków i wtedy jest to tańsze i jest konkurencja. Zabronić tego nie możemy - przyznał prof. Kowalski.

Według Zawadzkiego cykl hodowli karpia karmionego zbożem trwa trzy lata. 

- Takiego karpia można wyprodukować maksymalnie tonę z jednego hektara lustra wody. W przypadku granulatów mówimy o ilościach czterokrotnie wyższych. Cykl hodowli na granulatach skraca się do 18 miesięcy - wyjaśniał.

Jak ocenił, świętokrzyscy hodowcy nie planują zmienić sposobu hodowli karpia, bo dzięki temu "Polska słynie z dobrej ekologicznej żywności".

Rocznie Polska produkuje od 13 do 18 tys. ton karpia.

Slaw/ PAP

[FOTO: sxc.hu]

Słowa kluczowe:

ryby

,

Polska

,

import

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook