Jedynie prawda jest ciekawa

Polska jako obóz przejściowy

04.06.2014

Bank Światowy stwierdził, że kryzys demograficzny jest jednym z głównych problemów Polski. Polska gospodarka stale traci młodych, dobrze wykształconych i zdeterminowanych by pracować ludzi na rzecz Niemiec, Wielkiej Brytanii czy Skandynawii. Na szczęście polski rząd już wziął się do pracy i ułatwia polskim studentom pracę w polskich korporacjach… za granicą.

Po 25 latach transformacji Polacy należą do najszybciej starzejących się społeczeństw na świecie – informuje Bank Światowy. To oznacza, że coraz trudniej będzie utrzymać szybkie tempo wzrostu gospodarczego, jakie miało miejsce od 1989 r. Doświadczenia innych państw pokazują, że nie ma na to prostej recepty w postaci polityki prorodzinnej, dlatego Polska musi przeprowadzić kompleksowe reformy, które zwiększą innowacyjność i aktywność zawodową – zalecają eksperci BŚ.

Oczywiście rząd Donalda Tuska dostrzega problem i dlatego Ministerstwo Spraw Zagranicznych współfinansuje program „Inteligentny start”, uruchomiony przez fundację o tej samej nazwie. Dzięki niemu polscy studenci na zagranicznych uczelniach mogą wykorzystać wiedzę i umiejętności, pracując dla polskich firm. Program ma ułatwiać odbywanie praktyk lub staży, a także zdobywanie stałego zatrudnienia. Według ministra Radosława Sikorskiego jest to sposób odzyskania dla polskiej gospodarki młodych ludzi, którzy wyjechali za granicę. Może się jednak zdarzyć, że będzie to też doskonały program jeszcze lepszego wyedukowania polskiej młodzieży dla zagranicznych firm. Nie tylko skończą studia na brytyjskiej, niemieckiej czy francuskiej uczelni, ale na dodatek zdobędą pierwsze niezbędne doświadczenie zawodowe w firmie wprawdzie o polskim kapitale, ale przecież funkcjonującej w kulturze brytyjskiej, niemieckiej czy francuskiej.

Czy tak dobrze wykształceni specjaliści zdecydują się po zakończeniu programu „Inteligentny start” na powrót do Polski gdzie będą mogli ku chwale ojczyzny wykonywać tą samą pracę, która mogą wykonywać za granicą tylko cztery razy mnie płatną? Raczej wątpię. Wątpią w to chyba także przedstawiciele agencji pracy Work Service, którzy na szczęście mają swoją receptę na ten problem. Apelują, żeby zmienić podejście do pracowników z Ukrainy i nie zatrudniać ich już tylko na posadach wymagających niewielkich kwalifikacji, ale także doceniać ich wiedzę i umiejętności i ułatwić im zatrudnienie jako specjalistom.

- Warto zadbać o to, aby rynek pracy w Polsce był dostępny i atrakcyjny dla Ukraińców. Potrzebna jest większa liberalizacja przepisów dotyczących zatrudniania pracowników ze Wschodu, dostępność ofert pracy, wsparcie w zakresie wyrównania kwalifikacji, nauce języka, czy wreszcie pomoc przy akomodacji w osiedleniu się na stałe – zachęca Tomasz Hanczarek, prezes Zarządu Work Service SA.

Jako ilustrację jak Polska jest atrakcyjna dla specjalistów z Ukrainy Work Service daje poniższą ilustrację:

Tak wiec dosyć wyraźnie rysuje się sposób rozwiązania kryzysu demograficznego w Polsce, na który zwraca uwagę Bank Światowy. Polaków wyedukujemy jeszcze lepiej zapewniając im praktyki zawodowe na zagranicznych rynkach, a na ich miejsce sprowadzamy specjalistów ze Wschodu. Polska stanie się takim obozem przejściowym pomiędzy Zachodem a Wschodem, gdzie będzie się przy użyciu nisko wynagradzanej siły roboczej (ale nie za nisko, żeby nie wybuchły niepokoje społeczne), produkowało artykuły, których ani nie opłaca się produkować w Zachodniej Europie, ani sprowadzać z Dalekiego Wschodu.

Maciej Goniszewski

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook