Jedynie prawda jest ciekawa


Polska nie jest gotowa na redukcję emisji CO2

07.10.2014

Jestem optymistą, myślę, że na szczycie w Paryżu 2015 r. globalna umowa klimatyczna zostanie zawarta - ocenił pełnomocnik rządu ds. polityki klimatycznej Marcin Korolec. Umowa miałaby obowiązywać od 2020 r. i być odnawiana co 5 lat.

"Mam nadzieję, że ta umowa będzie instrumentem trwałym, którego nie będzie trzeba negocjować co 5-10 lat. Będzie fundamentem, na podstawie którego państwa ONZ będą odnawiać swoje zobowiązania klimatyczne, nie tracąc czasu na dyskusje" - dodał.

Według Korolca, globalna umowa, która ma zacząć obowiązywać od 2020 roku, miałaby 5-letnie odnawialne okresy, w końcu których państwa-członkowie ONZ przedstawiałyby nowe poziomy swoich zobowiązań.

Przypomniał, że w ramach ustaleń szczytu klimatycznego w Durbanie nowe porozumienie ma dotyczyć wszystkich 194 państw ONZ oraz być zgodne z konwencją klimatyczną Narodów Zjednoczonych. Chodzi o to, by uwzględniało ono zróżnicowany poziom zobowiązań państw. "To zróżnicowanie jest naturalne i oczywiste: są państwa niezwykle bogate i niezwykle biedne, mamy państwa, które za swój cel polityki wewnętrznej stawiają rozwijanie polityki klimatycznej i są państwa, które są mniej entuzjastyczne" - dodał.

Korolec zaznaczył, że najtrudniejszym zadaniem w wypracowaniu światowego porozumienia jest właśnie połączenie tych dwóch elementów, czyli zróżnicowanych zobowiązań dotyczących wszystkich państw.

Podczas szczytu klimatycznego w Warszawie w 2013 r. rozpoczęto negocjacje nt. umowy. Państwa członkowskie ONZ zostały zobligowane do rozpoczęcia prac nad narodowymi zobowiązaniami klimatycznymi w ramach globalnego porozumienia. "W ten sposób stworzyliśmy strukturę nowej umowy klimatycznej. Oznacza to też, że państwa przygotują różne propozycje - inne bardziej, inne mniej ambitne" - wyjaśnił.

Pełnomocnik ocenił, że pierwsze zobowiązania do umowy, najprawdopodobniej w marcu 2015 r., przedstawią USA i UE. Kolejne państwa - jego zdaniem - będą je przedstawiać w połowie przyszłego roku, tuż przed lub w trakcie szczytu klimatycznego w Paryżu. "Umowa jest budowana oddolnie na podstawie narodowych zobowiązań, a nie odgórnego konkretnego celu, np. ustalonego poziomu redukcji emisji" - podkreślił.

Korolec zwrócił uwagę, że ewentualny sukces Paryża i wynegocjowanie umowy wynika m.in. z zakończonego pod koniec września szczytu klimatycznego sekretarza ONZ Ban Ki-moona w Nowym Jorku.

Prezydent USA i wicepremier Chin, przywódcy dwóch największych na świecie emitentów gazów cieplarnianych, zadeklarowali ścisłą współpracę w celu uzgodnienia porozumienia paryskiego. Zadeklarowali również środki na pomoc, wspieranie współpracy technologicznej, a także na zasilenie Zielonego Funduszu Klimatycznego - GCF, który ma finansować globalną politykę klimatyczną.

"Współpraca Chin i USA, największej gospodarki państw rozwijających się i największej gospodarki państw rozwiniętych pozwala optymistycznie myśleć o globalnej umowie. Jeżeli te dwie gospodarki się dogadają, to szerszy kompromis jest prawdopodobny" - powiedział.

Korolec, pytany o ambitne plany klimatyczne UE ocenił, że Europie wydaje się, iż jest liderem procesu pozytywnych zmian na rzecz klimatu. "To mit. W Europie panuje przyzwyczajenie, że wyznaczamy jakiś cel, który jest w jakiś sposób abstrakcyjny, nie biorąc pod uwagę w żaden sposób tego, w jaki sposób ten obszar polityki jest realizowany przez inne państwa. Zachowujemy się jakbyśmy mogli w pojedynkę zapobiec globalnemu ociepleniu" - powiedział.

Przypomniał, że Unia jest często krytykowana przez inne państwa za to, iż na rzecz zmian klimatycznych robi za mało. "Robimy daleko więcej niż inne państwa. Przez naszą nadpobudliwość w polityce klimatycznej pozwalamy innym na bezczynność" - podkreślił.

Pełnomocnik rządu przypomniał ponadto, że UE jest odpowiedzialna za 11 proc. światowych emisji gazów cieplarnianych i de facto jako jedyna uczestniczy w II okresie rozliczeniowym Protokołu z Kioto. UE zobowiązała się do 2020 roku ograniczyć emisję CO2 o 20 proc., podnieść efektywność energetyczną o 20 proc. i udział odnawialnych źródeł energii (OZE) do 20 proc.

W ramach nowego pakietu klimatycznego Komisja Europejska proponuje, aby UE w perspektywie 2030 roku zredukowała emisję gazów cieplarnianych o 40 proc. oraz podniosła udział OZE do co najmniej 27 proc.

Nie jesteśmy gotowi do dalszych zobowiązań redukcji emisji

„Nie jesteśmy dzisiaj jako kraj gotowi do tego, żeby podejmować dalsze zobowiązania redukcyjne ponad to, co zostało już przyjęte w prawie europejskim” - mówi wiceminister środowiska, pełnomocnik rządu ds. polityki klimatycznej Marcin Korolec.

Obowiązujący do 2020 r. pakiet energetyczno-klimatyczny zakłada 20-proc. redukcję emisji CO2 i 20-proc. udział energii odnawialnej. KE na początku roku zaproponowała 40-proc. redukcję emisji CO2 do 2030 r. i europejski cel zwiększenia udziału odnawialnych źródeł energii do poziomu 27 proc.

Według wiceministra w Europie panuje mit, że UE jest liderem procesu redukcji emisji. Przyznał, że Unia rzeczywiście robi więcej, niż inne państwa i ma najbardziej restrykcyjną politykę klimatyczną, ale większość państw Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) przedstawia bardziej racjonalne podejście i nie zbliża się do tak ambitnego celu politycznego, jakim jest plan redukcji gazów cieplarnianych o 40 proc. do 2030 roku.

Zdaniem Korolca tak radykalna polityka klimatyczna niesie dla Unii Europejskiej cały szereg wyzwań; Europa obecnie przechodzi jedną z największych zapaści gospodarczych w swojej historii, a realizowanie tego celu m.in. zagraża przemysłowi w Europie.

"Skoro znacznej części kolegów na zewnątrz zależy na tym, aby realizować tę politykę, nie musimy się im przeciwstawiać - mówił. - Ale wydaje mi się, że mandat negocjacyjny, który sformułowała premier Ewa Kopacz w expose czy inne wystąpienia pani premier, są jasne".

Szefowa rządu w swym przemówieniu programowym, wygłoszonym w ubiegłą środę w Sejmie zapewniała, że polski rząd nie zgodzi się na zapisy, które skutkowałyby wyższymi kosztami dla gospodarki i wyższymi cenami energii w Polsce.

Wiceminister Korolec przypomniał, że Polska jest jednym z liderów redukcji emisji gazów cieplarnianych. Zwrócił także uwagę na o wiele niższe cele redukcji emisji w krajach rozwiniętych, takich jak Australia, Kanada czy Norwegia.

Korolec poruszył również kwestię wysokich cen energii w UE i wskazał na zaniepokojenie kręgów przemysłowych. "Tyle tylko, że w procesie instytucjonalnym dyskusji w Brukseli te głosy (przemysłu) nie są zawsze brane pod uwagę. Stowarzyszenia przemysłowe w wielu krajach, nawet w największych gospodarkach europejskich, bardzo często kwestionują zasadność tych instrumentów czy takiego kształtu polityki klimatycznej, jakie proponuje Komisja Europejska na przyszłość" - zaznaczył.

Ponadto - jego zdaniem - wbrew unijnym propozycjom ponownego uprzemysłowienia Europy, polityka ta grozi redukcją przemysłu w UE.

Politykę tę kwestionują także nowi członkowie Unii. "Rzeczywiście państwa Grupy Wyszehradzkiej (Czechy, Polska, Słowacja i Węgry - PAP), Rumunia, Bułgaria, państwa bałtyckie, to są państwa, które są w procesie dochodzenia do średniego poziomu zamożności Unii Europejskiej i w tym sensie w sposób naturalny, czy w sprawach klimatycznych, czy również w innych sprawach, jest bardzo duża zbieżność całego szeregu interesów" - powiedział Korolec.

We wtorek na spotkaniu w Bratysławie ministrowie środowiska Grupy Wyszehradzkiej oraz towarzyszący im przedstawiciele Bułgarii i Rumunii uznali, że proponowane przez UE cele dotyczące ochrony klimatu są zbyt ambitne.

PAP, lz

[fot: sxc.hu]

Warto poczytać

  1. impact13062018 13.06.2018

    Gowin: Zaczęła się wielka rewolucja. Inauguracja kongresu Impact'18

    Musimy opracować narodową strategię rozwoju sztucznej inteligencji - powiedział w środę w Krakowie wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin. Zapowiedział, że jesienią rozpoczną się prace nad tą strategią.

  2. 1270daninasol 11.06.2018

    Większość Polaków popiera propozycję tzw. daniny solidarnościowej

    57 proc. badanych popiera dodatkowe opodatkowanie w postaci daniny solidarnościowej - wynika z badania CBOS. Przeciwnych temu pomysłowi jest 31 proc.

  3. 195887175409d9224d888b 11.06.2018

    Uberyzacja coraz popularniejsza w Polsce. Jaką przyszłość ma ten nowy model biznesowy?

    Uberyzacja stała się już zjawiskiem społeczno-ekonomicznym. Zdaniem ekonomistów upowszechnienie tego modelu biznesowego będzie powodowało zarówno pozytywne, jak i negatywne skutki dla rozwoju biznesu, gospodarki, rynku pracy i zatrudnienia - mówi PAP dr Anna Sibińska z PAM Center UŁ.

  4. 3498425619685389265508513446467992387321856n 09.06.2018

    Zakończyła się budowa Dreamlinera upamiętniającego stulecie odzyskania Niepodległości

    W fabryce Boeinga w Everett zakończyło się właśnie malowanie najnowszego z Dreamlinerów w wersji 787-9. Wyjątkowa biało-czerwona maszyna zarejestrowana jako SP-LSC upamiętnia 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości - poinformował LOT w komunikacie przekazanym w sobotę PAP

  5. ztmgdynia06062018 06.06.2018

    Wydatki na autopromocję władz powodem ograniczenia ulgi dla najmłodszych?

    Zgodnie z zapowiedziami miast, które są stronami porozumienia metropolii trójmiejskiej, w dniu 1 czerwca 2018 roku w życie weszła ulga w postaci całorocznych, bezpłatnych przejazdów komunikacją miejską. W gronie sygnatariuszy jedynym wyjątkiem okazała się Rumia.

  6. rolnictwo 04.06.2018

    Pilne: Tragiczne wyniki polskiego rolnictwa! Tak źle nie było od dawna

    Najnowszy raport NIK szokuje. Fatalne wyniki polskiego rolnictwa zmuszą Izbę do działania

  7. lot01062018 01.06.2018

    Polska Grupa Lotnicza przejmie LOT?

    Polska Grupa Lotnicza (PGL) złożyła wniosek do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) w sprawie przejęcia wyłącznej i bezpośredniej kontroli nad Polskimi Liniami Lotniczymi LOT, LOT Aircraft Maintenance Services i LS Airport Services - poinformował UOKiK.

  8. 1270trumpelini 31.05.2018

    To nowa wojna celna? Szef KE zapowiada nałożenie ceł odwetowych na towary z USA

    To zły dzień dla światowego handlu - ocenił przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker, komentując wprowadzone w czwartek przez USA cła na stal i aluminium

CS156fotoMINI

Czas Stefczyka 156/2018

PDF (8,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook