Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Politycy o projekcie zakazu handlu w niedziele

02.09.2016

Szanujemy projekty obywatelskie, będziemy pracować w Sejmie nad inicjatywą dot. ograniczenia handlu w niedziele, bo jest takie zapotrzebowanie społeczne - zapowiedział poseł PiS Łukasz Schreiber. Zaznaczył, że nie wyklucza wprowadzenia zmian do projektu.

Obywatelski projekt ustawy, przygotowany przez NSZZ "Solidarność", przewiduje ograniczenie handlu w niedziele. Według związku, podpisało się pod nim ponad 350 tys. osób. Projekt został złożony w piątek na ręce marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego.

Zgodnie z projektem, zakaz handlu w niedziele miałby dotyczyć większości placówek handlowych z wyjątkiem stacji benzynowych, kwiaciarni, piekarni i aptek.

"Po pierwsze, to projekt obywatelski, a my szanujemy bardzo te projekty, nie wyrzucamy ich do kosza (...) na pewno będziemy pracować nad tą sprawą. Widać, że jest takie zapotrzebowanie społeczne – bo jest ponad 350 tys. podpisów" - powiedział w piątek na briefingu w Sejmie Schreiber, pytany o stanowisko PiS do projektu.

Zaznaczył, że on osobiście skłania się do poparcia inicjatywy ws. zakazu handlu w niedziele, ale - jak zastrzegł - widzi potrzebę dalszych prac nad nią w Sejmie. Pytany o propozycję PSL, by nie zakazywać, a ograniczyć handel w niedzielę np. do pięciu czy sześciu godzin, poseł PiS powiedział, że nie wyklucza wprowadzenia takiej możliwości. "Jesteśmy otwarci na dyskusję" - zaznaczył.

Dziennikarze pytali też Schreibera, czy nie uważa, że proponowane w projekcie rozwiązanie zaszkodziłoby gospodarce lub rynkowi pracy. "W Niemczech, Austrii czy Norwegii ten zakaz obowiązuje, nic strasznego się nie dzieje, gospodarki tych krajów mają się bardzo dobrze" - odpowiedział poseł PiS

Założenie projektu dot. ograniczenia handlu w niedziele jest szczytne, ale chcemy wiedzieć, czy skutkiem nie będzie utrata miejsc pracy i czy nie stracą mali przedsiębiorcy - powiedział poseł Kukiz'15 Piotr Apel, pytany o stanowisko klubu ws. projektu Solidarności.

Apel poinformował PAP, że jego klub podejmie decyzję ws. projektu po "głębokiej analizie przeprowadzonej wraz z ekonomistami i ekspertami".

"Założenie (projektu) jest szczytne, ale my chcemy wiedzieć dwie rzeczy nim podejmiemy decyzję. Po pierwsze - czy skutkiem nie będzie utrata miejsc pracy m.in. sprzedawców; po drugie, nie wiemy, czy projekt nie odbije się na małych, polskich przedsiębiorcach, których dobro mamy przede wszystkim na uwadze. Gdy będziemy mieć wiedzę - zdecydujemy" - powiedział Apel.

Projekt ustawy ograniczającej handel w niedziele doprowadzi do zwolnień - przestrzega PO. Projekt jest zły i opresyjny - uważa rzecznik PO Jan Grabiec. W ocenie Grabca projekt jest "zły i opresyjny". Jak podkreślił, doprowadza w praktyce do
całkowitego zakazu handlu w niedziele i pozwala na ukaranie osób, które go złamią, karą więzienia.

"To przykład legislacji niewystępującej w krajach europejskich. Dodatkowo projektodawcy nie analizują skutków społecznych i ekonomicznych. Dziś miejsca pracy w handlu są istotne z punktu widzenia rynku pracy w wielu mniejszych miejscowościach. Całkowity zakaz handlu wprowadzony z dnia na dzień musiałby pociągnąć za sobą przynajmniej kilkanaście tysięcy osób zwolnionych z pracy" - przekonywał.

"Bylibyśmy gotowi rozmawiać o różnych formach wzmocnienia ochrony praw pracowników, ograniczenia możliwości funkcjonowania obiektów handlowych również w niedziele, które sprawiałyby, że prawa pracownicze byłyby w coraz większym stopniu chronione. Ten projekt zupełnie nie temu służy, to projekt bardziej ideologiczny" - dodał.

PSL zamierza pracować nad obywatelskim projektem ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele, jednak będzie zgłaszać do niego swoje poprawki - poinformował na piątkowym briefingu w Sejmie szef ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz.

"Oczekujemy na ten projekt Solidarności, trzeba do niego poważnie podejść, ale będziemy też zgłaszać nasze pomysły i modyfikacje" - mówił Kosiniak-Kamysz.

Wśród poprawek proponowanych przez PSL mogłaby się pojawić koncepcja czasowego ograniczenia handlu w niedzielę - podkreślił. "Dzisiaj można od świtu do nocy handlować w niedziele, za rok nie będzie można handlować w ogóle, a może zróbmy tutaj zasadę ewolucyjną, wypróbujmy na jakiś czas ograniczenie czasowe 5-6 godzin handlu w niedziele, później dajmy szansę na odpoczynek pracownikom" - dodał.

Kosiniak-Kamysz podkreślił, że wskazane przez niego poprawki czasowego ograniczenia handlu w niedzielę są racjonalne z punktu widzenia gospodarczego, społecznego; można je też wdrożyć w zasadzie z dnia na dzień.

Zaznaczył również, że PSL chciałoby wzmocnić sprzedaż bezpośrednią od producentów rolnych oraz sprzedaż produktów tradycyjnych, żeby "ta otwartość na różnego rodzaju jarmarki, możliwość sprzedaży do klienta była jak największa, szczególnie w tym wypadku w niedziele" - podsumował.

Nowoczesna jest przeciwko wprowadzeniu zakazu handlu w niedzielę; pracę w takiej sytuacji może stracić 100 tysięcy Polaków - powiedział lider Nowoczesnej Ryszard Petru. Ten zakaz karze Polaków za pracę; jesteśmy biednym krajem i to praca da możliwość bycia bogatszym - dodał. 

Petru powiedział w piątek dziennikarzom w Sejmie, że jego partia jest przeciwko wprowadzeniu zakazu handlu w niedzielę. Zadeklarował, że - jeśli większość rządowa wprowadzi taki zakaz - to po przejęciu władzy, Nowoczesna go zniesie. Jego zdaniem, wprowadzenie zakazu handlu w niedzielę jest "przeciwko interesowi Polaków".

"Będziemy sprzeciwiać się zakazowi handlu w niedzielę, dlatego, że ten zakaz karze Polaków za pracę. Polska jest krajem na dorobku, jesteśmy krajem biednym i to praca da nam możliwość bycia bogatszymi" - przekonywał lider Nowoczesnej.

Jego zdaniem, po wprowadzeniu zakazu handlu w niedzielę, pracę może stracić 100 tysięcy Polaków. "Będziemy mieli do czynienia z olbrzymią liczbą osób, które stracą pracę w wyniku +widzimisię+ związku zawodowego. Niestety (przewodniczący Solidarności) Piotr Duda, w ogóle nie myśli o tych, którzy stracą pracę" - podkreślił Petru.

Lider Nowoczesnej zauważył też, że kara 2 lat więzienia za złamanie zakazu handlu w niedzielę jest niewspółmierna do przewinienia.

Zgodnie z projektem, zamieszczonym na stronie internetowej "S", zakaz handlu w niedziele miałby dotyczyć większości placówek handlowych. W projekcie zapisano, że przepisy objęłyby także: franczyzobiorców, przedsiębiorców prowadzących działalność w oparciu o "umowę agencji" (z wyłączeniem stacji paliw), przedsiębiorców prowadzących handel obwoźny i obnośny.

W projekcie proponuje się, aby w wigilię Bożego Narodzenia (chyba, że przypada w niedzielę) oraz Wielką Sobotę "handel oraz wykonywanie innych czynności sprzedażowych" mógłby się odbywać do godz. 14. W projekcie przewidziano jednak szereg odstępstw od zasady zakazu handlu. Handel będzie mógł się odbywać w dwie kolejne niedziele poprzedzające Święta Bożego Narodzenia, w ostatnią niedzielę przed Świętami Wielkanocnymi, w ostatnią niedzielę stycznia, czerwca, sierpnia oraz w pierwszą niedzielę lipca.

Ponadto odstępstwa dotyczyłyby też m.in.: sklepów, gdzie handel prowadzi wyłącznie przedsiębiorca prowadzący indywidualną działalność gospodarczą (z wyłączeniem franczyzobiorców i ajentów), stacji benzynowych (z pewnymi obostrzeniami), piekarni zlokalizowanych przy zakładach produkcyjnych prowadzących sprzedaż produktów własnej produkcji do godz. 13. Ponadto autorzy projektu proponują, by handel w niedzielę był dopuszczony m.in. w strefach wolnocłowych.

Dodatkowo, jak czytamy w projekcie, nieprzestrzeganie zakazu handlu oraz wykonywania innych czynności sprzedażowych w niedziele, oraz wigilię Bożego Narodzenia i Wielką Sobotę "podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch".

Ryb, PAP

Fot. [freeimages.com]

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook