Jedynie prawda jest ciekawa

Polski biznes wraca do Libii

25.10.2011

Inne polskie przedsiębiorstwa także mają nadzieję na rychły powrót lub na nowe kontrakty

Z Libii wróciła właśnie delegacja polskich biznesmenów, którzy towarzyszyli ministrowi spraw zagranicznych Radosławowi Sikorskiemu. Polscy przedsiębiorcy spotkali się z kolegami z libijskiej izby gospodarczej, rozmawiali także z nowymi tymczasowymi władzami.

W kilkunastoosobowej delegacji znaleźli się przedstawiciele dużych polskich firm naftowych, energetycznych, budowlanych, a także doradczych. Podczas rozmów z libijskimi władzami, wszyscy usłyszeli, że polskie firmy, które miały kontrakty za czasów Muammara Kadafiego, będą mogły bez przeszkód wrócić do Libii. To dobra wiadomość m.in. dla Polimexu-Mostostalu, który budował port rybacki na wschód od Trypolisu.

- Rewolucja przerwała nam pracę w lutym tego roku. Chcemy go skończyć i odzyskać płatności, które winni nam są Libijczycy - mówi prezes firmy Konrad Jaskóła. Dobrą informacją dla Polaków jest również zapowiedź libijskich władz, że nie będą one ponownie weryfikować polskich kontraktów. Wszystko dlatego, że Libijczycy mają o Polakach bardzo dobrą opinię.

- Polskie firmy przed rewolucją nie były tymi firmami, które poddały się korupcji. Dzisiaj obecne władze chcą wyeliminować te podmioty, które czy to wykonywały słabo czy też poddały się korupcji - wyjaśnia wiceminister spraw zagranicznych Beata Stelmach. O nowe umowy z Libijczykami starają się m.in. takie polskie firmy jak Lotos czy PKN Orlen.

IAR
fot.wikipedia.org
CS146fotMINI

Czas Stefczyka 146/2017

PDF (9,21 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook