Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Polityczne negocjacje klimatyczne na COP19

18.11.2013

Politycy wchodzą do gdy na szczycie ONZ. Od wtorku w negocjacjach klimatycznych w Warszawie będą brali udział ministrowie i szefowie państw. To najważniejsza część COP19. Kluczową sprawą pozostaje finansowanie polityki klimatycznej.

Trwający od 11 listopada szczyt klimatyczny wchodzi w kulminacyjny moment. Od wtorku rozpoczynają się polityczne negocjacje, które mają potrwać do piątku. Data zakończenia COP19 jest jednak niepewna. "Tradycją" poprzednich konferencji stało się przedłużanie konferencji, np. w 2012 r. w Dausze szczyt trwał o blisko 24 godz. dłużej.

We wtorek o godz. 15 rozpocznie się uroczysta sesja Konferencji, w której udział wezmą m.in. sekretarz generalny ONZ Ban Ki-moon, premier Donald Tusk, przewodniczący konferencji Marcin Korolec oraz inni ministrowie i szefowie państw.

Do Warszawy przyjadą m.in. prezydent Tanzanii, Nauru, Etiopii, Tuvalu, wiceprezydent Iranu. Stany Zjednoczone reprezentować będzie główny negocjator Todd Stern. Do stolicy Polski wybierają się również przedstawiciele UE z komisarz ds. klimatu Connie Hedegaard na czele. We wtorek wieczorem odbędzie się również uroczysta kolacja z udziałem prezydenta Bronisława Komorowskiego.

"To będzie pierwsza, nieformalna próba konsultacji. Wiadomo, że na takich kolacjach konsultuje się stanowiska z poszczególnymi ministrami" - powiedziała dziennikarzom w poniedziałek wiceminister środowiska Beata Jaczewska. Dodała, że w ostatnim tygodniu konferencji, przed państwami pozostały do rozwiązania m.in. kwestie mechanizmu strat i szkód, czyli zapobiegania klęskom żywiołowym. "Ta sprawa się skomplikowała, po tym, jak przed COP19 wydarzył się tajfun na Filipinach. (…) Oczywiście jest jeszcze cała dyskusja na temat finansowania, czyli mobilizacji środków finansowych do wysokości 100 mld dolarów rocznie przez państwa rozwinięte na rzecz krajów rozwijających się. To będzie wymagało dyskusji ministrów" - powiedziała.

To właśnie kwestie finansowe budzą najwięcej kontrowersji wśród negocjatorów. Jak dowiedziała się nieoficjalnie ze źródeł zbliżonych do polskiej reprezentacji na COP19, po pierwszym tygodniu nie wypracowano w tej sprawie wielu konkretów. Przedstawiciele państw nie mogą się porozumieć co do tego, kto i jak miałby płacić za politykę klimatyczną. Państwa rozwinięte nie chcą słyszeć m.in. o tzw. kompensacji, co znaczyłoby to, że zostałyby one w głównej mierze odpowiedzialne za niekorzystne zmiany klimatu.

Negocjowany jest m.in. mechanizm strat i szkód (loss and damage), czyli wsparcia dla krajów dotkniętych np. klęskami żywiołowymi spowodowanymi zmianami klimatu. Państwa rozwinięte chciałyby, żeby ten mechanizm zapobiegał negatywnym zmianom klimatycznym, a nie jako mechanizm rehabilitacji, za czym optują biedniejsze kraje. Stąd te kwestie muszą zostać przeniesione na poziom ministerialnych negocjacji.

Negocjowany będzie również budżet Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych ds. Zmian Klimatu.

Kwestią otwartą pozostaje także sprawa, nowego, międzynarodowego porozumienia ws. globalnego porozumienia klimatyczne. UE optuje za ambitniejszymi celami redukcji emisji gazów cieplarnianych, sceptycznie do tego pomysłu podchodzą największe gospodarki światowe, które kładą większy nacisk na poprawę efektywności energetycznej.

Zainteresował Cię artykuł? Dołącz do nas na Facebooku!

PAP, lz

[fot: PAP/Jakub Kamiński]



Słowa kluczowe:

polityka klimatyczna

,

negocjacje

,

klimat

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook