Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Polska krajem lewych faktur i wyłudzeń?

29.07.2013

Zdaniem ekspertów proces fałszerstw i oszustw podatkowych jest powszechny i masowy. „Lewe” dokumenty są wprowadzane do obiegu przez małe i duże firmy – informuje „Dziennik Gazeta Prawna”.

Jednak nikt nie może czuć się bezpieczny, gdyż urzędy kontroli skarbowej są coraz bardziej skuteczne.

Jak donosi DGP – nie każdy urząd kontroli skarbowej (UKS) ma do czynienia z większą niż przed rokiem liczbą lewych faktur. Jednak w każdym wykrytym przypadku, kwoty widniejący na dokumentach są dużo wyższe od zeszłorocznych. Oczywiście przy skali oszustw podatkowych ma znaczenie wielkość firmy.

Fikcyjne dokumenty ujawniamy w podmiotach reprezentujących wszystkie rodzaje działalności i bez znaczenia jest ich wielkość oraz skala działalności. Lista przyłapanych na próbie oszustwa podatkowego przy wykorzystaniu kupionej faktury obejmuje zarówno małe, rodzinne przedsiębiorstwa, jak i duże spółki zatrudniające dziesiątki pracowników – przyznaje na łamach Dziennika Gazeta Prawna inspektor Andrzej Bartyska, rzecznik prasowy UKS w Gdańsku.

Zdaniem inspektora liderem w tej niechlubnej branży jest budownictwo, gdzie wiele firm stara się minimalizować koszty i obciążenia podatkowe. Zdaniem urzędników właściciele firm budowlanych nie tylko oszukują państwo na podatkach, ale również często zatrudniają pracowników na czarno, bądź starają się zalegalizować zakup towarów niewiadomego pochodzenia.

Jak donosi DGP - często zdarza się, że działalność gospodarcza polega wyłącznie na sprzedaży fikcyjnych dokumentów.

Gazeta podaje ciekawy przypadek oszustw stosowanych w branży paliwowej i złomowej, gdzie często przy pomocy fikcyjnych faktur wprowadza się do obrotu towar niewiadomego pochodzenia – głównie Chin i Wietnamu.

Urzędnicy są zaskoczeni skalą zjawiska, ale również efektami swojej pracy:

Chyba nikt nie spodziewał się, że liczba ujawnionych fałszywek poszybuje z 3244 sztuk o wartości 436 mln zł w 2011 r. do 14 592 sztuk wartych 1,6 mld zł w 2012 r., a to jeszcze nie koniec. W pierwszej połowie 2013 r. wyłapaliśmy już 7684 fikcyjne faktury. W analogicznym okresie roku 2012 licznik zatrzymał się na liczbie 4697 – mówi na łamach Dziennika Gazeta Prawna A. Bartyska.

Tylko w pierwszym półroczu 2013 r. urzędnicy doręczyli 281 decyzji podatkowych na łączną kwotę 53,3 mln zł.

Skala wyłudzeń jednak stale rośnie. 1,8 mld zł wyniosła wartość fikcyjnych faktur ujawnionych przez Urząd Kontroli Skarbowej w Katowicach w całym 2012 roku. Taki sam rezultat wypracowano w I półroczu 2013 roku – czytamy w DGP.

Głównym problemem kontrolerów skarbówki jest trudność w wytypowaniu do ścisłej kontroli konkretnego podmiotu gospodarczego. Dawniej kontrolerzy mieli za zadanie sprawdzenie kilkunastu podejrzanych firm na swoim terenie, obecnie jednak ta suma zwiększyła się do kilkudziesięciu.

Wszyscy eksperci i urzędnicy są jednego zdania: podmioty generujące fikcyjne faktury, niezależnie od branży, to pseudoprzedsiębiorcy, zwykle nie składający deklaracji podatkowych, lub czyniący to w sposób mający tylko stworzyć pozory rzeczywistej działalności gospodarczej.

Zainteresował Cię ten artykuł? Dołącz do nas na Facebooku!

DGP, lz

[fot: sxc.hu]

Słowa kluczowe:

Polska

,

skarbówka

,

faktury

,

wyłudzenia

,

oszuści

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook